Kobiety przeciwko narkofobii

Polska Sieć Polityki Narkotykowej, Stowarzyszenie JUMP 93, Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych oraz Fundacja Inspiratornia serdecznie zapraszają do udziału w spotkaniu

pt. „Kobiety przeciwko narkofobii”.

17 lutego, o godzinie 14.00, na Uniwersytecie Warszawskim, w Sali Balowej Pałacu Tyszkiewiczów - Potockich.

 

W spotkaniu wezmą w nim udział min.: Agnieszka Sieniawska, prawniczka Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych, Marta Gaszyńska, Przewodnicząca Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej, Pani  M. (matka 20-latka skazanego za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków), Pani Ewa Woydyłło, terapeutka z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, Tomek Lipiński, wokalista zespołu TILT, dziennikarz Radia Roxy. Liczymy także na obecność parlamentarzystek oraz mediów.

Dlaczego kobieta i narkotyki? Bo to kobieta jest najczulszym odbiorcą bodźców związanych z problemami narkotykowymi. Mężczyźni stanowią blisko 75 % wszystkich uzależnionych od narkotyków. A zatem uzależnienie dotyka kobiet najczęściej jako tych, które muszą umieć radzić sobie z uzależnionym ojcem, mężem, synem.

Polskie matki są ulubionym celem polityków, wykorzystujących ich zrozumiałe lęki. Są też najbardziej smutnymi ofiarami tego prawa, wtedy gdy ich dziecko z powodu narkotyków trafia do więzienia. Matkom, doradza się wyrzucenie uzależnionego dziecka z domu i przechodzi się obojętnie nad ich cierpieniem, gdy nie mają siły na taki krok.

O samym uzależnieniu kobiet mówi się niewiele. To jeden z tematów tabu. Co więcej, nie umiemy leczyć kobiet z uzależnienia, nie przykładamy wagi do zorientowanych na kobiety ofert leczniczych.  Polskie ośrodki leczenia narkomanów mają formułę całkowicie zmaskulinizowaną, garnizonową, często bardzo brutalną. Brakuje w nich także miejsc dla matek z dziećmi.

                Jest wiele powodów, dla których temat spotkania powinien zaistnieć w debacie publicznej. Po pierwsze, narkofobia rozumiana jest tu, nie tylko jako lęk przed narkotykami, ale lęk przed wszelką racjonalną o nich debatą. To, co odróżnia polską wersję narkofobii od innych krajów, to niechęć do dyskusji o niej, powszechna pośród ekspertów od uzależnień.

Inną rodzimą wizytówką, jest niezrozumienie dla istoty uzależnienia, którego mechanizmy są podobne dla legalnych i nielegalnych substancji.

Według prestiżowego pisma medycznego Lancet, jako najgroźniejsze narkotyki są wymienione, alkohol i nikotyna.  Prawo powinno zatem odnieść się do tych dwóch substancji bardziej pryncypialnie albo mniej represyjnie działać wobec pozostałych. Tymczasem, na niemal każdej stacji benzynowej sprzedawany jest alkohol. Społeczeństwo polskie toleruje akty przemocy po pijanemu, doniesienia o pijackich wybrykach polityków etc.; jednocześnie domaga się kary więzienia za posiadanie najmniejszej nawet ilości narkotyków oraz przyzwala na, mówiąc kolokwialnie, „wsadzanie” do więzień osób uzależnionych.

O tym wszystkim chcemy porozmawiać w czasie naszego spotkania, na które jeszcze raz serdecznie zapraszamy.