Redukcja szkód od dawna jest kamieniem węgielnym europejskiego zdrowia publicznego, minimalizującym ryzyko związane z używaniem narkotyków, takie jak zgony z powodu przedawkowania lub zapobiegające rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych. Te interwencje odegrały zasadniczą rolę w poprawie zdrowia i dobrego samopoczucia osób używających narkotyków (PWUD).
Jednakże w ciągu ostatnich kilku lat finansowa stabilność wielu inicjatyw na rzecz redukcji szkód została poważnie zagrożona. Rosnący kryzys finansowania, napędzany przez zmieniające się priorytety polityczne i podejście fragmentaryczne do polityki antynarkotykowej w Unii Europejskiej (UE) grozi zniweczeniem postępu osiągniętego przez dziesięciolecia.
Obecne wyzwanie finansowe
Ta zmiana krajobrazu finansowania redukcji szkód nastąpiła w krytycznym momencie. Europa stoi w obliczu coraz bardziej złożonego krajobrazu narkotykowego, z setkami nowych substancji psychoaktywnych (NPS) i syntetycznych opioidów coraz bardziej krążący na rynkach narkotykowych.
W rozmowie z TalkingDrugs Aleksiej Lakhov, dyrektor wykonawczy Europejska Sieć dla Osób Używających Narkotyków (EuroNPUD) podkreślono, że „ta złożoność często zwiększa popyt na specjalistyczne usługi mające na celu redukcję szkód”, co jeszcze bardziej obciąża dostawców usług.
Europejska redukcja szkód historycznie była finansowana za pośrednictwem krajowych funduszy zdrowotnych, pomocy międzynarodowej i dotacji w całej UE. Jednak Raport 2024 z Harm Reduction International (HRI) na finansowanie redukcji szkód podkreśliło, jak krajowi i międzynarodowi darczyńcy ograniczyli wiele swoich zobowiązań finansowych na rzecz redukcji szkód. Kraje europejskie, szczególnie te klasyfikowane jako kraje o wysokich lub średnio-wysokich dochodach, są nie kwalifikuje się już dla kluczowych międzynarodowych źródeł finansowania, takich jak Globalny Fundusz Walki z AIDS. Choć zrozumiałe, ta zmiana sprawiła, że kluczowe programy redukcji szkód zmagają się z poważnymi niedoborami budżetowymi.
Zmiany polityczne w kierunku prawicowych rządów w całej Europie jeszcze bardziej wzmocniły ten kryzys, ponieważ decydenci polityczni przesunęli swoją uwagę na kwestie bezpieczeństwa związane z narkotykami i interwencje po stronie podaży zamiast na redukcję szkód. Podczas gdy Oficjalna strategia UE w zakresie narkotyków nadal wspiera redukcję szkód, jednak ogólnokrajowe obawy dotyczące braku bezpieczeństwa związanego z narkotykami sprawiły, że priorytetem stały się podejścia bazujące na egzekwowaniu prawa, co ograniczyło zasoby wielu usług ograniczających szkody.
Krytyczna zależność od finansowania publicznego
Holandia, pionier europejskiej redukcji szkód od lat 1970. XX wieku, jest jednym z wielu krajów, w których występują cięcia finansowe zagrażające stabilności usług. Od ponad 35 lat Mainline odegrała kluczową rolę w prowadzeniu badań nad ograniczaniem szkód i dostarczaniu aktualnych informacji o trendach narkotykowych i alertów dla użytkowników narkotyków w całej Holandii za pośrednictwem magazynTeraz jednak czekają ich poważne cięcia.

„Redukcja szkód w Holandii ma bardzo ciekawą historię, ponieważ wiele inicjatyw społeczeństwa obywatelskiego zostało faktycznie zintegrowanych z miejskim systemem opieki zdrowotnej. Miało to wiele zalet, ponieważ można było zwiększyć skalę i mieć kontrolę jakości” – wyjaśnił TalkingDrugs Machteld Busz, dyrektor zarządzający Mainline.
„Ale teraz mamy też społeczeństwo obywatelskie, które jest całkowicie zależne od strumieni finansowania od rządu” – dodał Busz.
Konsekwencje tego uzależnienia od sektora publicznego są jasne. Podczas gdy znaczna część finansowania Mainline pochodziła na przykład z holenderskiego Ministerstwa Zdrowia w ciągu ostatnich trzech dekad, to się skończy. W Październik 2024, Mainline zostało nagle poinformowane, że jego dotacja rządowa zostanie wycofana w latach 2026–2028. Choć nie są one bezpośrednio śmiertelne, cięcia te zagrażają długoterminowej stabilności i mogą w krótkim okresie oznaczać, że Mainline będzie musiało ograniczyć działalność lub zredukować personel. Holenderski Trimbos Institute również stoi w obliczu poważnych cięć budżetowych w budżetach krajowych. Lokalne usługi ograniczania szkód zależą w podobny sposób od finansowania przez (lokalny) rząd, a wiele z nich odnotowało cięcia w swoich budżetach w ostatnich latach. Lokalnie wiele usług zniknęło lub zostało ograniczonych.
Choć oficjalnie przypisuje się to cięciom budżetowym, decyzja ta odzwierciedla szerszą zmianę polityczną i ideologiczną. Coraz częściej politycy postrzegają redukcję szkód jako „przebudzony lub lewicowy” aktywizm, mówi Busz; zamiast tego państwo coraz bardziej priorytetowe traktowanie egzekwowania prawa i ograniczania rynku narkotykowego nad redukcją szkód. Rosnąca przemoc na rynku narkotykowym w miastach Holandii zmienił narrację na temat tego, jakie szkody narkotykowe należy ograniczyć. Skupia się nie na ograniczaniu szkód zdrowotnych związanych z narkotykami, ale na zwalczaniu zorganizowanej przestępczości.
Co gorsza, decydenci polityczni opierają się również argumentom ekonomicznym przemawiającym za utrzymaniem programów ograniczania szkód, pomimo wyraźnych dowodów na ich opłacalność w porównaniu z interwencjami prowadzonymi przez policję i zorientowanymi rynkowo.
„Możemy dość łatwo udowodnić, jak kosztowne jest utrzymywanie całej tej policji w ruchu przez cały dzień, aby interweniować w sytuacjach kryzysowych, w których występują narkotyki, podczas gdy zarówno PWUD, jak i społeczeństwo skorzystaliby o wiele bardziej, gdyby oferowano schronienie lub usługi. A jeśli spojrzysz na to, ile kosztowałoby odpowiednie wsparcie kogoś, jest to o wiele, wiele tańsze niż pozostawienie tego w rękach policji”, powiedział Busz.
Sekretarz stanu ds. zdrowia Vincent Karremans uważa, że finansowanie organizacji takich jak Mainline powinno stać się lokalną odpowiedzialnością, a rachunki powinny ponieść gminy. To myślenie życzeniowe, biorąc pod uwagę, że Mainline ma wyraźnie krajową funkcję nadzorczą, a miasta w całej Holandii stoją w obliczu poważnych cięć budżetowych w 2026 r. Kiedyś skoordynowany, oparty na dowodach system teraz grozi rozdrobnieniem, niedofinansowaniem i łatwizną.
„Redukcja szkód powinna być sformułowana jako właściwe prawo człowieka” – powiedział Busz. „Redukcja szkód powinna być punktem odniesienia dla każdego”.
Historyczne uzależnienie od finansowania z sektora publicznego oznaczało również, że holenderski sektor redukcji szkód nie utrzymywał wysokiego poziomu oddolnej organizacji i mobilizacji społeczności. W rezultacie organizacje społeczeństwa obywatelskiego muszą rozwijać swoje praktyki organizacyjne i mobilizacyjne, jednocześnie walcząc o finansowanie. Jak powiedział Busz, „bardzo trudno jest skupić się na solidarności, gdy próbujesz przetrwać sam – nasze głosy są bardzo słabe”.
Polityka UE zapomina o redukcji szkód
Cięcia w finansowaniu działań na rzecz redukcji szkód i zmiany w poparciu politycznym nie są zjawiskiem wyjątkowym dla Holandii, lecz raczej odzwierciedleniem szerszego trendu w całej Europie i na poziomie UE. Wraz ze wzrostem obaw kontynentu o bezpieczeństwo granic, redukcja szkód i podejście do narkotyków w zakresie zdrowia publicznego ryzykują odsunięciem na boczny tor na rzecz polityk bardziej ukierunkowanych na bezpieczeństwo. Chociaż jest to powszechny problem dla wielu przestrzeni społeczeństwa obywatelskiego, fakt, że redukcja szkód nie jest uznawana za priorytet w żadnych programach finansowania na poziomie UE, oznacza, że jej przyszłość zawsze zależy od obecnej woli politycznej, a nie jest po prostu postrzegana jako niezbędna usługa publiczna.
Katrin Schiffer, dyrektor Korelacja – Europejska Sieć Redukcji Szkód (C-EHRN), wyjaśniono TalkingDrugs, „Uważamy, że Komisja [Europejska] nie bierze na siebie odpowiedzialności za uczynienie narkotyków lub używania substancji odurzających priorytetem. Chodzi o to, że używanie narkotyków nie jest nigdzie wymienione jako priorytet, ani w Programie Obywatelskim Równość, Wartości i Prawa, ani w programie Europejskiego Funduszu Społecznego”.
Brak dedykowanych kanałów finansowania na rzecz redukcji szkód sprawia, że te podstawowe usługi są chronicznie niedofinansowane. „Obecnie nie ma mechanizmu finansowania popytu na narkotyki i redukcji szkód. I nie ma programu, w którym narkotyki byłyby wymienione jako jeden z obszarów priorytetowych. Jest to problematyczne, ponieważ w zasadzie oznacza to, że organizacje społeczeństwa obywatelskiego nie są w stanie wdrożyć niczego, co jest również wymienione w strategii antynarkotykowej” – dodał Schiffer.
Jednakże finansowanie, które było stabilne w obszarze narkotyków, było przeznaczone na walkę z przestępczością narkotykową. Nowo zrekonfigurowane Agencja Unii Europejskiej ds. Leków (EUDA) dodała teraz bezpieczeństwo do swojego mandatu; ostatnie europejskie wnioski o dotacje również nadały priorytet interwencjom w zakresie bezpieczeństwa w stosunku do ograniczania szkód, co widać na przykładzie Fundusz Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie ma równoważnych funduszy UE na redukcję szkód; programy związane z narkotykami są postrzegane wyłącznie przez pryzmat przestępczości, a nie przez pryzmat praw dostępu do opieki zdrowotnej i godności osób uzależnionych od narkotyków.
W obliczu rosnącej niepewności finansowej organizacje społeczeństwa obywatelskiego apelują do rządów o ochronę interwencji mających na celu redukcję szkód za pomocą ustawodawstwa.
„Rządy powinny wyraźnie zalegalizować i uregulować interwencje, takie jak wymiana igieł, pokoje do konsumpcji narkotyków i usługi kontroli narkotyków. W wielu krajach działają one w szarej strefie prawnej lub w ramach tymczasowych pilotów” – powiedział Lakhov.
„Nadrzędnym celem tych zmian w polityce legislacyjnej jest stworzenie środowiska, w którym redukcja szkód nie będzie utrudniana przez prawo, lecz będzie przez nie promowana i chroniona” – dodał.
„Poprzez usunięcie przepisów karnych, dodanie przepisów umożliwiających i włączenie redukcji szkód do struktury polityki publicznej Europa może zagwarantować, że redukcja szkód nie tylko przetrwa, ale i będzie się rozwijać, niezależnie od zmieniających się wiatrów politycznych”.
Rządy muszą również uznać krytyczną rolę, jaką organizacje społeczeństwa obywatelskiego odgrywają we wspieraniu ludzi na miejscu, zwłaszcza grup narażonych. Bez takiego wsparcia instytucjonalnego przyszłość europejskiej redukcji szkód pozostanie krucha, nadmiernie zależna od społeczeństwa obywatelskiego i podatna na zmiany polityczne.
Przyszłość redukcji szkód w Europie
Zaangażowanie Europy w redukcję szkód było historycznie silne, ale obecny kryzys finansowy zagraża podstawowym usługom, a także zdrowiu i prawom osób uzależnionych od narkotyków. Wraz ze zmianą krajobrazu politycznego i ewolucją priorytetów finansowania, wysiłki rzecznicze muszą zostać zintensyfikowane, aby zapewnić, że redukcja szkód pozostanie niepodlegającym negocjacjom aspektem polityki zdrowia publicznego. Poprzez zabezpieczenie zrównoważonego finansowania, wspieranie inicjatyw kierowanych przez społeczność i wdrażanie ochrony prawnej, Europa może potwierdzić swoje przywództwo w redukcji szkód i chronić zdrowie i prawa osób uzależnionych od narkotyków.
Wycofywanie funduszy na redukcję szkód w Europie nie jest tylko kwestią finansową – to stan wyjątkowy w zakresie zdrowia publicznego, dolewający oliwy do ognia i tak już śmiercionośnych fałszerstw i moc syntetycznych opioidów zanieczyszczając wiele europejskich rynków narkotykowych.
Podczas gdy kluczowe są stałe inwestycje, zapewnienie, że redukcja szkód jest wspierana na poziomie oddolnym, pomoże uzasadnić jej znaczenie na poziomie krajowym i europejskim. Rządy muszą uznać, że redukcja szkód nie jest opcjonalną polityką – jest niezbędną strategią, która ratuje życie, zmniejsza długoterminowe koszty opieki zdrowotnej i podtrzymuje podstawowe prawa człowieka.


