1. Strona Główna
  2. Artykuły
  3. Poprawa dostępu młodzieży do edukacji antynarkotykowej w Polsce

Poprawa dostępu młodzieży do edukacji antynarkotykowej w Polsce

Polscy nastolatkowie wcześnie zaczynają eksperymentować. Średni wiek pierwszego kontaktu z „legalnymi dopalaczami” (potoczne określenie nowych substancji psychoaktywnych, które były legalnie sprzedawane w Polsce przed 2010 rokiem, obecnie nazywanych głównie nowymi substancjami psychoaktywnymi, NPS) wynosi średnio 13.8 lat. Jednak szkoły zazwyczaj ignorują tę rzeczywistość — młodzi ludzie opuszczają klasy z chwytliwymi hasłami, a nie z prawdziwymi faktami.

„Czy THC może pogorszyć depresję?”
„Czy LSD może sprawić, że zamarjesz na zawsze?”
„Dlaczego moje źrenice są rozszerzone, skoro nic nie zażywałem?”

To tylko kilka z dziesiątek pytań, które otrzymuję od młodych ludzi z całej Polski. Brzmienie może być chaotyczne, ale rdzeń jest ten sam: głód rzetelnej, zrozumiałej wiedzy.

W Polsce edukacja antynarkotykowa jest praktycznie nieistniejącyW rzeczywistości w szkołach rzadko mówi się o substancjach psychoaktywnych. Choć polskie szkoły formalnie uwzględniają profilaktykę narkotykową w podstawie programowej, oznacza to głównie edukację opartą na hasłach „zdrowego stylu życia”, rozproszone lekcje biologii i kilka wykładów na temat palenia i alkoholu. Brakuje rzetelnych informacji na temat mieszanek narkotykowych, ryzyka przedawkowania czy redukcji szkód.

Jednak rola Polski jako europejskiego centrum produkcji NSP wzrosła nawet po wprowadzeniu zakazu: duże konfiskaty syntetyczne prekursory katynonu pokazują, że przemysł i konsumpcja pozostaną na rynku.

Młodzi ludzie uczą się więc sami, głównie przez internet: TikToka, YouTube'a, Discorda i Instagrama. Ich nauczycielami są znajomi z sąsiedztwa, anonimowi użytkownicy Reddita, influencerzy i naukowe konta na Instagramie. Program nauczania to jednak chaotyczna mieszanka mitów, obaw i anegdot, przeplatana sporadycznymi prawdami.

Przez ostatnie pięć lat prowadziłem oddolną edukację antynarkotykową. Przez ostatni rok robiłem to publicznie. Media społecznościowe—gdzie codziennie odpowiadam na te pytania, często w miejsce systemu, który milczy.

 

Internet: kluczowe źródło informacji

Jeszcze kilka lat temu szkoła była głównym źródłem informacji o nowych substancjach psychoaktywnych i ich szkodliwości. W 2017 roku 69.2% uczniów stwierdziło, że nauczyciele, pedagodzy lub pedagog szkolny przekazali im najwięcej informacji o zagrożeniach związanych z NPS. Jednak przez 2023sytuacja się odwróciła: pierwsze miejsce zajął internet, który według 71.3% studentów stał się ich głównym źródłem informacji.

W tym samym okresie odsetek młodych ludzi, którzy nigdy nie zetknęli się z informacjami na temat działania NSP, wzrósł z 3.6% do 8.5%. Oznacza to, że prawie co dziesiąty młody człowiek nie ma żadnej wiedzy na temat skutków działania tych substancji.

Jednocześnie inni są bardzo dobrze poinformowani o rynkach NPS i ich cenach. Artykuł na temat używanie narkotyków przez młodzież podkreślono, że 16-latkowie dobrze znają ceny rynkowe różnych substancji, mają łatwy dostęp do dilerów i wiedzą, gdzie zażywać narkotyki na imprezach, na które wstęp mają osoby niepełnoletnie.

 

Ja też należę do tego pokolenia

Jako dziecko — mając około 8, 9 lub 10 lat — słyszałem to słowo dopalacze (w tamtym czasie „legalne dopalacze”). Były one swobodnie sprzedawane w sklepach stacjonarnych i internetowych, dopóki nie zostały zakazane. w 2010.

Dopiero w wieku 14–16 lat zacząłem uczyć się czegoś konkretnego o narkotykach dzięki oddolnym polskim edukatorom na YouTube – na przykład Mestosław, który nadal działa. Podczas gdy szkoły milczały, te osoby wypełniły potrzebną lukę w wiedzy na temat tego, czym naprawdę są substancje i jak działają.

 

Co i jak mieszają młodzi ludzie?

Młodzi ludzie w Polsce nie ograniczają się do zażywania substancji psychoaktywnych – dla wielu narkotyki i alkohol są sposobem na radzenie sobie z trudnymi sytuacjami. Chociaż ogólne używanie niektórych substancji, takich jak marihuana czy amfetaminy, spadło w ostatnich latach, coraz więcej młodych ludzi łączy zażywanie NSP z ucieczką od zmartwień i problemów: ostatnie badania pokazują, że ta motywacja wzrosła z 18.3% w 2017 r. do 27.5% w 2023 roku.

Oznacza to, że dla wielu młodych ludzi substancje psychoaktywne nie są tylko elementem imprezowania – są sposobem radzenia sobie ze stresem, lękiem i uczuciem przytłoczenia.

Z wiadomości, które otrzymuję, jasno wynika, że wielu młodych ludzi sięga po narkotyki nie tylko z ciekawości, ale jako mechanizm radzenia sobie z problemami. Mają problemy ze snem lub potrzebują odciąć się od otoczenia. Bo uważają, że to normalne – „wszyscy coś robią”, jak mi powiedzieli – i nikt im nie wyjaśnia, co może pójść nie tak.

Choć nie ma dokładnych danych dotyczących wyłącznie młodzieży, PolDrugs 2025 badania wykazały, że ponad połowa osób zażywających substancje psychoaktywne przyznaje się do ich spożywania przynajmniej raz w miesiącu, a tylko 44% twierdzi, że nigdy tego nie robi.

Wiele historii podkreślili te ryzyka:

„Tego wieczoru zmieszał MDMA z mefedronem. Myślał, że serce wyskoczy mu z piersi. Dopiero później przyznał się lekarzowi, że to nie przetrenowanie, tylko efekt mieszanki”.

 

Zdrowie psychiczne młodych polskich dziewcząt i chłopców

Za eksperymentami często nie kryje się ciekawość, lecz kryzys. W 2024Polska znalazła się w czołówce krajów o najniższym poziomie dobrostanu nastolatków w Europie. Wyniki te były szczególnie niekorzystne dla młodych kobiet: największe różnice między płciami w Europie odnotowano również w Polsce – 64% chłopców deklarowało dobre samopoczucie psychiczne w porównaniu z zaledwie 33% dziewcząt. Wydaje się, że izolacja po pandemii, niestabilność ekonomiczna i brak wsparcia systemowego odbiły się negatywnie – szczególnie na dziewczętach.

Ten stan często znajduje ujście w zażywaniu substancji psychoaktywnych: dziewczęta częściej palą e-papierosy codziennie, biorą tabletki nasenne, mieszają depresanty. Często po cichu, z potrzeby „wyłączenia się”.

Z mojego doświadczenia wynika, że to zazwyczaj dziewczyny piszą do mnie z pytaniami o „bezpieczne kombinacje”, skutki uboczne lub o to, co nadal jest uważane za „normalne”. Bo bez edukacji, wsparcia i języka nie masz pojęcia, co właściwie powinnaś czuć.

 

Co Polska robi (a czego nie)

Przez lata, Polska oficjalnie zadeklarował zaangażowanie w profilaktyka narkotykowa wśród młodzieży—ale w praktyce większość działań jest powierzchowna, chaotyczna i nieskuteczna. Zamiast długoterminowych programów opartych na dowodach, młodym ludziom oferuje się sporadyczne wizyty policjantów, przedstawienia teatralne lub uproszczone pogadanki o „zagrożeniach”.

Liczby mówią same za siebie: według raportu Najwyższa Izba KontroliPonad 80% działań związanych z narkotykami finansowanych przez polskie samorządy nie miało udowodnionej skuteczności – lub w ogóle nie sprawdzało ich wpływu. Gminy wydawały dziesięć razy więcej środków na wydarzenia nierekomendowane (takie jak dni sportu) niż na interwencje oparte na dowodach, rzadko przeprowadzając ocenę potrzeb w terenie.

Nawet same szkoły, zobowiązane przez program nauczania do prowadzenia jakiejś formy profilaktyki używania substancji psychoaktywnych, w większości opierały się na programach brak zweryfikowanego wpływu. pomiędzy 2016 i 2018W 32% szkół podstawowych i 35% szkół średnich nie wdrożono żadnego zalecanego programu profilaktycznego.

Ze względu na powszechny dostęp do substancji psychoaktywnych oraz brak oceny lub monitorowania skutków interwencji, wiele osób nie ma jasnych informacji o tym, jak zachować bezpieczeństwo lub jakie mechanizmy można zastosować, aby zapobiec pogorszeniu się szkód.

Czy edukacja może być lekarstwem?

Młodzi ludzie nie potrzebują moralizatorstwa – potrzebują przestrzeni, w której mogą zadawać pytania i uzyskiwać dostęp do rzetelnych informacji w sposób pozbawiony stygmatyzacji. W świecie, w którym substancje psychoaktywne są powszechnie dostępne, a zdrowie psychiczne jest pod ciągłą presją, edukacja nie jest luksusem ani bonusem – to podstawowe narzędzie ochrony.

Codziennie otrzymuję dziesiątki wiadomości w stylu:

„Czy mieszanie benzodiazepin i napojów energetycznych to wyrok śmierci?”
„Czy SSRI usuwają serotoninę z mózgu?”
„Co się stanie, jeśli będę jednocześnie brać fluoksetynę i MDMA?”
„Kofeina już na mnie nie działa – czy jestem uzależniony?”
„Czy mikrodawkowanie LSD leczy depresję?”
„Jak rozpoznać, że ktoś zażył amfetaminę?”
„Dlaczego po THC odczuwam kołatanie serca?”

To nie są głupie pytania. Zadawane są w próżni systemowego milczenia. Potrzebujemy edukacji dostosowanej do realiów zażywania narkotyków; edukacji, która porusza kwestie mieszania, dawkowania, tolerancji i ryzyka. Edukacji, która buduje umiejętności, a nie strach.

Dopóki szkoły nie zmienią podejścia do narkotyków, jestem tu po to, by informować i edukować. Są świetni edukatorzy, twórcy treści, streetworkerzy i oddolne inicjatywy, które wykonują tę ważną pracę. Ale istniejemy, ponieważ system nie radzi sobie z tym, co trzeba zrobić.

Poprzedni post
„Próba zaginięcia ludzi”: Eksperci komentują plany Trumpa dotyczące wstrzymania finansowania działań na rzecz redukcji szkód
Następny post
Trump wysyła marynarkę wojenną do Wenezueli, aby walczyć z handlem narkotykami

Related content