Kampania na rzecz redukcji szkód w Tajlandii

24 lipca 2011 roku ponad stu zwolenników redukcji szkód starało się wywrzeć nacisk na Ministrze Zdrowia Publicznego w Bangkoku by zrewidować strategie dotyczące profilaktyki i leczenia osób uzależnionych. Uczestnicy zebrali się by „ sprzeciwstawić się błędnej polityce narkotykowej, nie konsultowanej z wolontariuszami i społeczeństwem oraz nieefektywnym sposobom radzenia sobie ze szkodliwymi następstwami używania narkotyków jak HIV, zapalenie wątroby czy przedawkowania” - mówi Jirasak Sripramong, manager Centrum Edukacji Zdrowotnej dla Dożylnie przyjmujących narkotyki ( IDUS).

Od lat 80 Tajlandia boryka się z epidemią HIV i zapalenia wątroby w związku z niekontrolowanymi interakacjami pomiędzy dożylnie przyjmującymi narkotyki. Mimo że  od 2002 roku w myśl nowej polityki przyjmujący narkotyki nie są „kryminalistami, a pacjentami” policyjne naloty zarówno na użytkowników jak i posiadaczy narkotyków  zdaniem zwolenników „redukcji szkód” skutecznie utrudniają rozwój skutecznych metod działań zdrowotnych.
Karyn Kaplan z Tai Treatment Action Group (TTAG) tłumaczy, że: „ Naprawdę ciężko jest wdrożyć programy chroniące życie jak konsultacje o HIV czy wymiana igieł i strzykawek (NSP) gdy policja może wejść do naszego centrum i aresztować kogo tylko zechce”.
Bezpieczeństwo i poufność względem przyjmujących narkotyki często stoi w konflikcie z prawem.
Tajlandzka policja była już krytykowana za negatywny wpływ na kampanie promujące prawo do opieki zdrowotnej dla każdego.

„Potrzebujemy by Ministerstwo Zdrowia Publicznego było głośnym i efektywnym orędownikiem polityki redukcji szkód, by pomogło nam pozbyć się praw, które w gruncie rzeczy zwiększają szkody – zarówno te ponoszone przez użytkowników narkotyków jak i te ponoszone przez społeczeństwo” - mówi Paisan Suwannawong, były przewodniczący Tai Network of People Living with HIV/AIDS i członek Tai Drug User's Network (TDN).
Faktem jest, że sporadyczne zażywanie metamfetaminy wzrosło w przeciągu 6 lat aż o 100 tys. użytkowników ( w 2011 roku liczba użytkowników metamfetaminy sięgnęła 1,1 miliona – czyli 1 użytkownik przypadał na 60 nie użytkowników). Nie jest zaskoczeniem, że wzrost zarówno w użytkowaniu jak i w handlu metamfetaminą odziaływuje na dzieci. W czerwcu Minister Zdrowia Publicznego Jurin Laksanawisit ogłosił, że 6700 dzieci pomiędzy 7 a 17 rokiem życia było poddanych odwykowi, odnotowano również używanie dzieci, nawet pięcioletnich do przemytu narkotyków.
Wyznaczony przez ministra Yingluck Shinawarta obiecywał wygraną w „nowej wojnie przeciwko narkotykom” już w przeciągu 12 miesięcy. Organizacje broniące praw człowieka boją się jednak, że te działania będą kontynuacją strategii przemocy stosowanej przed 2003 rokiem. To wtedy były Premier Thaksin Shinawarta ( brat Yingluck'a) zlecił sporządzenie listy podejrzanych o handel narkotykami, z którymi należy rozprawić się „ostatecznie i bez litości”. Rozprawy były niezwykle popularne mimo że jak się później okazało ponad połowa z 2500 sądzonych była ofiarami. Sunai Phasuk z Human Rights Watch mówi, że wiele z zamordowanych w 2003 roku było „ ofiarami osobistej zemsty lub niedbałej kategoryzacji”.
Jedna para została zastrzelona po zdobyciu „podejrzanego” statusu finansowego. Później okazało  się, że pieniądze wygrali na loterii.
Wzrost użycia metamfetaminy związany jest z transformacjami wartości społecznych, polityczną niestabilnością a także kryzysem ekonomicznym z 2008 roku.

Zwolennicy redukcji szkód chcą by wzrosło zainteresowanie niwelowaniem efektów ( raczej niż przyczyn) poprzez edukację i programy odwykowe.
Po międzynarodowym dniu przeciw narkotykom Narodów Zjednoczonych (26 lipca) miejmy nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia rozważy list otrzymany od zwolenników „redukcji szkód” i ruszy na przód z sugerowaną współpracą. Zaangażuje się w problemy byłych i obecnych użytkowników narkotyków.