Witam wszystkich, chcę opisać jedną historię z mojego leczenia P.M. czyli Przed Metadonem,kiedy to tylko marzyliśmy o takim "Darze" jak substytucja/podtrzymanie lekowe w Polsce.
Tekst jest przekazanym moim postem z forum www.metadon.fora.pl . Poczytajcie też relacje innych z ich pobytw w ośrodkach. W tym tekście nie chcę obrazic MONARu czy generalizować, że wszystkie były czy są złe, opisuję to, co mnie akurat spotkało.Oczywiście, że relacja jest subiektywna!