Marielle Franco nie umarła; rozmnożyła się w tysiące głosów domagających się sprawiedliwości. W tym październiku, świat w końcu był świadkiem skazania Ronnie Lessy na 78 lat i Élcio de Queiroz na 59 lat więzienia za morderstwa radnej Marielle Franco, jej kierowcy, a także usiłowanie zabójstwa jej żyjącego asystenta. Po sześciu i pół roku procesu naznaczonego kontrowersjami, wyrok przyniósł poczucie spóźnionej, ale bardzo potrzebnej sprawiedliwości, zwłaszcza dla czarnoskórych, faweli i bezbronnych społeczności, które są często marginalizowane przez brazylijski wymiar sprawiedliwości. Sprawa jest jednak wciąż daleka od całkowitego zakończenia, ponieważ podejrzani o zorganizowanie jej morderstwa będą wkrótce zostanie osądzony przez Federalny Sąd Najwyższy.
Marielle, czarnoskóra kobieta urodzona i wychowana w fawelach Maré, stała się jednym z największych głosów w walce o prawa człowieka, równość rasową i sprawiedliwość społeczną w Brazylii. Jako radna w Rio de Janeiro z ramienia PSOL (Partii Socjalizmu i Wolności), partii lewicowej i skrajnie lewicowej, Marielle została wybrana znaczną większością głosów, reprezentując żądania faweli, kobiet, społeczności LGBTQIA+ i innych zmarginalizowanych grup. Jej polityka potępiła nadużycia sił bezpieczeństwa, nierówności płci i przemoc strukturalną, która dotyka fawele i peryferie. W tym kontekście, tym, co wywołało jej morderstwo, była jej zaciekły sprzeciw wobec nadchodzących regulacji co oznaczałoby prywatyzację nielegalnie użytkowanych gruntów, obecnie wykorzystywanych pod zabudowę mieszkaniową przez wiele ubogich i pokrzywdzonych grup w zachodniej części Rio de Janeiro.
Jej brutalna egzekucja 14 marca 2018 r. była aktem zastraszania i uciszania. Tego wieczoru, gdy wracała do domu ze spotkania, Marielle towarzyszył jej kierowca Anderson Gomes i jej asystentka parlamentarna Fernanda Chaves. Na Praça da Bandeira samochód zatrzymał się obok ich pojazdu i oddał w ich kierunku dziewięć strzałów. Cztery strzały trafiły Marielle w głowę i szyję; Anderson został postrzelony trzy razy w plecy. Oboje zginęli na miejscu; Fernanda przeżyła, ranna jedynie odłamkami. Pomimo brutalności ataków, które stały się symbolem walki z rasizmem, seksizmem i wykluczeniem społecznym, pamięć o Marielle przekroczyła akt przemocy, stając się potężnym symbolem oporu dla społeczności faweli.

Celowo długi proces
Od samego początku sprawa napotykała przeszkody, które obnażały słabości systemu sprawiedliwości. Egzekucja Marielle była skrupulatnie zaplanowaną zbrodnią polityczną, w której zastosowano metody celowego komplikowania identyfikacji sprawców. Początkowe śledztwo wyraźny przez powolny postęp, wprowadzanie w błąd i podejrzenia o ingerencję. W 2019, Ronnie Lessa został zidentyfikowany jako sprawca strzelaniny, podczas gdy Inny agentPojazdem kierował Élcio de Queiroz.
Obaj mieli powiązania z milicją – grupy zbrojne składające się zazwyczaj z obecnych lub byłych agentów samego państwa, takich jak policjanci i strażacy. Choć zostali aresztowani w 2019, długi proces prowadzący do procesu pokazał wyzwanie walki z przestępstwami z udziałem agentów państwowych. Lessa zeznał na temat zaangażowania deputowanego federalnego Chiquinho Brazão i jego brata, Domingos Brazão, doradcy w Sądzie Rewizyjnym Stanu Rio de Janeiro, jako prawdziwi geniusze polityczni który zlecił zabójstwo Marielle.
Ważne zwycięstwo
Wyrok wydany w październiku 2024 r. przyniósł ważne symboliczne zwycięstwo. Sąd uznane polityczny charakter zbrodni, stwierdzając, że Marielle została zamordowana z powodu swojej pracy i walki o sprawiedliwość społeczną. Podczas procesu sędzia podkreślił rolę społeczeństwa w domaganiu się sprawiedliwości i przypomniał, że pomimo niedoskonałości systemu, wyrok był odpowiedzią na rodziny ofiar i na powszechne oburzenie. Decyzja ta również wznowione dyskusje o nieskuteczności brazylijskiego wymiaru sprawiedliwości w ochronie ofiar przemocy państwowej i obrońców praw człowieka.
Przypadek Marielle pokazał, jak rasizm strukturalny wpływa na dostęp do wymiaru sprawiedliwości w Brazylii. Marielle, jako czarnoskóra kobieta z faweli, reprezentowała tysiące obywateli, którzy doświadczają dyskryminacji instytucjonalnej. Jej morderstwo ilustruje niebezpieczeństwa, z jakimi mierzą się ci, którzy rzucają wyzwanie opresyjnym strukturom władzy. Jednocześnie długa droga do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności odzwierciedla trudności, z jakimi borykają się marginalizowane grupy społeczne, domagając się sprawiedliwości. Wyrok skazujący, choć późny, stanowi kamień milowy w walce z bezkarnością policji i przypomnienie, że mobilizacja społeczna jest kluczem do wywierania presji na instytucje.
Zgodnie z Redes da Maré, „istnieje ogromna trudność w udowodnieniu, że przemoc i naruszenia praw człowieka często mają miejsce i są popełniane przez agentów bezpieczeństwa publicznego”. Wyrok skazujący Lessę i Queiroza symbolizuje uznanie wartości życia Marielle i Andersona, a co za tym idzie, życia wszystkich ludzi mieszkających w fawelach. Dla tych społeczności wyrok nie dotyczy tylko sprawiedliwości, ale także godności i potwierdzenia praw. Jednak proces pomysłodawców zbrodni jest niezbędny do zakończenia tego cyklu sprawiedliwości. Pytanie, które krąży od 2018 r. – kto zlecił zabójstwo Marielle? – nadal nie zostało udzielone, a pociągnięcie osób zaangażowanych do odpowiedzialności na wyższym szczeblu będzie niezbędne, jeśli sprawa ma stać się przykładem transformacji.
Sprawa Marielle Franco stała się globalnym symbolem walki o prawa człowieka. Jej praca nadal inspiruje młode czarnoskóre kobiety, LGBTQIA+ i mieszkańców faweli do zajmowania przestrzeni władzy i walki o zmiany społeczne. Projekty i ruchy w jej imieniu rozrosły się na całym świecie; w Paryżu, zainaugurowano ogród jej imienia jako symbol walki o prawa człowieka, wzmacniający głosy ludzi, którzy wcześniej byli niewidzialni. Jej spuścizna przypomina nam, że nawet w obliczu przemocy walka o równość i sprawiedliwość nie może zostać uciszona. Jej pamięć jest pulsującym bodźcem dla nowych pokoleń, które widzą w niej możliwość zmiany Brazylii.
Sprawiedliwość wciąż niepełna
Wyrok skazujący Lessę i Queiroza jest ważnym zwycięstwem, ale wciąż niepełnym. Zrozumienie, kto zlecił śmierć Marielle, jest fundamentalnym krokiem w kierunku uczynienia jej sprawy przełomem w historii brazylijskiego wymiaru sprawiedliwości. Aby to się stało, niezbędny jest aktywny udział społeczeństwa obywatelskiego, które od samego początku mobilizowało się, aby domagać się odpowiedzi.
Sprawa Marielle Franco jest portretem strukturalnych nierówności w Brazylii, zmuszającym kraj do konfrontacji ze swoimi sprzecznościami, walki z przemocą polityczną i zapewnienia, że życie czarnoskórych i peryferyjnych jest cenione i chronione. Jest to zgodne z tym, co Ruchy stara się poprzez edukację, sztukę i komunikację zwalczać przemoc, rasizm i nierówności.
Marielle żyje w pamięci każdego, kto wierzy w sprawiedliwszą i bardziej równą Brazylię. Jej walka jest walką wielu, a jej sprawiedliwość, choć spóźniona, przypomina, że powszechne poruszenie i pamięć są kluczowymi składnikami walki o sprawiedliwość społeczną i potwierdzenie demokratycznych rządów prawa. Kiedy patrzę na młodych ludzi, którzy mobilizują się na rzecz sprawiedliwszej Brazylii, widzę odbicie ich walki. To tak, jakby byli obecni na każdym proteście, w każdym akcie oporu. Jestem pewien, że razem zbudujemy kraj, w którym pamięć o Marielle będzie synonimem sprawiedliwości i równości dla wszystkich.


