Dlaczego Polska padła ofiarą dopalaczy?

 

15 października w siedzibie Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej odbył się Okrągły Stół pt. Dlaczego to Polska stała się ofiarą dopalaczy?

Efektem spotkania był list wystosowany do Premiera Donalda Tuska.

„Z najwyższym niepokojem obserwujemy posunięcia Pańskiego rządu, w związku z tzw. problemem dopalaczy” – napisali w liście eksperci. A w dalszej jego części zaapelowali: „Polski nie stać na politykę złą, nieskuteczną i rozwiązania mające jedynie pozór racjonalności. Dlatego apelujemy do Pana o powołanie niezależnego, eksperckiego zespołu, który podjąłby się rozwiązania problemu dopalaczy zgodnie z panującymi w Europie standardami. I w ramach przemyślanej, kompleksowej reformy polityki narkotykowej, która nie będzie miała charakteru działań doraźnych i przypadkowych, jak to ma miejsce obecnie.”

Link do pełnej treści listu: http://www.politykanarkotykowa.pl/okragly,stol,list,do,premiera.html

 

W spotkaniu wzięli udział najważniejsi polscy eksperci – specjalizujący się zarówno tematyce toksykologii, jak i prawa narkotykowego, praw człowieka, praw konsumenta czy międzynarodowej polityki narkotykowej. Wśród uczestników znaleźli się: Prof. Jerzy Vetulani,  Polska Akademia Nauk; Prof. Wojciech Kostowski,  Polska Akademia Nauk; dr Piotr Burda,dr Roman Stanaszek,  Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie; Piotr Jabłoński,    Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii; Kasia Malinowska-Sempruch,   Global Drug Policy Program OSI Nowy Jork; dr Piotr Kładoczny,  Helsińska Fundacja Praw Człowieka; dr Jacek Moskalewicz,  Instytut Psychiatrii i Neurologii; Prof. Krzysztof Krajewski,  Uniwersytet Jagielloński; dr Mateusz Klinowski,  Uniwersytet Jagielloński; Marek Balicki Poseł, Sejm RP; Małgorzata Pawłowska,  Poradnia Monar w Krakowie; Michał Kidawa,  Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii; Agnieszka Kozłowska – Rajewicz,   Posłanka, Sejm RP; Dariusz Łomowski,  Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów; Jan Bondar,  Główny Inspektorat Sanitarny; Maciej Mazurkiewicz,  Łódzki Uniwersytet Medyczny; Jakub Sękowski,  Ministerstwo Zdrowia, Departament Zdrowia Publicznego; Krzysztof Przybysz,  Cebid Laboratorium Kryminalistyczne w Warszawie  Szpital Praski w Warszawie;

W otwierającym dyskusję, krótkim wprowadzeniu dr Mateusz Klinowski z Wydziału Prawa i Administracji UJ, podjął się próby odpowiedzi na pytanie postawione w temacie konferencji. „Popularność dopalaczy jest wynikiem surowych przepisów, które w praktyce oznaczają karanie konsumpcji nielegalnych narkotyków. A te są substancjami mniej niebezpiecznymi, niż dopalacze” – stwierdził. „Na spopularyzowanie legalnych narkotyków wpływ miała również medialna histeria, które niepotrzebnie rozbudziła zainteresowanie tymi środkami”. Z kolei narastająca w ostatnim czasie fala hospitalizacji osób pod wpływem dopalaczy jest wynikiem rządowych działań zmierzających do zakazywania kolejnych środków. „Środki mniej szkodliwe, jak się okazuje zastąpiły środki bardziej szkodliwe” – stwierdził dr Klinowski.

Stąd też Profesor Krzysztof Krajewski z UJ, kryminolog, który kierował pracami zespołu przygotowującego nowelizację Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii z ramienia Ministerstwa Sprawiedliwości (nowelizacja dyskutowana od ponad dwóch lat czeka na swoją kolej w sejmowej Komisji Sprawiedliwości) stwierdził, że w głosowanych w parlamencie rozwiązaniach rządowych należałoby koniecznie uregulować kwestię monitorowania i oceny szkodliwości nowych substancji. W tej chwili takich regulacji brakuje, a klimat polityczny i powstała pod wpływem nacisku społecznego chęć szybkiego przeprowadzenia zmian, nie sprzyja podjęciu racjonalnych działań.

Statystki dotyczące używania dopalaczy i nielegalnych substancji mówią same za siebie. Przywołał je, obecny na spotkaniu, Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii. Wg najnowszych badań, w grupie osób w wieku 15-70 tylko 6% sięgnęło przynajmniej raz w życiu po dopalacze. Badanie to pokazuje zatem, że nowe substancje stały się popularniejsze od najpopularniejszej z nielegalnych używek - marihuany.

Dr Piotr Burda, z Biura Informacji Toksykologicznej dodał zaś, że prawie wszystkie znane przypadki zatruć identyfikowane z dopalaczami, spowodowane były przedawkowaniem. Warto dodać, że ich monitorowanie prowadzone jest dopiero od października, a zaobserwowane przypadki dotyczą głownie młodzieży w wieku 10-17 lat. Stąd też Burda zaapelował o zarządzenie ogólnopolskiego monitorowania przypadków, które powinno być prowadzone we współpracy z laboratoriami identyfikującymi substancje. W chwili obecnej danych jest bowiem bardzo mało, by móc podejmować jakiekolwiek kroki w sprawie nowych substancji.

Dodatkowym problemem jest fakt, na który powoływał się Krzysztof Przybysz, chemik z Laboratorium Kryminalistycznego Cebid w Warszawie. Przedstawił on bowiem skalę komplikacji organizacyjnych związanych z identyfikacją narkotyków, w sytuacji, gdy liczba substancji zabronionych stale jest powiększana. Praca jego laboratorium, już jest zablokowana. Co więcej, laboratoria nie są przygotowane, na tak dużą liczbę postępowań karnych, które w perspektywie za chwilę się pojawią. Brakuje ośrodka koordynującego ich pracę.

Przysłuchująca się rozmowie posłanka PO, zasiadająca w Sejmowej Komisji Zdrowia Agnieszka Kozłowska – Rajewicz, broniła jednak rządowych rozwiązań, choć jednocześnie przyznała, że mają one istotne braki, choćby w postaci niewskazania procedury oceny ryzyka czy monitorowania nowych substancji, ale te elementy powinny pojawić się w regulacjach niższego rzędu, niż ustawa.

Kasia Malinowska-Sempruch, dyrektorka Global Drug Policy Program OSI, odnosząc się do jej wypowiedzi, zasugerowała jednak, że Polska powinna podążać za wzorcami europejskimi w dziedzinie polityki narkotykowej. Jak dotąd mamy jedną z najbardziej represyjnych ustaw narkotykowych, wśród krajów Unii – stwierdziła. W dwudziestu jeden krajach sprzedaje się dopalacze przez internet, w siedemnastu działają sklepy. Wszędzie potrzegane jest to, jako problem do racjonalego rozstrzygnięcia. Tylko w Polsce panuje histeria.

Profesor Jerzy Vetulani z PAN, wpisując się w te wypowiedź, podkreślił zaś: „Nie mówię, że nie są to substancje niebezpieczne, ale nie ma w Polsce żadnego potwierdzonego wypadku śmiertelnego spowodowanego dopalaczami. Przedawkowanie czy nieprzyjemne objawy zaobserwowane po pierwszym użyciu substancji nie powinno przesądzać o delegalizacji danej substancji. Wiele substancji daje nieprzyjemne objawy przy zatruciu, czy pierwszym przyjęciu, jak choćby papierosy czy alkohol. Histeria wokoło dopalaczy ma podobny przebieg jak inne dotychczasowe histerie – wokół pedofilii czy świńskiej grypy.”

Poseł Marek Balicki zwrócił uwagę na fakt braku dobrych rozwiązań, choć takie się pojawiły, ale nie zostały wykorzystane: „Nie jest ważne, czy polityka narkotykowa ma być liberalna czy restrykcyjna - należy zapytać, czy jest racjonalna. 16 września został skierowany do konsultacji wewnętrznych bardzo racjonalny projekt dotyczący dopalaczy, opracowany przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Projekt ten nie wiadomo dlaczego, zniknął, a w zamian pojawiły się działania niemające z racjonalnością wiele wspólnego.”

List do Premiera Donalda Tuska w związku z dopalaczami podpisali: Jacek Charmast, Polska Sieć ds. Polityki Narkotykowej; Marek Balicki, lekarz psychiatra, poseł na Sejm; Kasia Malinowska-Sempruch, Open Society Institute; Jakub Janiszewski, Radio TOK FM; Artur Lutarewicz, Społeczny Komitet ds. AIDS; Małgorzata Pawłowska, Monar Kraków; Jacek Moskalewicz, IPiN; Krzysztof Przybysz, Laboratorium Kryminalistyczne Warszawa; Jerzy Vetulani, PAN; Mateusz Klinowski, Wydział Prawa i Administracji UJ; Krzysztof Krajewski, Wydział Prawa i Administracji UJ.

Profesor Wojciech Kostowski, z Wydziału Medycznego PAN, zapytany już po zakończeniu spotkania, dlaczego nie podpisał listu do Premiera, stwierdził, że brakowało mu w nim wskazania profilaktyki, jako podstawowego narzędzia odniesienia się do problemu dopalaczy.

Biuro Prasowe

Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej