Heroina traci, fentanyl zyskuje

Podczas gdy konsumpcja heroiny w Europie wydaje się spadać, obserwujemy niebezpieczny wzrost użycia opioidów syntetycznych, szczególnie w Estonii, którą nadużywanie fentanylu uczyniło europejską stolicą śmierci z przedawkowania.

Raport Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków I Narkomanii (EMCDDA) z tego roku przedstawia, że używanie heroiny w Europie ustabilizowało się a nawet możliwe, że się zmniejsza. Dane pokazują na przykład spadek liczby osób zgłaszających się do leczenie uzależnienia od tego narkotyku, zmniejszeni się ilości zgonów z przedawkowań oraz powiązanych zakażeń HIV, które do tej pory wiązały się często z iniekcjami heroiny.
Podczas, gdy informacje te są zdecydowanie pozytywne, równocześnie w pewnych krajach, szczególnie Estonii, obserwujemy rosnący trend używania opioidów syntetycznych np. fentanylu.

EMCDDA opisuje fentanyl jako “lek przeciwbólowy o sile 80 razy większej od morfiny”. Na czarnym rynku określany jest jako „chińska biel” lub bardziej przerażająco „zgon” z powodu częstych przedawkowań. Sytuacja w całej Europie nie jest oczywiście taka sama i wiele krajów UE ma mało lub wcale informacji sugerujących aby zażywanie fentanylu było w nich problemem. Jednak w Estonii stał się on głównym wyborem użytkowników opiatów, co zaowocowało przekroczeniem liczby osób leczących się z uzależnienia od heroiny przez osoby leczące się z uzależnienia od fentanylu.

Pojawienie się fentanyl w Estonii datuje się na rok 2002, kiedy w kraju brakowało heroiny. Ta pustka została wypełniona przez fentanyl, który łatwiej zdobyć, jest tańszy i znacznie silniejszy od innych opiatów, przez co użytkownikom trudniej go rzucić. Magazyn Time zauważył, że narkotyk ten jest również łatwiejszy do przemytu gdyż bardzo trudno go wykryć.

Dewastujące efekty pojawienia się substancji w Estonii są nietrudne do zauważenia. Odsetek zgonów spowodowanych narkotykami wynosi aż 191 na milion mieszkańców, z czego wiele spowodowanych jest właśnie przez fentanyl. Dla porównania średnia europejska wynosi jedynie 17 zgonów na milion osób. Aby fentanyl był w miarę bezpieczny w użyciu trzeba go mieszać np. z glukozą aby czystość spadła do 5-10 procent. Estoński Instytut Kryminalistyczne odkrył jednak, że chemicy-amatorzy nie mieszają substancji w odpowiedni sposób przez co osiąga ona nawet zabójczą czystość 14 procent.

Wielu spośród użytkowników fentanylu to członkowie marginalizowanej mniejszości rosyjskiej, jak doniósł w październiku raport The Chrisian Science Monitor. Kristina Joost, pracownica społeczna programu wymiany igieł w Talinnie, wyjaśnia, że rosyjskojęzyczni Estończycy są bardziej zestresowani co wynika z ich niższego statusu socjoekonomicznego, a stres ten zabijają właśnie fentanylem. „Im większy stres tym mocniejszy narkotyk”, jak mówi. Problem pogarsza to, że używanie tej substancji jest stosunkowo nowym zjawiskiem przez co pracownicy społeczni są na nie nieprzygotowani. Jak powiedziała Joost w innym wywiadzie, „w ciągu 20 lat musieliśmy się nauczyć o tym problemie wszystkiego, jednak wciąż walczymy z ogniem”.

Poprawa warunków zdrowotnych i społecznych osób używających fentynalu w Estonii jest kluczowa dla rozwiązania problem. EMCDDA w raporcie z roku 2012 uznało poprawę dostępu do leczenie substytucyjnego za priorytet. Pojawiają się również wezwania do szerszej edukacji społecznej połączonej z działaniami z zakresu redukcji szkód, takimi jak udostępnianie uzależnionym i ich rodzinom naloxonu, i uczenia ich zapobiegania przedawkowaniu. Służbom mundurowym zaleca zbadanie miejsc produkcji narkotyku i szlaków jego przemytu, połączone z dialogiem i współpracą z krajami produkcji znajdujących się poza UE, takimi jak Białoruś i Rosja.

Katri-Abel-Ollo, analityk Estońskiego Centrum Monitorowania Narkotyków ostrzega, że pomimo, że problem ten dotyczy jak na razie głównie Estonii  to narkotyk jest tak zabójczy, że pozostałe kraje Europy również powinny przygotować się na problem z nim. Rzeczywiście, dane z Finlandii, Szwecji i Niemiec wskazują, że używanie fentynalu w tych krajach wzrasta. Stopniowy spadek konsumpcji z heroiny to dobry znak, jednak tylko jeżeli rządy Europy będą w stanie powstrzymać bardziej szkodliwe syntetyczne substancje przed zapełnieniem tej luki.