Światowi politycy przeciw prohibicji

Wzrasta porozumienie wśród obserwatorów i komentatorów światowej polityki narkotykowej, iż system oparty na prohibicji nie tylko jest nieudolny lecz wręcz szkodliwy. Obecne regulacje powodują pogorszenie sytuacji w problemach zdrowia publicznego jak wzrost zachorowań na HIV lub żółtaczki typu B i C, przede wszystkim jednak, konserwatywna polityka sprowokowała wzrost działań o charakterze kryminalnym. Przykładów jest mnóstwo, od rozrostu przestępczości zorganizowanej, przez korupcję wśród polityków i urzędników, aż po przemoc związaną z dystrybucją zakazanych substancji. Obecna polityka przyczynia się również do zatruwania środowiska, głodu, i migracji ludności. Te, jak i inne problemy zmotywowały niektórych z wysoko postawionych oficjeli do ponownego przeanalizowania współczesnej polityki narkotykowej.  

W poniedziałek 25 stycznia, z inicjatywy byłych prezydentów trzech krajów Ameryki Łacińskiej, w Genewie miało miejsce pierwsze spotkanie Światowej Komisji ds. Polityki Narkotykowej. Grupa za cel stawia sobie lobbowanie na arenie międzynarodowej nowych rozwiązań w zwalczaniu konserwatywnych zakazów antynarkotykowych. Były prezydent Brazylii, Fernando Henrique Cardoso, który przewodniczy Komisji, stwierdził, iż „niszczenie upraw oraz kryminalizacja konsumpcji nie ograniczyła przemytu narkotyków i ich spożywania”. Kontynuując, Komisja dowodziła, że szkody wynikające z przestępstw narkotykowych oraz korupcji „ w znacznej mierze przekraczają szkody związane z produkcją, handlem i zażywaniem narkotyków”. Według członków Komisji problem nielegalnych substancji jest w dużej mierze wynika ze strachu przed zmianami i polityki dezinformacyjnej. W związku z tym, członkowie apelują o natychmiastowe reformy, które pomyślnie rozwiążą tą kwestię.

Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej gromadzi wiele znamienitych osobistości świata polityki, biznesu i kultury, nadając organizacji wysoki status. Pośród członków warto wyróżnić byłych prezydentów Brazylii (Fernando Henrique Cardoso), Kolumbii (Cesar Gaviria)  i Meksyku (Ernesto Zadillo), byłego szefa unijnej dyplomacji Javiera Solanę, laureata Nagrody Nobla Mario Vargas Llosa, meksykańskiego pisarza i intelektualistę Carlosa Fuentesa, byłą prezydent Szwajcarii Ruth Dreifuss, byłego amerykański sekretarz stanu Georgea Shultza, byłego wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców Thorvalda Stoltenberga oraz założyciela grupy przedsiębiorstw Virgin, Richarda Bransona.

Komisja planuję lobbowanie w strukturach ONZ mające na celu zmianę obecnych przepisów antynarkotykowych, poddanie analizie operacje przeciw producentom i przemytnikom zakazanych substancji, jak również zbadanie zagrożeń i pozytywów karania posiadania narkotyków. Grupa planuje przygotowanie zmian w regulacjach, przybliżając je do unormowań dotyczących alkoholu. Istotnym celem Komisji jest kampania na rzecz zmiany wizerunku osób uzależnionych, którzy na dzień dzisiejszy są nierzadko traktowani jako kryminaliści.

Krytyka obecnej sytuacji w polityce narkotykowej nie jest niczym zaskakującym. Wielu uczonych i komentatorów życia publicznego, jak i instytucji rządowych i pozarządowych zaobserwowało konieczność zmian. W samej tylko Wielkiej Brytanii na przestrzeni ostatnich lat kilka poważanych organizacji jak Komisja ds. Spraw Wewnętrznych, Królewskie Towarzystwo Sztuki czy Brytyjskie Konsorcjum ds. Polityki Narkotykowej zwracały uwagę na problemy wynikające z prohibicji. Ciekawym jest, iż nawet Biuro ONZ ds. Zwalczania Przestępczości i Narkotyków (główna organizacja stojąca na straży obecnych przepisów) dostrzega błędy w swoich działaniach. Jak zauważa w raporcie z 2008 roku, prohibicja ma kilka „niezamierzonych konsekwencji”. Autorzy wymieniają tu  rozwój czarnego rynku, wzrost wydatków na bezpieczeństwo zamiast np. ochronę zdrowia. Rozwój technologii do produkcji narkotyków jak i wzrost rodzajów nielegalnych substancji. Dodatkowo, praca dostrzega, iż system spowodował marginalizację i stygmatyzację osób uzależnionych, co nierzadko uniemożliwia im powrót do społeczeństwa.

Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej ma potencjał aby zostać jednym z głównych prowokatorów reform w systemie, który od prawie stu lat powoduje więcej szkód niż dobra. Powstanie inicjatywy tego rodzaju wskazuje, że problem dostrzegany jest również na najwyższych szczeblach, a potrzeba jego zmian nie jest już tak zdecydowanie ignorowana. Miejmy nadzieję, że wsparcie tak znamienitych osobistości będzie czynnikiem, który rychle przyczyni się do tak długo oczekiwanych, liberalnych rozwiązań.