1. Home
  2. Artykuły
  3. Nadmierna regulacja hamująca rozkwit jamajskiego przemysłu konopnego

Nadmierna regulacja hamująca rozkwit jamajskiego przemysłu konopnego

Nadmierna regulacja przemysłu konopi indyjskich na Jamajce odstrasza rolników od wejścia na legalny rynek i hamuje rozwój – co wskazuje, dlaczego polityka narkotykowa musi być dostosowana do potrzeb społeczno-ekonomicznych kraju.

Rozległe zasady i drogie warunki wejścia na legalny rynek konopi indyjskich na Jamajce zniechęcają rolników do ubiegania się o licencje na uprawę. Oprócz tych przepisów „rolnicy mają niewielką wiedzę, zrozumienie lub zaangażowanie w nowy system”, według autorowi Simonowi Jonesowi, który opublikował drugiej sztuk na temat jamajskiego przemysłu konopi indyjskich dla International Journal of Drug Policy.

W 2015 roku Jamajska Izba Reprezentantów przyjęła poprawki do ustawy o niebezpiecznych narkotykach, które zatwierdziły utworzenie legalnego i regulowanego przemysłu konopi indyjskich, potocznie określanych jako ganja.

Nowelizacja ustawy o narkotykach niebezpiecznych z 2015 r (DDAA) zdekryminalizował posiadanie dwóch uncji marihuany na własny użytek - co oznacza, że ​​nie jest to już przestępstwo, za które osoba dorosła może być ścigana, chociaż można otrzymać grzywnę „podobną do mandatu drogowego” w wysokości 500 J $ (~4 USD).

Wśród innych postanowień DDAA zezwala gospodarstwom domowym na „legalną uprawę… pięciu roślin ganji” oraz „palenie gandzi… [by] było legalnie dozwolone w miejscach, które są licencjonowane do celów medycznych lub terapeutycznych”.

„Wyznawcy wiary rastafariańskiej będą również mogli palić gandzię do celów sakramentalnych w miejscach zarejestrowanych jako miejsca kultu rastafariańskiego” – czytamy w przepisach.

Co ważne, DDAA upoważnia również „każdą osobę lub organizację… [do uprawy i sprzedaży] ganji do celów medycznych, terapeutycznych lub naukowych”, jeśli zostanie to zatwierdzone przez nowo utworzoną Organ wydający konopie indyjskie (CAO).

Pozwoliło to na quasi-komercjalizację marihuany na całej Jamajce, o ile jest ona produkowana i sprzedawana z zamiarem „do celów terapeutycznych” – termin, którego ustawodawstwo nie definiuje.

Pomimo zmiany prawa, przekonanie rolników do rzeczywistej rejestracji w CAO okazuje się skomplikowane dla państwa z różnych powodów.

Pozwolenia na uprawę, które są dostępne na stronie stronie CLA, są drogie w zakupie; najtańszy licencja hodowcy kosztuje 2,000 USD (USD) rocznie. Jest to szczególnie wysoka cena w kraju, w którym średni roczny dochód wynosi mniej niż 9,000 XNUMX USD, a prawdopodobnie nawet mniej dla większości pracowników rolnych.

Dodatkowo różnorodność surowe przepisy – w tym obowiązkowa instalacja monitoringu CCTV i bezpiecznych magazynów oraz indywidualne oznakowanie każdej rośliny – wiąże się z dalszymi inwestycjami czasu i pieniędzy, których wielu rolników po prostu nie ma.

Zniechęcając rolników do ubiegania się o licencje CLA, te koszty i przepisy powodują również wzrost cen dla konsumentów, którzy w ten sposób mają mniejszą motywację do legalnych zakupów.

Podczas gdy wdrożenie podobnego, wysoce uregulowanego przemysłu konopnego zakończyło się sukcesem w amerykańskim stanie Kolorado, gdzie prawie 200 milionów dolarów została podniesiona w dochodach podatkowych ze sprzedaży konopi indyjskich w 2016 r., podejście to nie uwzględnia niuansów sytuacji społeczno-ekonomicznej Jamajki.

Jamajka nadal cierpi z powodu wysokiego poziomu ubóstwo na obszarach wiejskich – w których ponad 40 procent życia ludności – oraz brak infrastruktury przemysłowej. Obciążający charakter przepisów CAO sprawia, że ​​przejście z uprawy nielegalnej na legalną jest dla rolników niepraktyczne.

Ten nadzór nad lokalizacją okazuje się szkodliwy dla powstania branży, która mogłaby skutecznie przyczynić się do gospodarki narodowej i zapewnić legalne zatrudnienie Jamajczykom.

W 2016 opinia, ówczesny przewodniczący CLA, dr André Gordon podkreślił potrzebę, aby raczkujący przemysł konopny zapewniał korzyści ekonomiczne biednym rolnikom wiejskim.

Gordon twierdził, że społeczności wiejskie będą głównym obszarem produkcji i sprzedaży konopi indyjskich, zachęcając turystów do odwiedzania obszarów wymagających większych inwestycji.

Rolnicy, którzy przestawili się z nielegalnej uprawy na legalną, zarobiliby „co najmniej pięć do dziesięciu razy więcej”, on nalegał, dodając, że „całe społeczności [będą] rozwijać doświadczenia związane z turystyką opartą na społeczności”.

Na nieszczęście dla wielu biednych wiejskich rolników z Jamajki rzeczywistość nie dorównuje słowom dr Gordona.

Przemysł konopny na Jamajce pozostaje w powijakach i wydaje się mało prawdopodobne, aby rozkwitał, dopóki rząd ponownie nie rozważy kosztów i przepisów związanych z wejściem na legalny rynek i nie zmodyfikuje ich, aby zaspokoić potrzeby publiczne.

Poprzedni post
Argentyńskie prawo dotyczące medycznej marihuany zatwierdzone, ale nie bez krytyki
Następny post
Członkowie Hezbollahu rozpoczynają walkę z narkotykami w Bejrucie

Related content