Narkotyki? Czas Na Reformę

Od roku 2000 Polska posiada jedno z najbardziej restrykcyjnych praw narkotykowych w Europie (jedynie na Białorusi kary są bardziej surowe). Reforma wprowadzona w życie 10 lat temu miała na celu uderzyć ze znaczącą siłą w tzw. narkobiznes, niestety w przeciwieństwie do zamierzeń konsekwencje były diametralnie inne. Obecny rząd w związku z coraz intensywniejszą debatą publiczną stara się choć po trochu wyjść naprzeciw społecznym oczekiwaniom. Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości obecnie jest analizowany przez Sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Najbardziej widoczną zmianą, jaką projekt ze sobą niesie jest możliwość odstąpienia od postępowania karnego w wypadku kiedy osoba zostanie zatrzymana z małą ilością narkotyku na własny użytek. 

Jak do tej pory, posiadanie jakiejkolwiek ilości narkotyku w Polsce podlegało karze do 3 lat więzienia. W wypadku dużych ilości kara mogła wynieść nawet 8 lat. Krytyka której poddano obecne prawo jest oparta na kilku argumentach.

Po pierwsze, w przeciwieństwie do założeń ustawy, kary dosięgły w dużej mierze osoby jedynie okazjonalnie spożywające narkotyki, osoby które znajdują się na samym końcu łańcucha podaży i popytu. Pomiędzy latami 1999 a 2007 liczba przypadków wykrycia posiadanie narkotyków wzrosła według policyjnych statystyk o ponad 1000%. Co jednak istotniejsze, w tym samym okresie liczba wyroków za handel narkotykami (główny cel ustawy) spadał o połowę. W ponad 70% sprawy dotyczące posiadania narkotyków rozbijały się o tak śladowe ilości jak jeden lub mniej gram.

Po drugie, penalizacja posiadania narkotyków bardzo negatywnie wpłynęła na rozwój pomocy dla narkomanów. Wiele osób świadomych swojego problemu z uzależnieniem nie decydowało się na specjalistyczną pomoc ze względu na strach przed karą więzienia.

W ostateczności, obecna machina kontroli i surowego ścigania posiadaczy narkotyków kosztuje wszystkich Polaków w granicach 80 milionów złotych rocznie. Pieniądze te z powodzeniem mogłyby być przeznaczone na kampanie edukacyjne, których w naszym kraju brakuje najbardziej.

Jakie zmiany w takim razie nowelizacja wprowadza?  Podstawową różnica jest związana z art. 62 nowelizacji. Mówi on iż w wypadku posiadania przez osobę nieznacznej ilości narkotyku lub substancji psychotropowej, i możliwości wykazania iż przeznaczona jest jedynie na własny użytek, prokuratura i sądy będą miały możliwość umorzenia postępowania także jeszcze przed wszczęciem dochodzenia. Jak do tej pory nie jest jasne co rozumiane będzie przez „nieznaczną ilość”, przepis ten ma zostać dokładnie sformułowany w aneksie do ustawy.

Kolejna znacząca zmiana odnosi się do wyroków więzienia dla osób które odbyły leczenie lub kurs edukacyjny. Do tej pory, w wypadku kiedy osoba ukończyła terapię nie rzadko trafiała z powrotem do więzienia. Takie wypadki mają się już nie zdarzać po wprowadzeniu nowelizacji. Inne zmiany dotyczą kooperacji pomiędzy ośrodkami pomocy dla uzależnionych, prowadzenie rejestru osób z problematycznym stosunkiem do narkotyków, jak również zbierania danych na temat osób uzależnionych w celu dopasowania programu rehabilitacyjnego do indywidualnych potrzeb.

Debata społeczna na temat narkotyków w Polsce jest w dużej mierze kształtowana przez bardzo zróżnicowane punkty opiniotwórcze. Istotną grupę stanowią tutaj politycy różnych frakcji zarówno prawicowych jak i lewicowych. Partie prawej strony Polskiej sceny politycznej , w tym druga największa partia w Sejmie (Prawo i Sprawiedliwość) wspiera obecne rozwiązania prawne. Posłanka Beata Kempa (PiS) i Europoseł Zbigniew Ziobro, dyskredytują propozycję zmian, jako formę ułatwienia działań dilerom, którzy bez przeszkód będą mogli teraz spacerować po polskich ulicach z narkotykami. W odwrotnym tonie wypowiada się jeden z najpopularniejszych polityków partii lewicowych, Poseł Ryszard Kalisz (SLD), wspierając całkowitą depenalizację posiadania miękkich narkotyków. Polityka narkotykowa rządzącej koalicji PO-PSL, świetnie wtapia się jej centro-prawicowy charakter. Podczas gdy zmiany są konieczne co sami politycy PO przyznają, są dalecy od radykalnych rozwiązań. Przykładem takiego stanowiska są słowa Zbigniewa Wrony z Ministerstwa Sprawiedliwości który zaznacza, iż rząd stara się znaleźć „trzecią drogę”. Istotną grupę stanowią również artyści i osoby życia publicznego. W ostatnim czasie ponad 70 znanych osobistości świata muzyki, sztuki i dziennikarstwa wyraziło swoje poparcie dla rychłych zmian w polityce narkotykowej w liście skierowanym do Marszałka Sejmu, Grzegorza Schetyny.

Pomimo, iż projekt jest już w Sejmie, trudno przewidzieć kiedy możemy się spodziewać ostatecznych rozstrzygnięć w tej kwestii. Bardzo znanym problemem polskiego prawodawstwa jest jego powolność w regulowaniu spraw kontrowersyjnych i budzących społeczny oddźwięk. Nie rzadko, posłowie decydują się na przesyłanie i zarządzanie kolejnych ekspertyz, badań i analiz, jedynie po to aby spowolnić cały proces. Zauważalne jest jednak iż polskie społeczeństwo mówi coraz częściej o narkotykach, pomimo iż nadal w większości poglądy bazują na stereotypach i marginalizacji użytkowników, narkotyki straciły swój charakter tematu tabu. Powoli, Polacy pogłębiają swoją wiedzę na temat narkotyków, zmieniając ich postrzeganie z diabelskiej substancji na używkę pokroju alkoholu lub tytoniu.