1. Home
  2. Artykuły
  3. Zatrzymanie narkotykowe: ośrodki przymusowego leczenia i przemoc ze względu na płeć w Meksyku

Zatrzymanie narkotykowe: ośrodki przymusowego leczenia i przemoc ze względu na płeć w Meksyku

W grudniu 2019 Talking Drugs opublikowało artykuł „Państwo tylko nas zatrzymuje, bije i zabija”: Zeznania kobiet zażywających narkotyki w Meksyku” w którym przedstawiono wstępne wyniki badania zorientowanego na rzecznictwo Equis Justicia para las Mujeres (Equis dalej) i Uniwersytet Chiapas na kobiety, które używają narkotyków w Meksyku i są pozbawione wolności – w tym samowolnie – w więzieniu lub w stacjonarnych ośrodkach leczenia uzależnień od narkotyków.

Tematem tekstu była przemoc wobec dzieci i przemoc uwarunkowana płcią wobec kobiet w rodzinie jako katalizatory uzależnienia lub problemowego zażywania narkotyków oraz dalsze formy przemocy wobec kobiet w kontekście relacji uczuciowych, obwodów narkotykowych i instytucji państwowych – takich jak jak w aresztach policyjnych, więzieniach i ośrodkach leczenia uzależnień.

Raport ma na celu przede wszystkim uwidocznienie narracji kobiet i dziewcząt na temat powodów używania narkotyków, ale także stygmatyzacji i kryminalizacji wyborów kobiet.Kobiety używające narkotyków i uwięzione w Meksyku" - dostępne w Angielski – rzuca również światło na dawno zapomniany, ale absolutnie aktualny temat: przymusowe i arbitralne przetrzymywanie osób zażywających narkotyki w prywatnych lub publicznych „ośrodkach odwykowych i odwykowych” oraz pilną potrzebę ich zamknięcia.

 

Podczas trwającej pandemii COVID-19 liczba połączeń z wielu się zwielokrotniła międzynarodowo oraz organy regionalne, a także z organizacje społeczeństwa obywatelskiego, aby uwolnić ludzi z więzienia. Jednakże, jak wcześniej omówiono TalkingDrugs, ośrodki przymusowego leczenia odwykowego są na ogół pomijane. 

Przymusowe ośrodki leczenia istnieją w kilku krajach w Ameryce Łacińskiej oraz dookoła świata. W 2012 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała wspólne oświadczenie „Przymusowe zatrzymanie i ośrodki resocjalizacyjne” w którym dwanaście jednostek Organizacji Narodów Zjednoczonych wzywa do zamknięcia przymusowych ośrodków odwykowych i resocjalizacyjnych oraz natychmiastowego uwolnienia osób arbitralnie przetrzymywanych. Niemniej jednak przymusowe leczenie nadal jest rzeczywistością i nie ma międzynarodowego organu odpowiedzialnego za ich monitorowanie lub raportowanie.

Wdrażanie międzynarodowych ram kontroli narkotyków w Meksyku koncentruje się głównie na stronie podaży i uprzywilejowuje kary i przemoc nad zdrowiem, regulacjami i redukcją szkód. Oferta publicznych ośrodków leczenia jest minimalna, więc osoby o niskich dochodach, które zażywają narkotyki i szukają leczenia – lub są do niego zmuszone – muszą powracać do sieci półlegalnych lub całkowicie nielegalnych ośrodków prywatnych, będących głównie własnością i kierowanych przez osoby, które wcześniej zażywała narkotyki i przeszła te same „warunki leczenia”: oparte na idei używania narkotyków jako upadku moralnego, wykorzystywania religii lub duchowości jako broni jako „leczenia” z abstynencją jako jedynym celem i często przemocą psychiczną, słowną i fizyczną jako metodą . Takie obiekty – zwykle określane jako farmy – stodoły – lub załączniki – działają przy niewielkim lub zerowym nadzorze ze strony władz i są narażone na mordercze ataki organizacji przestępczych.

Czasami ludzie, którzy używają narkotyków, zostaną przyprowadzeni i „powitani” siłą i przemocą fizyczną ze strony „strażników”. Innym razem osoby zażywające narkotyki są odbierane przez członków tzw. Patrolu Duchowego, składającego się zmiennie z „więźniów”, dyrektorów ośrodków i innych osób. Osoby zażywające narkotyki są zabierane z domów i siłą zabierane do ośrodka, często stosując w tym celu przemoc fizyczną i słowną. W niektórych ośrodkach przymusowemu leczeniu oraz znęcaniu się fizycznemu i psychicznemu towarzyszą tortury, przemoc seksualna, a czasem zabójstwa.

W wywiadach dla naszego raportu kobiety i dziewczęta często w wieku 14 lat opowiadały o tym, jak zostały uprowadzone, a następnie przetrzymywane wbrew ich woli. 

 

Pamiętam, że spałem – właśnie wróciłem do domu po ucieczce z niego – kiedy weszło trzech mężczyzn, złapało mnie za ręce i nogi, wsadziło do taksówki i w drodze do naszego przeznaczenia mówili mi, że zasłużyłem na to, bo jestem narkomanem. Do Lilia.

 

W czasie mojego pobytu w tej klinice całe dnie spędzaliśmy na terapii, np.: Masz określoną ilość czasu na prysznic, w porze lunchu nie możesz rozmawiać, mężczyznom i kobietom nie wolno na siebie patrzeć, nie mogliśmy ze sobą rozmawiać, a jeśli nie posłuchasz, zostaniesz ukarany , (i) po trzech ostrzeżeniach zostałeś pobity. Do Yuri.

 

Chcę pomóc zatrzymać to wszystko, co nam robią, bo kiedy pastor nas karze… bardzo wcześnie rano nas zrasza zimną wodą. Któregoś dnia wylała na niektórych z nas wodę, żeby wyprali koce, było im zimno, a potem rozdawała mokre koce reszcie z nas. I cóż, nie chcę, żeby to się powtórzyło, rzucają w nas odpadami, żebyśmy je posprzątali. Do Ania.

 

Kiedy przyjeżdżasz dobrowolnie, tak, możesz wyjechać, kiedy tylko chcesz; jednak kiedy jest twoja rodzina, która cię zabiera i płaci za twój pobyt, wtedy możesz wyjechać tylko wtedy, gdy tak powiedzą. — Selma.

 

Zamknięcie obowiązkowych ośrodków leczenia jest wyraźnie stanem zagrożenia zdrowia publicznego. Jednak w krajach takich jak Meksyk, gdzie nie ma publicznej oferty leczenia, państwo pozostaje w cichym współudziale, podczas gdy masakry i arbitralne aresztowania wciąż mają miejsce bezkarnie. Zatrzymanie jest nie tylko arbitralne, ale także nieokreślone: ​​ośrodki, które obciążają rodziny kosztami utrzymania więźnia, przetrzymują ludzi, dopóki nie zostaną uznani za „zrehabilitowanych”: w zasadzie porwanie z cotygodniowym okupem.

Pełen raport „Kobiety używające narkotyków i uwięzione w Meksyku" - dostępne w Angielski – rzuca światło na przymusowe i arbitralne przetrzymywanie osób zażywających narkotyki w prywatnych lub publicznych „ośrodkach odwykowych i resocjalizacyjnych” oraz podkreśla pilną potrzebę likwidacji takich ośrodków.

*Corina Giacomello jest badaczką na Uniwersytecie w Chiapas i Equis Justicia para las Mujeres w Meksyku; cgiacomello@gmail.com

 

 

Poprzedni post
„Bębny w mojej głowie stają się głośniejsze” — poznaj nowego lidera DPA
Następny post
Великие наркоманы Серебряного века

Related content