Afryka Zachodnia: korupcja i narkotyki

“Obecność zorganizowanej przestępczości, zagrażającej bezpieczeństwu i napędzającej korupcję, która bezkarnie działa w regionie gdzie PKB niektórych państw jest niższe niż wartość narkotyków przezeń przemycanych”. Wbrew pozorom ten opis wcale nie dotyczy Ameryki Środkowej i Południowej lub Azji które tradycyjnie były wiązane z handlem i produkcją narkotyków. Przez kilka ostatnich dekad możemy zauważyć wzrost tych tendencji w Afryce, szczególnie jej zachodniej części. Rosnący problem stanowi tu błyskawiczny wzrost przemytu kokainy, sprawiając, że Zachodnia Afryka stopniowo zamienia się w główny punkt przerzutowy tego narkotyku przed trafieniem na rynek europejski.

Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC), jest coraz bardziej zaniepokojone sytuacją w Afryce Zachodniej. W raporcie, opublikowanym w 2008 roku stwierdzono, iż handel kokainą w tym regionie rujnuje i tak już słabą sytuacje gospodarczą oraz szerzy korupcje na wszystkich szczeblach administracji państwowej. Antonio Maria Costa (Dyrektor Generalny Biura) stwierdza w raporcie, że „zagrożenie rozprzestrzenia się tak szybko, iż stopniowo zamienia afrykańskie Złote Wybrzeże w wybrzeże kokainowe”. 

Większość kokainy trafia do Afryki poprzez Gwineę Bissau oraz Ghanę, skąd dalej trafia za pośrednictwem łodzi lub samolotów pasażerskich do Europy (zazwyczaj Francji, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii). Według UNODC, obecnie kokaina jest przemycana przez każdy z krajów Zachodniej Afryki. Poza tym, Biuro szacuje, że każdego roku do wybrzeży Afryki dociera ponad 50 ton produktu o rynkowej wartość 2 miliardów dolarów, (co w niektórych przypadkach przekracza PKB poszczególnych krajów w regionie). Poziom korupcji odzwierciedla rentowność przemytu. UNODC ostrzega, że w przypadku dalszego negatywnego rozwoju sytuacji, niektóre z państw mogą przeistoczyć się w kraje gdzie dochody z narkobiznesu mogą stać się głównym dochodem kraju. Jednym z krajów w którym sytuacja jest najbardziej niepokojąca jest Gwinea Bissau gdzie PKB (304 miliony dolarów) jest równe rynkowej wartości 6 ton kokainy. Wszechobecna bieda, brak struktur obronnych i systemów bezpieczeństwa oraz znikoma praworządność umożliwia przemytnikom prawie nieorganiczną działalność. 

Zgodnie z obserwacjami UNODC, przestępczość zorganizowana rozwija się najszybciej w środowiskach gdzie , rząd oraz urzędnicy bezpośrednio lub pośrednio wspierają przemytników. Korupcja, a wraz z nią zaangażowanie wysoko postawionych oficjeli w proceder, w znacznym stopniu ułatwia działalność grup przestępczych, zamazując jednocześnie granicę pomiędzy państwem prawa a przestępczością.  W Zachodniej Afryce pomimo oczywistego wypierania się władz pomocy przemytnikom, istnieje coraz więcej dowodów na udział przedstawicieli państwowych w nielegalnym procederze.

W ostatniej dekadzie UNODC oraz media były w stanie zidentyfikować wiele sytuacji gdzie korupcja i ochrona przestępców przez władze krajowe była, co najmniej bardzo prawdopodobna. W roku 2004 gang przemytników z Ghany został aresztowany pod zarzutem przemytu 675 kilogramów kokainy (wartości około 140 milionów dolarów). Zadziwiająco, sąd zgodził się na wypuszczenie przemytników za kaucją równą 200 tysiącom dolarów. Kwesi Aning, badający powiązania polityków z gangami zauważa, iż w Ghanie stopień skorumpowania policji oraz sądów jest trudny do okiełznania. Bardziej widoczne powiązanie pomiędzy rządem a przestępczością zostało zauważone w Gwinei Bissau, gdzie syn byłego dyktatora kraju (Lasany Conte) został aresztowany w operacji przeciw jednemu z gangów. Podczas przesłuchania wyznał on, iż przez lata przestępcy mogli liczyć na protekcję najwyższych urzędników państwowych. Z kolei w Nigerii (drugiego najbardziej skorumpowanego kraju według rankingu Transparency International 2003), członek Nigeryjskiej Izby Reprezentantów (Maurice Ibekwe) został oskarżony o przestępstwa finansowe oraz fałszerstwo. Zastanawiająco był on przewodniczącym podkomisji ds. Spraw Policji.      

Jak podaje UNODC, stopień korupcji jest jeszcze bardziej widoczny w krajach ogarniętych konfliktem wewnętrznym. Istnieją dowody, iż w Sierra Leone i Liberii w ostatnim czasie państwa były de facto rządzone prze organizacje przestępcze. Zjednoczony Front Rewolucyjny oraz powiązana z nim Rada Sił Zbrojnych w Sierra Leone była w stanie zagwarantować swojemu reprezentantowi pozycję wice-prezydenta kraju. Istotne jest, iż obie organizacje opierały swoje dochody właśnie na przemycie narkotyków. 

Jak łatwo zauważyć, korupcja jest poważnym problemem w Afryce Zachodniej przyczyniającym się do nieefektywność walki z przemytem kokainy. W celu zwalczenia tej niebezpiecznej sytuacji ONZ planuje wysłanie sił pokojowych w ten region świata jak również zmobilizowanie innych organizacji międzynarodowych do walki z procederem. Optymistycznie, niektóre kraje, również starają się walczyć, choć nie zawsze ich działania są zgodne z zasadami praw człowieka (w Gambii promuje się karę śmierci za uczestnictwo w przemycie). Jednakże istnieje obawa, iż działania wojskowe mogą mieć nikły skutek dopóki w krajach nie zostaną wprowadzone dogłębne reformy systemów sądownictwa oraz skuteczna walka z korupcją.