1. Home
  2. Artykuły
  3. Konopie indyjskie: opowieść o dwóch odrębnych światach

Konopie indyjskie: opowieść o dwóch odrębnych światach

Konopie indyjskie, co to jest? Zioło? Narkotyk? Dzielący w definicji, dzielący w opinii. Jednak ten podział sięga głębiej, niż jesteśmy w stanie pojąć, i który może dosłownie zmienić życie tak wielu osób, zarówno na dobre, jak i na złe.

W zeszłym roku zostałam zaproszona do wygłoszenia wykładu na tzw Konopie indyjskie Europa konferencji, co było prawdziwym zaszczytem. Po raz pierwszy uczestniczyłem w wydarzeniu, które obracało się wokół konopi indyjskich we wszystkich jej kształtach i formach. Tak wielu ludzi, tyle samo produktów związanych z konopiami indyjskimi, z licznymi inwestorami umysłowymi. To było naprawdę niezwykłe, ale intrygujące doświadczenie, ponieważ wszystko, co wiedziałem o marihuanie, to świat stygmatyzacji i uwięzienia. Cannabis Europa była dla mnie objawieniem zupełnie nowego świata.

Zamożne osoby krążyły po okolicy, chcąc zainwestować w lukratywne przedsięwzięcie związane z konopiami indyjskimi, rozważnie analizując swoje opcje i oceniając nowe pomysły w nadziei na opłacalną inwestycję. Nie ma w tym nic złego; Jednak kiedy podzieliłem się moimi przeszłymi doświadczeniami i aresztowaniem za pomocą marihuany, nie mogłem się powstrzymać od zastanowienia się podczas oklasków: kogo właściwie obchodzą negatywne doświadczenia, które właśnie opowiedziałem? Kogo naprawdę obchodzi to, że niektórzy ludzie wciąż są więzieni za proste, nieszkodliwe posiadanie marihuany?

 

 

Przemysł konopny w coraz większym stopniu staje się coraz większym i bardziej publicznym sektorem, rozwijającym się przemysłem wypełnionym owocnymi możliwościami inwestycyjnymi, które przyciągają duże, duże pieniądze. W tej dziedzinie marihuana jest postrzegana wyłącznie jako towar, nowy składnik aktywów do inwestowania na wcześniej niezbadanym rynku.   

Duże firmy, takie jak Aphria, Tilray, Aurora, Canopy Growth, to duże firmy o wartości wielu miliardów dolarów, generujące większość swoich dochodów z legalnej sprzedaży konopi indyjskich. To wszystko jest dla nich wspaniałe i dobre, ale nigdy nie słyszałem ani nie widziałem, żeby zajęli zdecydowane i publiczne stanowisko przeciwko nielegalnej historii konopi indyjskich, ani podczas mojego wystąpienia, ani w innych publicznych formatach. Zabawne, prawda…?

To samo uczucie, które czułem w Cannabis Europa: byłem otoczony przez tych wszystkich braci konopnych, którzy byli chętni do inwestowania, zachowując się tak, jakby naprawdę zależało im na legalizacji marihuany; i chociaż niektórzy często kupują, żaden z nich nie wie, jak to jest uprawiać konopie indyjskie lub sprzedawać je na ulicy… Może to wydawać się trochę tyradą, ale jako ktoś, kto sprzedawał marihuanę bezpośrednio na ulicach, znał ludzi, którzy zaryzykowałem wszystko, uprawiając rośliny, znam ludzi, którzy są obecnie więzieni z powodu marihuany, wyraźnie widzę to nieautentyczne zachowanie. Tych ludzi tak naprawdę nie obchodzi, jakie były masy negatywnie przez status quo z powodu ich zaangażowania w konopie indyjskie.

Wyraźnie widać, że istnieje tak silny kontrast między różnymi światami w dziedzinie konopi. Dorastałem w jednym z nich: takim, w którym ludzie ryzykują życiem, reputacją i wolnością tylko po to, by palić marihuanę. Świat, w którym istnieją prawa, które legitymizują surowe i karzące traktowanie ludzi związanych z rośliną, czy to poprzez jej używanie, czy też coś więcej. Wyraźnie widać, że to traktowanie jest szczególnie zaludnione przez osoby z niższych klas społecznych, podczas gdy w przypadku osób z wyższych klas traktowanie prawne i piętno społeczne nie istnieje. Czy możesz sobie wyobrazić dziecko posła, które kiedykolwiek pójdzie do więzienia w Wielkiej Brytanii za posiadanie marihuany? Oczywiście nie. Jest to jednak codzienna rzeczywistość wielu mieszkańców osiedli komunalnych w całym kraju, którzy każdego dnia trafiają do więzienia za związek z konopiami indyjskimi.

Jestem ciekaw, czy ci ze świata biznesu, bracia zajmujący się konopiami indyjskimi i wszyscy inni, kiedykolwiek byliby zaniepokojeni ulepszaniem życia ludzi w moim. Czy po prostu zajmą stanowisko potrzebne do poprawy ich własnych biznesów i życia, czy też będą opowiadać się za kryminalizacją zakładu, z którego czerpią zyski?

Przyszłość jest nieznana, ale jest w naszych rękach: osób pracujących w branży, ale także w całym społeczeństwie. Naszym obowiązkiem jest upewnienie się, że my zmniejszyć dysproporcję przez które ludzie są traktowani po prostu ze względu na ich klasę i rasę oraz nasz obowiązek dążenia do osiągnięcia sprawiedliwości dla wszystkich tych, których życie zostało zrujnowane z powodu coraz bardziej akceptowanej substancji.

Zróbmy dobry uczynek dla naszej przyszłości i przeciwstawmy się temu podziałowi.

Poprzedni post
Zalegalizować kokainę, aby ocalić Amazonię
Następny post
Zaangażowanie Kataru w karę w sprzeczności z inwestycjami w leczenie

Related content