Nieodłączny związek pomiędzy ruchami na rzecz obrony praw lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów oraz prawną reformą narkotykową

Źródło: Pixabay

Ruchy na rzecz obrony praw lesbijek, gejów, biseksualistów oraz transseksualistów (w skrócie LGBT) oraz reforma narkotykowa można uznać za sprzymierzeńców w walce o sprawiedliwe, nikogo niewykluczające oraz różnorodne społeczeństwo.

Społeczności LGBT w Wielkiej Brytanii, szczególnie osoby zaangażowane w sceny clubbingu są skłonne do używania narkotyków  częściej niż większość populacji. Rzeczywiście, badania stale pokazują, że osoby nieidentyfikujące się jako heteroseksualiści znacznie częściej używają narkotyków w celach rekreacyjnych oraz problematycznych.

Być może jeszcze ważniejsze, poza praktycznymi uwarunkowaniami, prawa LGBT oraz problemy związane z reformą narkotykową powiązane są wzajemnie na głębszej płaszczyźnie filozoficznej. Jedno z najważniejszych założeń charakterystycznych dla obu opcji jest koncepcja osobistej suwerenności polegająca na założeniu, że każda jednostka ma prawo do decydowania o własnym ciele. To założenie najlepiej oddaje filozof John Stuart Mill w swoim dziele pt. „O wolności”, w którym zadeklarował, że „jednostka posiada suwerenność siebie samego, swojego ciała i umysłu”. Zgodnie z tym, prawne ustalenia nie powinny dotyczyć wyboru jednostki, niezależnie czy dotyczy on decyzji związanych z konsumpcją poszczególnych substancji, czy też uprawiania seksu tak długo, jeżeli wybór ten nie krzywdzi innych.

Podczas gdy prawne ustalenia dotyczące LGBT w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach coraz bardziej pokrywają się z poglądami Johna Stuarta Milla, walka z narkotykami wciąż pozostaje kluczowym narzędziem, poprzez które państwo deklaruje swój osąd moralny wobec społeczności LGBT.

Zwalczanie narkotyków pozostaje narzędziem, poprzez które państwo kontroluje zachowania seksualne obywateli i stanowi pretekst do inwigilacji środowisk LGBT poprzez funkcjonariuszy porządku prawnego. Na przykład, próba zakazania azotynów alkilowych, poprzez bardzo krytykowana ustawę Substancjach Psychoaktywnych z roku 2016. Czy też, niechęć państwa do poparcia programów obniżających zagrożenia związane z używaniem igieł i strzykawek (NSP-s), pomimo wzrostu liczby tzw. imprez „chemsex” oraz faktu, że używanie narkotyków w ten sposób znacznie przyczynia się do przenoszenia wirusa HIV wśród mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami.

Jak można zauważyć w związku z niektórymi problemami odnoszącymi się do środowisk LGBT, jeżeli większość społeczeństwa nie będzie więcej nie aprobować zakazanych praktyk, prawo będzie nadal lekceważyć te zagadnienia i przestanie oddawać rzeczywistość. Kręgosłup moralny społeczeństwa może być zatem uznany w pewnym stopniu za wiotki.

Podczas gdy, nielegalne używanie narkotyków można uznać za odległe od uspołecznionego tak samo, jak używanie alkoholu oraz palenie tytoniu. Jak podaje raport sporządzony przez Home Office w 2010 roku dla wielu młodych ludzi „prawne usankcjonowanie palenia tytoniu i używania alkoholu oraz zakaz używania narkotyków pozostaje w sprzeczności, jako że jest niewspółmierne do rodzaju szkód, jakie powoduje”. Przez wielu stosowanie różnego rodzaju używek jest zjawiskiem stale występującym, jedynie sztucznie podzielonym przez rząd na legalne i nielegalne rodzaje działań, tak jak kiedyś zrobił to z kwestią małżeństw i seksu wśród społeczności LGBT.

Jeśli młodzi ludzie nie potrafią zrozumieć powodu tego typu podziału, to w jaki sposób można od nich wymagać, by akceptowali taki stan rzeczy? Istnieje zagrożenie, że jeżeli prawo nie odzwierciedla rzeczywistości to może stracić na mocy.

Rzeczywiście, istnieją dowody na to, że używanie narkotyków jest coraz bardziej akceptowane przez społeczeństwo, pomimo prawnego zastoju. Według  ankiety przeprowadzonej przez Ipsos Mori w 2013 roku, ponad połowa populacji Wielkiej Brytanii popiera prawne usankcjonowanie  kwestii związanych z marihuaną lub też jej zalegalizowanie. Jeżeli ruch  na rzecz przeprowadzenia reformy narkotykowej  będzie nadal w ten sposób starał się wpłynąć na opinię publiczną to istnieje możliwość, że rząd będzie zmuszony do przeprowadzenia reformy, tak jak to było w przypadku uznania niektórych praw LGBT.

Również, z powodów podanych na wstępie tego artykułu, jeżeli ruch LGBT udzieli poparcia dla reformy narkotykowej, wtedy w znacznym stopniu pomoże to mu w otrzymaniu bezpośrednich oraz znacznych korzyści.

Kadr z filmu Pride z 2014 roku, gdzie pokazano jak ruch LGBT wspiera strajki górników (Źródło: YouTube)

Za inspirację posłużyć może uformowanie się ruchu na rzecz Lesbijek i Gejów popierających Górników,  który był formą poparcia środowisk LGBT dla strajków górników w latach 1984-85, co przedstawiono również w nagrodzonym filmie Pride. Utworzono w tym okresie sojusze pomiędzy społecznością LGBT oraz grupami wywodzącymi się z brytyjskich związków zawodowych co stanowiło ważny punkt zwrotny w rozwoju praw LGBT w Wielkiej Brytanii, oraz pomogło w rozpropagowaniu stanowiska tej społeczności wśród grup społecznych, które uprzednio nie miały o nim pojęcia. Zatem, dzięki zawarciu przymierza obie grupy były umocnione w swych dążeniach.

Podobny przykład udanej współpracy w ramach działań społecznych miał ostatnio miejsce w Urugwaju, gdzie uprzednio odmienne grupy mniejszościowe połączyły siły, aby zdobyć szerszą publiczność oraz większe polityczne poparcie. Według urugwajskiego socjologa Diego Pieri grupy na rzecz walki o prawa były skłonne do współpracy „gdy udało im się zidentyfikować wspólnego wroga: konserwatywny Urugwaj oraz jego hipokrytyczne, nietolerancyjne struktury”. Skoordynowane działania obu grup pomogły, aby Urugwaj stał się najbardziej przyjaznym krajem dla LGBT w Ameryce Południowej oraz państwem, które przetarło szlaki dla reformy narkotykowej, nie tylko w Ameryce Południowej, ale także na całym świecie. W 2013 roku Urugwaj stał się pierwszym państwem, które zalegalizowało uprawę, dystrybucję i konsumpcję marihuany w celach rekreacyjnych oraz miejscem, gdzie w lipcu po raz pierwszy na świecie będzie można kupić marihuanę w aptece bez recepty.

Obecnie Wielka Brytania stoi w obliczu niezbyt pozytywnej perspektywy koalicji pomiędzy Partią Konserwatywną Theresy May oraz uwstecznioną i homofobiczną Demokratyczną Partią Unionistyczną.  Wspólny wróg jest łatwy do zidentyfikowania oraz potencjalne korzyści płynące z silnego i czynnie działającego przymierza pomiędzy LGBT, oraz ruchami na rzecz reformy narkotykowej są wyraźne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.