Kiedy zaczynamy palić?

W mieście Merthyr Tyfdil w południowej Walii, średnik wiek w którym nastolatkowie zaczynają sięgać po papierosy to zaledwie 12 lat. Według raportu z 2004 roku aż 19% chłopców i 28% dziewcząt w wieku 15 lat pali co najmniej raz w tygodniu. Wielu rodziców wprowadza swoje dzieci do nałogu, nie tylko poprzez fakt, że sami palą lecz także ponieważ uważają to za dobry środek relaksu i rozrywki. Opiekunowie nie są w stanie zauważyć, że im wcześniej dziecko rozpocznie spożycie tytoniu, tym trudniej będzie mu rzucić nałóg w dorosłym życiu. Mnogość historii o 9-latkach którzy palą bo lubią to jak papierosy na nich działają, jak również krewnych dającym papierosy małym brzdąca „bo to śmieszne” wprawia w osłupienie.

Przedwczesne zgony wynikające z powikłań palenia tytoniu stanowią największą grupę wśród przyczyn śmierci które można wyleczyć. W Walii aktualny wskaźnik wacha się w granicach 6 tysięcy zgonów rocznie. Od roku 2012 angielskie prawo będzie wymagało od sprzedawców usunięcie regałów na produkty tytoniowe i przechowywanie ich w niewidocznym miejscu aby nie swoim widokiem nie przypominały o ich zakupie. Dodatkowo debata na temat usunięcia znaków graficznych i marketingowych z opakowań papierosów i pozostawienie na nich jedynie informacji o szkodliwości dla zdrowia, przybiera w ostatnich latach na sile. Walia, która pomimo przynależności do Wielkiej Brytanii ma oddzielny system prawny, również przymierza się do wprowadzenia podobnych rozwiązań.

Naturalnie, problem palenia tytoniu przez nieletnich nie jest ograniczony jedynie do Walii. Podobne dylematy można znaleźć również w Indonezji, Izraelu, Anglii jak również na Węgrzech i Grenlandii. Indonezja to jeden z najbardziej drastycznych przypadków. Wedle badań, aż 25% młodych ludzi w wieku od 3 do 15 lat spróbowało tytoniu choć raz a 3,2% z nich to aktywni palacze. Sensacją w światowych mediach była niedawno informacja o 2 latku który pali od 18 miesiąca swojego życia a jego obecna dawka to 40 papierosów dziennie. Warto wspomnieć, że Indonezja w dużej mierze różni się jednak od innych państw w kwestii dostępności tytoniu. Indonezja nie posiada zakazów promocji i reklam tytoniu, co istotne, kompanie tytoniowe nierzadko są sponsorami stypendiów i akcji wspierających młodych ludzi finansowo jak i edukacyjnie budując swoja markę przyjaznego przedsiębiorcy. Obecnie Indonezja stanowi 3. największy rynek tytoniowy na świecie.

Jeszcze większy problem wydaje się uwidaczniać na Ukrainie gdzie 17,4% 11letnich dziewcząt I aż 41,7% chłopców w tym samym wieku miało swojego pierwszego papierosa już za sobą. Wzrost palaczy w szczególności wśród chłopców jest zastraszający. W przeciągu 5 lat od 2005 roku liczba chłopców którzy sięgnęli po tytoń wzrosła z 28% do 50%. Problem po części wiąże się z biernością władz Ukrainy, które aż do roku 2000 nie wprowadziły żadnej regulacji dotyczącej zwalczania problemu palenia tytoniu. Dopiero w tym roku na Ukrainie nie można palić w placówkach oświaty, szpitalach i przychodniach oraz w środkach transportu publicznego. Prawo jest jednak ciągle mało stanowcze, gdyż w każdym z ww. miejsc zostały wyznaczone specjalne strefy dla palaczy. Pomimo, iż prawo zakazuje reklamowania produktów tytoniowych poprzez wszelkiego rodzaju media, nie zabrania ono sponsoringu imprez i stypendiów przez koncerny tytoniowe.  Wskaźnik Ukraińców uzależnionych od tytoniu jest szacowany jako jeden z najwyższych na świecie, mimo to trudno jednak spodziewać się szybkich zmian w ukraińskim ustawodawstwie.