Dzieciństwo, które ma znaczenie: wpływ polityki narkotykowej na dzieci z uwięzionymi rodzicami w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach dokumentuje dwuletnie śledztwo przeprowadzone w ośmiu krajach: Meksyku, Kostaryce, Panamie, Brazylii, Kolumbii, Republice Dominikańskiej i Chile pod kierownictwem Church World Service (biuro regionalne w Buenos Aires) i organizacji społeczeństwa obywatelskiego Gurises Unidos (Urugwaj ), obie części „Platforma NNAPES”, strategicznego sojuszu organizacji z Ameryki Łacińskiej i Karaibów, które pracują na rzecz i z dziećmi i młodzieżą z rodzicami osadzonymi w więzieniach i innymi znaczącymi dorosłymi.
NNAPES (niñas, niños y adolescentes con padres y madres encarcelados) to hiszpański akronim oznaczający dzieci z rodzicami osadzonymi w więzieniach i będzie używany w tym artykule. Childhood that Matters ujawnia z surowością i zaangażowaniem wpływ polityki antynarkotykowej na dzieci, których rodzice zostali uwięzieni za drobne przestępstwa narkotykowe bez użycia przemocy w Ameryce Łacińskiej. Zobacz oryginalny raport tutaj.
>> Ostrzeżenie dotyczące treści: opisy przemocy wobec dzieci.
„Moja rodzina została zniszczona z powodu uwięzienia mojego taty”.
—Chanel, 17 lat, mieszka na Dominikanie.
Chanel wyszła za mąż, gdy była nastolatką. Nie uciekała przed przemocą domową, jak to często bywa z dziewczętami, które wychodzą za mąż w okresie dojrzewania. Nie była też do tego zmuszana. Chanel próbowała poradzić sobie z przeciwnościami losu, które postawiły jej rodzinę na skraju skrajnego ubóstwa, napiętnowania i nagłych, radykalnych zmian w ich codziennym życiu: uwięzieniem jej ojca.
Chanel jest jednym z 69 dzieci w wieku od 17 do XNUMX lat oraz dziesiątek osadzonych i byłych więźniów, opiekunów osób uwięzionych i funkcjonariuszy publicznych, którzy złożyli swoje hojne, odważne i świadome zeznania w raporcie.
Wdrażanie represyjnej polityki antynarkotykowej, która bezskutecznie opiera się na pozbawieniu wolności przed procesem i po wydaniu wyroku jako środka odstraszającego i karającego, jest leżącą u podstaw kryzysu więziennictwa w regionie Ameryki Łacińskiej i Karaibów, z bezprecedensowym poziomem przeludnienia, przemocy i przerażających warunków życia, jak np donosi wiele badań.
Na podstawie badań przeprowadzonych w 25 krajach regionu, w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach jest co najmniej 1,710,980 21 359,305 dzieci, których rodzice przebywają w więzieniach. Spośród nich około XNUMX% – co najmniej XNUMX XNUMX – to dzieci, których rodzice przebywają w więzieniach za przestępstwa narkotykowe. Poniższe zeznania NNAPES podkreślają, że przemoc represyjnej polityki antynarkotykowej wykracza poza bezpośredni wpływ na osoby używające narkotyków, naruszając prawa dzieci.
Świadectwa przemocy
NNAPES są narażeni na wiele form przemocy, które niekoniecznie pojawiają się we wszystkich przypadkach jednocześnie:
- przemoc domowa;
- Przemoc w okolicy związana z wojnami o wpływy;
- Przemoc ze strony państwa wobec rzekomych organizacji przestępczych lub osób zaangażowanych w handel narkotykami. Ten rodzaj przemocy jest zwykle ukierunkowany na określone strefy i sąsiedztwo i rzadko towarzyszy mu pozytywna obecność państwa, przez co represje pozostają głównym działaniem państwa w dzielnicach, które są zwykle marginalizowane i kryminalizowane;
- Przemoc w areszcie.
„Miałem trzynaście, czternaście lat… Szykowałem się do szkoły, kiedy usłyszałem „Operative”, coś w tym stylu. Wyszedłem i było tam kilku młodych mężczyzn celujących z broni w moją głowę, moją mamę i wszystkich. Młody człowiek kazał mi usiąść, a ja odmówiłem, chciałem wstać i byłem bardzo spokojny. I jeden z nich, pamiętam, przycisnął mi pistolet do czoła i kazał mi usiąść i posadził mnie, a ja wstałem i nie wiem, jaka wściekłość mną zawładnęła, więc mnie złapał i zaczęliśmy się bić, i rzucił mną o kanapę, a ja powiedziałem mu, że się dławię i dławię, i nie puścił, dopóki mnie nie zobaczył, jak [wydaje duszące dźwięki] i puścił mnie…”
— Relacja Felipe z zatrzymania jego matki, 16 lat, Kostaryka.
W relacjach NNAPES powtarzają się przypadki przemocy w ośrodkach zatrzymań, a szczególnie rażące, gdy są związane z narkotykami: przetrzymywanie dzieci często ma miejsce w domach NNAPES, a przejawy przemocy ze strony państwa w postaci broni oraz agresji psychicznej i fizycznej odbijają się echem w doświadczeniach NNAPES.
„Musiałem wszystko ograniczyć, musiałem rzucić szkołę, aby zacząć pracować, w życiu osobistym zostawiłem dziewczynę, którą miałem wtedy, musiałem dokonać wielu zmian w moim życiu”.
— Pedro, 22 lata, opiekun i NNAPE, Meksyk.
„Czułem się okropnie. Słyszałem, jak wspominano moją matkę i płakałem. Ale teraz czuję się mniej smutny, ponieważ przyzwyczaiłem się do mieszkania z babcią i jest mi tu dobrze”.
—Aura, 12 lat, Kolumbia.
Jeśli chodzi o role i ustalenia dotyczące opieki nad dziećmi, zatrzymanie NNAPES negatywnie wpływa na osadzonych rodziców i osoby (zwykle kobiety), które są pozostawione do opieki nad pozostawionymi dziećmi. Kara więzienia jest w ostatecznym rozrachunku karą, która karze całe rodziny i społeczności.
Wizyty w więzieniach i przeszukania
„Wizyta u taty była dla mnie poświęceniem, a poszłam tylko dlatego, że chciałam go zobaczyć i nie mogłam się doczekać. Ale do miasteczka, w którym jest przetrzymywany było bardzo daleko, pięć godzin, a potem ta obrzydliwa inspekcja : chcą, żebyśmy opuścili spodnie lub podnieśli spódnicę. Nie szukają tak moich młodszych braci, traktują ich lepiej, ale dla nas, nastolatków, chcą dotykać, mimo że agentem jest kobieta. To upokarzające i obrzydliwe , Czuję się brudny i oglądany”.
—Chanel, 17 lat, Dominikana.
Dzieci często mają mieszane uczucia co do wizyt w więzieniach. Z jednej strony, jeśli NNAPES mają dobre relacje z uwięzionym rodzicem, mogą chcieć się z nimi zobaczyć i spędzić z nimi czas. Z drugiej strony czas i koszty związane z wizytą, a także często obraźliwe lub nieprzyjemne traktowanie odwiedzających – zwłaszcza podczas rewizji – zniechęcają dzieci do odwiedzin.
Postrzeganie przestępstw związanych z narkotykami
„Moja mama to zrobiła, bo nie umiała czytać i nie miała pracy. Kto by ją tak zatrudnił? Obiecałem jej, że nauczę ją czytać, żeby się z tego wyplątała”.
—Gabriela, 19 lat, opiekunka i COIP, Panama.
Przestępstwa narkotykowe są często uważane za sposób na przetrwanie ubóstwa w kontekście wykluczenia społecznego. W wyniku karnej polityki antynarkotykowej w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach dzieci i młodzież również postrzegają sprzedaż narkotyków jako czynność, która może szkodzić innym i negatywnie wpływać na dzieci osób zaangażowanych w handel narkotykami. NNAPES wspomina również o normalizacji tej działalności w niektórych miejscach oraz o tym, jak taka działalność może podnieść status danej osoby w sąsiedztwie.
Postrzeganie władz państwowych
„Oni nawet nie dotykają [„baronów narkotykowych”]. Dlaczego tak się dzieje? Przynajmniej wcześniej, kiedy mieszkałem w osadzie, radiowozy patrolowe robiły rano obchód, brały pieniądze i miały Nic nie widziałem. Codziennie. A kilka dni przed nalotem osoba, która sprzedała, odchodziła. Więc nigdy by ich nie znaleźli.
A ci, których złapią?
„To oni sprzedali za tych ludzi”.
I mówisz, że aresztują także użytkowników. Dlaczego?
„Żeby nalot wyglądał dobrze”.
—Bruno, 18 lat, Urugwaj.
Jeśli chodzi o władze, NNAPES odnoszą się głównie do policji i nalotów policyjnych. Postrzegają policję jako źródło przemocy i korupcji, gdzie funkcjonariusze policji zatrzymują tylko drobnych uczestników handlu narkotykami lub nawet „podkładają” narkotyki, aby wrobić swoje ofiary, podczas gdy liderzy handlu narkotykami mogą działać bezkarnie poprzez korupcję.
Piętno kontra wsparcie
„Czasami krzyczą do mnie z daleka, że jestem córką handlarza narkotyków, bo nie tylko moja mama była handlarzem, ale cała moja rodzina. I czuję wściekłość, kiedy tak mówią, bo to nie ma nic do roboty ze mną. To nie ja jestem handlarzem!”
—Luz, 14 lat, Chile.
Poczucie straty, porzucenia, smutku i buntu u dziecka jest wzmacniane przez piętno związane z narkotykami, ale można je złagodzić dzięki wsparciu rodziny, społeczności i/lub szkoły.
Raport Childhood that Matters zawiera konkretne propozycje, które należy wdrożyć na poziomie międzynarodowym, regionalnym i krajowym. Podejście skoncentrowane na dziecku wymaga wsłuchiwania się w głos dzieci i uwzględniania ich doświadczeń podczas opracowywania i wdrażania polityki antynarkotykowej. To nie jest retoryczne: jest to warunek spełnienia Konwencji o Prawach Dziecka oraz warunkiem wstępnym wyeliminowania poważnych naruszeń praw człowieka wynikających z obecnego paradygmatu prohibicji narkotykowej.
*Dr. Corina Giacomello, Instytut Nauk Sądowych Uniwersytetu Chiapas w Meksyku.


