1. Home
  2. Artykuły
  3. Rozwój kapitalizmu psychodelicznego: pracuj ciężej i bądź z tego zadowolony?

Rozwój kapitalizmu psychodelicznego: pracuj ciężej i bądź z tego zadowolony?

Kiedyś stygmatyzowane i zakazane, psychodeliki przechodzą z kontrkultury do głównego nurtu. Zastosowanie psylocybiny przez księcia Harry’ego do rozgrywającego National Football League Przygody Aarona Rodgersa z ayahuaską, nasze media są zalewane doniesieniami o ich rzekomych korzyściach.

Setki uniwersytetów na całym świecie zajmują się obecnie badaniami nad substancjami psychodelicznymi. I substancjami psychodelicznymi inicjatywy legalizacyjne nabierają rozpędu.

Substancje psychodeliczne stają się wielkim biznesem. Tak jak prywatny kapitał zalał sektor konopi lata temu, tak teraz trwa gorączka złota substancji psychodelicznych.

Zamożni przedsiębiorcy inwestują w przemysł psychodeliczny, start-upy biotechnologiczne pozyskują kapitał i prowadzą badania kliniczne nad nowymi cząsteczkami psychodelicznymi. Inwestorzy venture capital przyglądają się perspektywom nowy lukratywny rynek masowy.

 

Trzy powody do niepokoju

Do tej pory większość debat na temat substancji psychodelicznych nie oferowała krytycznej analizy ich związku z gospodarką polityczną współczesnego kapitalizmu i szerszymi strukturami władzy. W naszej nowej książce Kapitalizm psychodeliczny, przedstawiamy trzy zasadnicze twierdzenia dotyczące tzw. renesansu psychodelicznego.

Po pierwsze, medykalizacja substancji psychodelicznych prawdopodobnie ograniczy dostęp do nich oraz pogłębi istniejące nierówności społeczne i zdrowotne.

Po drugie, komercjalizacja substancji psychodelicznych umożliwi elitom ekonomicznym dominację na rynku, przy jednoczesnym przejęciu ogromnych zasobów wiedzy zgromadzonej przez społeczności tubylcze, instytucje publiczne i badaczy działających w podziemiu.

Po trzecie, ograniczona legalizacja wybranych substancji psychodelicznych do celów medycznych zamiast świadczyć o postępowej reformie przepisów dotyczących narkotyków, przyczyni się do utrwalenia i podtrzymania wojny z narkotykami oraz kryminalizacji większości form zażywania narkotyków.

 

Autorzy tego artykułu wydali nową książkę, w której zgłębiają ten temat. Można ją znaleźć tutaj.

 

Ignorowanie wiedzy społeczności

W całej Ameryce Północnej obserwujemy medykalizacja substancji psychodelicznych, gdzie szereg problemów jest przedstawiany jako możliwy do leczenia za pomocą tych substancji. Dzieje się to w sposób, który wzmacnia korporacyjną kontrolę nad procesem i odsuwa na bok wiedzę społeczności i rdzennych mieszkańców.

Widzieliśmy ten scenariusz rozgrywać się w AustraliiSubstancje takie jak psylocybina i MDMA są legalnie dostępne, ale tylko na receptę lekarza i przy dużych kosztach finansowych — co rodzi pytania o równość, dostęp i to, dla kogo te terapie są przeznaczone.

Ujmowanie substancji psychodelicznych jako towary farmaceutyczne i zindywidualizowane rozwiązania w zakresie opieki zdrowotnej wzmacnia prohibicjonistyczną narrację, że te substancje nie nadają się do stosowania poza kontekstem medycznym. Ta narracja odwraca uwagę od tego, jak medykalizacja może utrwalać ideologia neoliberalna — lokalizowanie „zaburzeń” psychicznych u danej osoby, zamiast zajmowania się przyczynami systemowymi, takimi jak ubóstwo, nierówności i wykluczenie społeczne.

To również ignoruje wieki tradycji stworzonych przez rdzenne społecznościoraz wartości psychodelicznego undergroundu.

System oparty na kosztownej terapii indywidualnej, przeszkolonych medycznie strażnikach i nadmiernie kontrolowanym dostępie do kliniki nie jest modelem, jaki wyobraża sobie większość jego zwolenników.

 

Model produktywności i szczęścia oparty wyłącznie na tabletkach

Podwaliny kapitalizmu psychodelicznego zostały w dużej mierze stworzone dzięki publicznej innowacji kosztem społeczeństwa, a obecnie są przejmowane przez kapitał prywatny.

Konferencje psychodeliczne coraz bardziej przypominają targi korporacyjne. Przemysł turystyki psychodelicznej nadal się rozwija i zaspokaja potrzeby elitarnych klientów. Firmy nastawione na zysk, takie jak Mind Medicine i Compass Pathways, są wyeliminowanie psychoterapii z protokołów leczenia i przyjęcie modelu „wyłącznie tabletkowego”, preferowanego przez Big Pharma.

Substancje psychodeliczne, w tym mikrodawkowanie i terapia wspomagana substancjami psychodelicznymi, są reklamowane jako sposób, w jaki ogół społeczeństwa może wycisnąć więcej pracy ze swojego i tak już przepracowanego życia, a przy okazji cieszyć się z tego powodu.

Firmy konkurują ze sobą przejąć własność intelektualną czerpanie zysków z istniejących związków i wznoszenie barier prawnych wokół nowych substancji chemicznych i ich zastosowań.

Nastawiony na zysk przemysł ketaminy już teraz oferuje wgląd w przyszłość korporacyjnej terapii psychodelicznej. Obejmuje to brak uwagi na ryzyko, oszukańczy marketing oraz mało uwagi poświęcanej opiece terapeutycznej.

Tam było wzrost liczby nowych wniosków patentowych (i przyznane patenty) w USA na substancje takie jak psylocybina, LSD, DMT, 5-MeO DMT i meskalina, których celem jest zapewnienie sobie wyłączności, monopolizacja łańcuchów dostaw i prywatyzacja wiedzy, która już znajduje się w domenie publicznej.

Substancje psychodeliczne zostały wciągnięte w dobrze przećwiczony podręcznik kapitalizmu, w którym prywatni gracze tworzą wykluczające prawa do tego, co ostatecznie jest produktem zbiorowej ludzkiej walki i osiągnięć intelektualnych

 

Legalizacja medyczna substancji psychodelicznych

Medyczne podejście do upowszechniania substancji psychodelicznych wiąże się również z prawem i polityką dotyczącą narkotyków.

W całej Ameryce Północnej podejście biomedyczne jest głównym wpływem na prawo narkotykowe i główną drogą dostępu do substancji psychodelicznych w większości jurysdykcji. To podejście jest szeroko wspierany przez kapitalistów psychodelicznych którzy mają interes finansowy w legalizacji medycyny i chcą ograniczyć dostęp prawny do wszystkiego, co nie jest związane z medycyną i farmacją.

W Stanach Zjednoczonych miejsca takie jak Oregon i Kolorado mają bardziej holistyczne modele prawne, które obejmują elementy kontroli społecznej, aby zapobiec przejęciu przez korporacje. Jednak większość inicjatyw stanowych ma ograniczony zakres i koncentruje się na terapii medycznej, szczególnie dla weteranów wojskowych. Nawet w Oregonie, który został pochwalony za swoją postępową politykę antynarkotykową, nastąpił niewątpliwy dryf w kierunku medykalizacji.

Kanadyjski przemysł konopny jest przykładem tego, w jaki sposób procesy legalizacji mogą zostać powiązane z interesami branż, w których dominują korporacje.

Jak twierdzi Michael Devillaer, profesor psychiatrii i neurobiologii behawioralnej oraz autor Zabójstwo Buzza (2024)Jak wyjaśniono, przemysł konopny stawia na maksymalizację zysku, promocję produktu i zwiększenie konsumpcji kosztem obaw o zdrowie publiczne.

 

Co jest najlepsze dla interesu publicznego?

W miarę jak legalizacja substancji psychodelicznych w celach medycznych staje się coraz bardziej powszechna, możemy spodziewać się zaostrzenia kar za ich rekreacyjne i inne zastosowania.

W rzeczywistości, konfiskaty policji W ostatnich latach w USA wzrosło spożycie substancji psychodelicznych, takich jak psylocybina. Globalne aresztowania Zwiększyły się również możliwości transportu takich związków jak ayahuasca, iboga i pejotl.

Problemy te mogą się nasilić w wyniku stosowania systemów harmonogramowanie rozwidlone, gdy produkt leczniczy jest umieszczony w innej klasie niż składnik aktywny lub substancja.

Na przykład, gdyby amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła psylocybinę w leczeniu depresji, a MDMA w leczeniu PTSD, prawdopodobnie zmieniona zostałaby klasyfikacja jedynie zatwierdzonych przez FDA produktów leczniczych zawierających psylocybinę i MDMA, podczas gdy same substancje nadal byłyby ścigane jako środki odurzające podlegające ograniczeniom.

W interesie publicznym leży wyjście poza krótkowzroczne skupienie się na legalizacji medycznej na rzecz bardziej otwartego, zdekryminalizowanego modelu dostępu publicznego. Takie podejście nie tylko złagodziłoby zagrożenia związane z przejęciem korporacyjnym, ale także zmniejszyłoby szkody związane z kryminalizacją i wojną z narkotykami.

Dekryminalizacja kontrolowana przez społeczność jest lepszym sposobem na upowszechnienie substancji psychodelicznych niż oddawanie władzy przemysłowi medycznemu i kartelom farmaceutycznym, które świadczą zmonopolizowane usługi głównie zamożnym klientom.

Potraktowanie zażywania narkotyków i uzależnienia od nich jako kwestii zdrowia publicznego oraz stworzenie zachęt do ograniczania szkód i świadczenia usług wsparcia dla grup ryzyka w znacznym stopniu przyczyniłoby się do złagodzenia tragedii wojny z narkotykami.Konwersacje

Artykuł został opublikowany ponownie Konwersacje na licencji Creative Commons. Przeczytać oryginalny artykuł.

Poprzedni post
„Sprawiedliwość buldożera” uwolniona wobec domniemanych konsumentów narkotyków w Indiach
Następny post
Fałszywe zarzuty dotyczące narkotyków wykorzystane do aresztowania gruzińskich protestujących, twierdzi organizacja pozarządowa Watchdog

Related content