Mój związek z marihuaną

Mój związek z marihuaną trwa już prawe 10 lat. Jak w każdym związku, mieliśmy lepsze i gorsze okresy. Czasami przebywaliśmy ze sobą prawie non-stop, czasami nie widzieliśmy się przez wiele miesięcy.

Poznaliśmy się, gdy byłem w gimnazjum- do dzisiaj pamiętam nasze pierwsze zbliżenie, w krzakach za szkołą, w Dzień Nauczyciela. To było zupełnie nowe doświadczenie, które utkwiło mi w pamięci do dzisiaj. Zapoznali mnie z nią bardziej doświadczeni "w tych sprawach" koledzy. Na początku nie wiedziałem co się dzieje, potem zrozumiałem- to właśnie ta słynna marihuana, o której tyle słyszałem od znajomych, w szkole czy w utworach rapowych. Dołączyłem do zamkniętego grona ludzi "wiedzących o co chodzi".

Nasza znajomość była wtedy bardzo luźna, widywaliśmy się rzadko, widocznie spotkania z nią nie były dla mnie tak ekscytujące jak dla niektórych kolegów, którzy weszli z nią w poważny związek. Niemniej niejednokrotnie zauważałem spojrzenia nauczycieli czy rodziców, podejrzewająych mnie o romansowanie z tą młodą damą.

Sytuacja ta zmieniła się w liceum gdy zaczęliśmy się widywać częściej- coraz łatwiej było panią marihuanę spotkać, bo coraz więcej osób w moim towarzystwie ją znało. Wtedy też zaczęliśmy spędzać ze sobą, od czasu do czasu, całe weekendy. Na którymś z długich, nocnych spacerów złapała nas razem policja, przez co musiałem zerwać  kontakty z tą panią na jakiś czas.

Potem nasz związek ustabilizował się, nie czułem silnej potrzeby kontaktu- widywaliśmy się tylko gdy ktoś inny przyprowadził ją na imprezę. Praktycznie nie płaciłem za spotkania, i do tej pory tak pozostało.

Nasza najdłuższa randka trwała 3 miesiące, gdy mieszkałem w jednym domu z chłopakiem, który był z nią w związku od ponad 10 lat, i zawsze miał jej pod dostatkiem.

Niejednokrotnie pozostawaliśmy w separacji nawet przez kilka miesięcy: gdy zgubiłem do niej numer, nie miałem ochoty się z nią widzieć czy ona nie chciała widzieć się ze mną.

Mimo, że nasz związek nie jest głęboki, to czuję do niej pewien sentyment. Miło jest się spotkać co tydzień czy dwa tygodnie w weekend i pogadać o starych czasach.

Autor anonimowy. Historie o waszych związkach z marihuaną możecie opowiedzieć po zarejestrowaniu się na www.talkingdrugs.org/pl

Wszystkim autorom gwarantujemy pełną anonimowość.