1. Home
  2. Artykuły
  3. Trump szantażuje Kolumbię pod pozorem wojny narkotykowej, twierdzi prezydent Boliwii

Trump szantażuje Kolumbię pod pozorem wojny narkotykowej, twierdzi prezydent Boliwii

Prezydent Trump zagroził nałożeniem sankcji na Kolumbię za brak zapobiegania handlowi kokainą, ale boliwijski przywódca Evo Morales twierdzi, że jest to tajne posunięcie mające na celu podważenie nowego kolumbijskiego porozumienia pokojowego.

13 września Biały Dom opublikował swój rocznik Determinacja Prezydenta w sprawie głównych tranzytu narkotyków lub głównych krajów produkujących nielegalne narkotyki. W tym dokumencie prezydent Donald Trump zagrożone uznanie Kolumbii za „kraj, który w oczywisty sposób nie wywiązał się ze swoich zobowiązań wynikających z międzynarodowych porozumień antynarkotykowych z powodu nadzwyczajnego wzrostu upraw koki i produkcji kokainy w ciągu ostatnich 3 lat”.

Według amerykańskich Ustawa o zezwoleniach na kontakty z zagranicą, jeśli prezydent uzna, że ​​kraj „wyraźnie poniósł porażkę” w realizacji celów związanych z wojną narkotykową, Stany Zjednoczone natychmiast ograniczą wszelką udzielaną pomoc finansową lub logistyczną.

Produkcja kokainy rzeczywiście znacznie wzrosła w Kolumbii, kraju uważanym przez wielu za głównego sojusznika USA w Ameryce Łacińskiej. Na początku tego roku, poinformował Biały Dom że wskaźnik uprawy wzrósł o 18 procent w latach 2015-2016.

Pomimo tego wzrostu spekuluje się, że groźby Trumpa nie były spowodowane uprawą koki, ale raczej chęcią podważenia trwającego procesu pokojowego między rządem Kolumbii a Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii (FARC). FARC, lewicowy ruch partyzancki, który został sklasyfikowany przez rząd USA jako organizacja terrorystyczna, oficjalnie zakończył antyrządowe działania wojenne w czerwcu 2017 roku i stał się partią polityczną.

prezydent Boliwii Evo Morales potępił Stany Zjednoczone za „szantaż” w jego zagrożonym określeniu, podczas przemówienia w mieście Cochabamba. Twierdził, że Trump grozi wycofaniem finansowania i wsparcia z Kolumbii, ponieważ sprzeciwia się ona niedawno zawartemu porozumieniu pokojowemu między rządem a FARC. Morales argumentował, że Stany Zjednoczone potajemnie dążą do kontynuowania przemocy w Kolumbii, aby uzasadnić zwiększoną obecność wojskową w kraju Ameryki Łacińskiej i u jego sąsiadów.

Czołowi kolumbijscy politycy nie nawiązywali do twierdzeń Moralesa, a zamiast tego zobowiązali się do kontynuowania wysiłków antynarkotykowych ze Stanami Zjednoczonymi.

W serii tweetów z 14 września wiceprezydent Kolumbii Oscar Naranjo twierdził, że jego rząd ciężko pracował, aby ograniczyć handel ludźmi - koncentrując się na „walce z mafią” i wyeliminowaniu lub zastąpieniu nielegalnych upraw. On ponagliłem Władze USA kontynuują współpracę ze swoimi kolumbijskimi odpowiednikami w celu powstrzymania handlu narkotykami.

Tymczasem minister obrony Luis Carlos Villegas wykorzystał okazję, by pochwalić się władzom kolumbijskim sprawnością w walce z narkotykami: „na każdą tonę skonfiskowaną przez USA przejmujemy 44, przyth potencjału wojskowego, policyjnego i sądowniczego, jakim dysponuje ten kraj” – powiedział Deklarowana.

To nie pierwszy raz, kiedy między obydwoma krajami pojawiają się różnice zdań w odniesieniu do niedawnej polityki narkotykowej. Jak Zgłoszono TalkingDrugs w czerwcu administracja Trumpa naciska na Kolumbię, aby ponownie wprowadziła fumigację z powietrza upraw koki, mimo że naukowcy określają tę praktykę jako „prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi”.

Nie wiadomo jeszcze, czy Trump spełni swoją groźbę, ale Kolumbia może być zmuszona do pewnych znaczących ustępstw – politycznych lub logistycznych – jeśli będzie szukać dalszego wsparcia USA dla swojej wojny narkotykowej.

Poprzedni post
Hiszpańskie władze dostarczają bezpłatne karty do kruszenia kokainy
Następny post
Uznane przez krytyków Muzeum Polityki Narkotykowej przybywa do Londynu

Related content