1. Home
  2. Artykuły
  3. Na co czeka Partia Pracy po upadku Londyńskiej Komisji ds. Narkotyków?

Na co czeka Partia Pracy po upadku Londyńskiej Komisji ds. Narkotyków?

Kiedy burmistrz Londynu Sadiq Khan ogłosił W 2021 roku, kiedy zlecono mu sporządzenie raportu dotyczącego skuteczności ustawodawstwa dotyczącego marihuany i działań policji w stolicy, wśród zwolenników reformy polityki narkotykowej pojawiły się fale ostrożnego optymizmu. Zgromadzona Londyńska Komisja ds. Narkotyków (LDC), której przewodniczył polityk Partii Pracy, lord Charlie Falconer KC, obradowała przez cztery lata. Po licznych rundach konsultacji z setkami ekspertów ds. zdrowia i polityki dotyczącej marihuany, a także osobami dotkniętymi problemem, opublikowano ostateczny raport. w maju 2025. Przedstawiono 42 zalecenia mające na celu usprawnienie działań policji w zakresie marihuany i ograniczenie szkód spowodowanych jej problematycznym używaniem.

Jego kluczowa rekomendacja, która przyniosła największe zainteresowanie mediów Stwierdził, że obecna kryminalizacja posiadania marihuany nie jest „adekwatna do celu” i zalecił dekryminalizację jej posiadania i używania. W praktyce oznaczałoby to przeniesienie jej z kategorii substancji kontrolowanych na mocy ustawy o nadużywaniu narkotyków z 1971 r. do ustawy o substancjach psychoaktywnych z 2016 r.: zezwalałoby to na jej posiadanie, ale jednocześnie utrzymywałoby kryminalizację jej dostaw i produkcji. Chociaż zmiana ta została opisana jako „skromna” reforma, byłoby to przełomowe wydarzenie w sposobie kontroli marihuany w Wielkiej Brytanii.

Oprócz dekryminalizacji w raporcie zalecono sposoby poprawy dostępu i jakości usług publicznych związanych z leczeniem uzależnienia od marihuany i problemowym używaniem, usprawnienia sprawozdawczości w zakresie danych dotyczących zatrzymań i przeszukań oraz poprawy edukacji na temat używania marihuany i skutków jej używania.

 

Ostrożne sugestie i duże pominięcie

Pomimo sugestii LDC dotyczącej dekryminalizacji, raport nie zalecił regulacji produkcji i podaży konopi. Zamiast tego, raport był raczej ostrożny: stwierdzono, że obecne globalne eksperymenty z legalizacją konopi nie dostarczyły wystarczających dowodów na jej korzyści dla zdrowia publicznego. Nadal istnieją obawy dotyczące problematycznego używania konopi, ze szczególnym uwzględnieniem używania konopi przez młodzież i jego związku z problemami ze zdrowiem psychicznym. W raporcie zakwestionowano, czy pełna regulacja produkcji i podaży mogłaby faktycznie ograniczyć rynek nielegalnych substancji, kwestionując przykłady z Kanady, Stanów Zjednoczonych i Urugwaju. Podobnie jak wiele raportów, które unikają zbyt „radykalnych” sugestii, LDC wezwało do przeprowadzenia dalszych badań nad hipotetycznym wpływem legalizacji konopi w Wielkiej Brytanii.

Wiele obaw LDC dotyczących wdrożenia nowego modelu kontroli narkotyków jest uzasadnionych; jednak biorąc pod uwagę krytykę istniejącego modelu i jego wad, wydają się one mało istotne, jeśli proponowaną alternatywą jest po prostu utrzymanie status quo prohibicji. Obecny model nie uwzględnia kwestii, w jaki sposób fundusze pochodzące z nielegalnej sprzedaży konopi indyjskich na dużą skalę. może finansować inne działania przestępcze i eksploatacji człowieka, czyli jak nieuregulowane produkty o nieznanej mocy Może powodować inne szkody zdrowotne. Nawet badania zlecone przez LDC podświetlony Każda dekryminalizacja powinna obejmować regulację. Fakt, że LDC nie uznało wagi szkód wynikających z utrzymania zakazu marihuany ani decyzji o wezwaniu do zebrania większej ilości informacji, jest rozczarowujący i niepokojący.

 

„Tchórzliwy i niedbały”

W rozmowie z TalkingDrugs Steve Rolles, starszy analityk ds. polityki narkotykowej w Przekształć Fundację Polityki Narkotykowej Uznano, że regulacje prawne mogą prowadzić do pewnych suboptymalnych rezultatów, „ale rozwój polityki jest procesem ewolucyjnym i jedną z rzeczy, które można zrobić na legalnym rynku, jest dostosowanie modelu w odpowiedzi na dowody. Jest to oczywiście niemożliwe, gdy rynek jest kontrolowany przez zorganizowane grupy przestępcze i nieuregulowanych uczestników rynku”.

Zalecenie zawarte w raporcie, aby jedynie dekryminalizować marihuanę, przy jednoczesnym utrzymaniu jej kryminalizacji na rynku, uznano za poważny błąd. Rolles opisuje to jako:

„tchórzliwa i niedbała decyzja o poparciu dla podtrzymywania nielegalnego handlu wartego wiele miliardów funtów, który napędza przestępczość, przemoc i wyzysk, a także zwiększa ryzyko związane z marihuaną, a także pozbawia możliwości miliardy w przychodach podatkowych i oszczędności w wymiarze sprawiedliwości karnej, które reforma tak wyraźnie oferuje”.

Choć zalecenia zawarte w raporcie nie były w żaden sposób radykalne, zostały przyćmione przez natychmiastowe odrzucenie ich przez rząd: minister mieszkalnictwa Matthew Pennycock stwierdził,„Stanowisko rządu w sprawie klasyfikacji konopi pozostaje niezmienione”. Wicepremier Angela Rayner powtórzył to, wykluczając jakąkolwiek zmianę prawa dotyczącego marihuany. Nie doczekaliśmy się jeszcze bardziej formalnej odpowiedzi rządu ani premiera Keira Starmera na 41 pozostałych rekomendacji LDC.

Poza dekryminalizacją, zalecenia zawarte w raporcie miały na celu ulepszenie i dostosowanie obecnego systemu prohibicyjnego, na przykład poprzez ustanowienie lepszych warunków zaangażowania policji i usprawnienie ścieżek leczenia. Jednak milczenie rządu na temat któregokolwiek z ustaleń raportu wysyła jasny sygnał, że prawdopodobnie zostanie ono po prostu zignorowane. To milczenie wokół uznania potrzeby zmian staje się coraz bardziej charakterystyczne dla… Brytyjska polityka narkotykowa, w którym część szkód wyrządzonych przez wadliwy model została rozwiązana, podczas gdy jego główne problemy – mianowicie całkowity brak kontroli nad nielegalnym rynkiem – pozostają całkowicie nierozwiązane.

 

Cisza pracy

Kiedy Partia Pracy objęła władzę w lipcu 2024 roku, panował ostrożny optymizm co do postępu – zwłaszcza po prawie dwóch dekadach rządów konserwatystów. Chociaż Keir Starmer stwierdził „Nie ma zamiaru zmieniać brytyjskiego prawa antynarkotykowego”, często unikając debaty, a jego minister spraw zagranicznych, David Lammy, był faktycznie zaangażowany w reformę prawa dotyczącego marihuany. Zanim Partia Pracy weszła do rządu, Lammy był autorem artykułu w 2019 Opowiadał się za regulacją marihuany ze względu na jej korzyści dla zdrowia publicznego i potencjał w zakresie niwelowania dysproporcji rasowych w policji zajmującej się marihuaną, która w nieproporcjonalny sposób atakuje mniejszości etniczne. Twierdził nawet, że marihuana mogłaby być legalna. przez 2024Jego poparcie dla polityki wobec marihuany niestety zanikło odkąd został ministrem spraw zagranicznych.

 

Pozostawanie w tyle za społeczeństwem

Prohibicjonistyczne podejście Partii Pracy do marihuany nie wydaje się ideologiczne: od Davida Lammy'ego po Jeffa Smitha, członka partii rządzącej, kilku urzędujących parlamentarzystów Partii Pracy w przeszłości deklarowało poparcie dla reformy. Ich opór wobec zmian prawdopodobnie wynika z obawy przed tym, że prawicowe media będą postrzegane jako „łagodne” wobec przestępczości. To doprowadziło do sytuacji, w której parlamentarzyści są bardziej oporni wobec legalizacji marihuany niż ogół społeczeństwa: w sondażach z… Styczeń 202545% dorosłych Brytyjczyków poparło legalizację marihuany, podczas gdy wśród parlamentarzystów było to 39%.

Jak trafnie zauważył Rolles: „Rząd najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy, że poparcie dla reformy dotyczącej marihuany jest teraz atutem politycznym, a nie obciążeniem. Utknął daleko w tyle i najwyraźniej jest zbyt leniwy i tchórzliwy, by opracować i wdrożyć silny przekaz reform – mimo że poparcie społeczne dla zmian wzrosło tylko tam, gdzie zostały wdrożone”.

Zalecenia LDC, w tym apel o dekryminalizację, są mile widziane, ponieważ mogą one zaradzić nieproporcjonalnemu wpływowi działań policji na mniejszości etniczne. Decyzja o utrzymaniu stanowczego stanowiska w sprawie kryminalizacji jej produkcji i dostaw jest jednak niewystarczająca i niedbała, biorąc pod uwagę szkody wynikające z utrzymania status quo. Dopóki rynek marihuany pozostaje niekontrolowany, obawy dotyczące zdrowia publicznego i wymiaru sprawiedliwości związane z jej używaniem, sprzedażą i produkcją pozostaną całkowicie nierozwiązane. Niemal natychmiastowe odrzucenie przez rząd zaleceń zawartych w raporcie jest obrazą dla szeroko zakrojonego procesu gromadzenia dowodów przeprowadzonego przez LDC. Partia Pracy ma otwartą drogę do zmiany status quo; reforma prawa dotyczącego marihuany może być inicjatywą antyprzestępczą, prozdrowotną, z dodatkowymi zachętami w postaci wpływów podatkowych. Na co więc właściwie czekają?

Poprzedni post
Nitazeny w krajach bałtyckich stanowią ostrzeżenie dla Europy
Następny post
Etylobromazolam – nowa globalna benzodiazepina

Related content