1. Home
  2. Artykuły
  3. Ściągawka wyborcza w Wielkiej Brytanii: Co każda partia mówi na temat polityki antynarkotykowej?

Ściągawka wyborcza w Wielkiej Brytanii: Co każda partia mówi na temat polityki antynarkotykowej?

Na zaledwie tydzień przed wyborami powszechnymi w Wielkiej Brytanii zaplanowanymi na 4 lipca partie polityczne przedstawiły plany i wizje dotyczące sposobów radzenia sobie z narkotykami. W tym artykule szczegółowo omówimy plany polityki antynarkotykowej każdej ze stron, koncentrując się na powiązanych zobowiązaniach i oświadczeniach, a także na tym, jak strony będą postępować w przypadku przestępstw i osób powiązanych z handlem narkotykami.

Znaczenie omawiania polityki antynarkotykowej osiągnęło punkt krytyczny. Chociaż Wielka Brytania wykazała się odpornością na zmiany polityki antynarkotykowej, rosną obawy związane z coraz bardziej toksyczną podażą narkotyków zanieczyszczoną niebezpiecznymi domieszkami jak nitazeny, a Niemcy – potencjalnie katalizujące zmiana polityki dotyczącej konopi indyjskich w całej Europie coraz częściej pojawiają się głosy wzywające do przyjęcia nowego podejścia do kontrolowania szkodliwych skutków narkotyków.

Nowy paradygmat byłby szczególnie istotny w Wielkiej Brytanii, która konsekwentnie odnotowuje część najwyższe wskaźniki używania narkotyków, W tym największa zgłoszona populacja osób używających opioidów w Europie. Co bardziej niepokojące, Wielka Brytania jest także kontynentalnym liderem pod względem liczby zgonów związanych z narkotykami. W szczególności Szkocja ma najwyższa europejska średnia liczba zgonów związanych z narkotykamiZ W 1,197 r. odnotowano 2021 ofiar śmiertelnych, wzrost o 712 od 2010 r. W obliczu kryzysu zdrowia publicznego kolejne rządy Wielkiej Brytanii w dalszym ciągu pozostają w tyle za swoimi europejskimi odpowiednikami, opowiadając się za taktyką prohibicjonistyczną i kryminalizującą jako sposób regulacji handlu narkotykami.

Chociaż zmiany są możliwe, muszą im towarzyszyć zdecydowane przywództwo i wola polityczna. Chociaż niektóre partie wspierały w przeszłości reformę polityki narkotykowej, inne zdecydowały się przyjąć bardziej represyjne podejście do swojej kontroli, opierając się na kryminalizacji i policji, aby rzekomo zminimalizować szkody.

Jednak zmiana jest możliwa. W miarę zbliżania się wyborów może wyłonić się nowy kierunek brytyjskiej polityki narkotykowej, jeśli będzie wystarczająca wola polityczna. Poniżej znajdują się najważniejsze informacje z manifestów każdej ze stron oraz wzmianki o narkotykach.

 

Partia Konserwatywna

W manifeście konserwatystów trzykrotnie wspomniano o „narkotykach”.

 

Po 14 latach sprawowania rządów konserwatyści dopiero w ostatnich latach ujawnili swoje stanowisko „10-letnia strategia antynarkotykowa”; nowa strategia, która ma zostać wprowadzona na rynek w 2021 r., przywróciła bardzo potrzebne środki finansowe na rzecz leczenia uzależnień. Ich manifest ponawia to zobowiązanie, zobowiązując się do większych inwestycji w „usługi rehabilitacyjne”, takie jak „leczenie odwykowe, edukacja i zatrudnienie”.

Szczegóły tej inwestycji pozostają jednak niejasne. Premier Rishi Sunak wielokrotnie odmawiał wsparcia takich strategii redukcji szkód, jak: pomieszczenia konsumpcyjne oraz miękka dekryminalizacja w całej Wielkiej Brytanii, nie wspierając pragnień krajów zdecentralizowanych dotyczących wdrożenia bardziej postępowych interwencji. Etykietowanie osób używających narkotyków jako a "biczować" społecznościom, opowiada się za a „podejście zerowej tolerancji” obejmuje to rozszerzenie prawa karnego w celu ukierunkowania na większą liczbę przestępstw „niskiego szczebla” oraz poprawę zdolności policji w celu zintensyfikowania testów „na miejscu”.

Wbrew zaleceniom Rada Doradcza ds. Nadużywania Narkotykówadministracja Sunaka przyjęła nawet stanowisko prohibicyjne w ramach „planu działania na rzecz zachowań antyspołecznych”. Obejmowało to utworzenie grup zadaniowych „policji z hotspotów”, które obejmowałyby 16 obszarów w Anglii i Walii o najwyższym wskaźniku zakłóceń, w szczególności parki, które ministrowie określili jako „areny zażywania narkotyków”. Zakazano także sprzedaży podtlenku azotu, czyli gazu rozweselającego, pomimo wezwań ekspertów podkreślających, jakie są sankcje karne "nieproporcjonalny" do poziomu szkód zdrowotnych i społecznych powodowanych przez substancję.

Choć zwycięstwo wyborcze Partii Konserwatywnej wydaje się bardzo odległe, wywarło ono ogromny wpływ na sposób, w jaki narkotyki są rozumiane w dyskursie politycznym kraju. Ostatnie 14 lat rządów konserwatystów ustanowiło brytyjskie status quo w zakresie prohibicji i kryminalizacji narkotyków, które prawdopodobnie nie ulegnie znaczącym zmianom bez znacznego pragnienia i chęci nalegania na zmiany.

 

Partia Pracy

Partia Pracy zawiera tyle samo wzmianek o narkotykach, co manifest konserwatysty. Jednakże skupia się bardziej wyraźnie na ich roli w nasilaniu zachowań antyspołecznych.

 

Trud manifest ujawnia odnowione poparcie dla mantry „bezwzględnego zwalczania przestępczości”, opartej na: „teoria rozbitych okien” przestępczości, która sięga ich czasów Manifest z 1997 r. W swoim nowym manifeście Partia Pracy jest mocno osadzona w podejściu „prawa i porządku” do kontroli narkotyków: argumentuje, że zachowania antyspołeczne i zaburzenia na niskim poziomie „jeśli nie zostaną poddane kontroli, [prowadzą] do poważniejszych przestępstw”. Narkotyki określa się przede wszystkim jako działanie eliminujące: handel narkotykami przyciąga dzieci do gangów i niszczy społeczności, podczas gdy zażywanie narkotyków w więzieniach zamienia je w bardziej niebezpieczne miejsca. Twierdząc, że konserwatyści „osłabili uprawnienia wykonawcze”, Partia Pracy zamierza wprowadzić „nakazy szacunku”, aby zakazać „uporczywym dorosłym przestępcom” wstępu do przestrzeni publicznej i „wyeliminować” takie problemy, jak używanie narkotyków.

Lider labourzystów Keir Starmer wyraźnie stwierdził, że tak „bez zamiaru” zmiany brytyjskiego prawa antynarkotykowego, twierdząc, że obecne podejście jest „ustalone” i „w rzeczywistości nie podlega wielkiej debacie”. Chociaż premier Partii Pracy odrzucił zainteresowanie reformami, niektóre głosy w partii nawoływały do ​​poważnych zmian. Kolega z Partii Pracy i były minister spraw wewnętrznych David Blunkett stwierdził, że powinno istnieć „otwarta debata” na temat leczenia ofiar narkotyków, wzywając Starmera do wszczęcia dochodzenia w sprawie dekryminalizacji. Tymczasem burmistrz Londynu, Sadiq Khan, zaproponował projekty pilotażowe mające na celu zamrożenie ścigania młodych ludzi przyłapanych na marihuanie w wybranych gminach; prowadził także Londyńska Komisja ds. Narkotyków aby zbadać, w jaki sposób przepisy dotyczące konopi indyjskich mogą negatywnie wpływać na życie ludzi w stolicy.

Zapytany o przyjęcie prozdrowotnego podejścia do polityki antynarkotykowej, na przykład objęcie kontrolą narkotyków i lepszymi usługami w zakresie przedawkowania, Minister Zdrowia w gabinecie cieni Wes Streeting powiedziany że kiedy był "wygodna" przy „rozsądnej debacie” na temat narkotyków głównym priorytetem laburzystowskiego rządu byłoby „zmiażdżenie każdego handlarza narkotyków w kraju”. Podkreślając skupienie się na walce z narkotykami na szczeblu hrabstw, Streeting oświadczył, że „wojna z narkotykami jeszcze się nawet nie zaczęła”.

Istnieje nadzieja, że ​​rząd labourzystowski będzie lepiej reagował na dowody dotyczące skuteczności niektórych interwencji ograniczających szkody. Chociaż Starmer był ambiwalentny w stosunku do większości stanowisk politycznych, gdy został zmuszony do zajęcia określonego stanowiska, jego opór przed uznaniem korzyści płynących z nowego podejścia do narkotyków nie wróży dobrze postępowej przyszłości kontroli narkotyków.

 

Liberalni Demokraci

Liberalni Demokraci podjęli wyraźniejszą próbę nazwania i rozwiązania problemów związanych z narkotykami.

 

Od 2015 r. Libijscy Demokraci są wokalni zwolennicy na rzecz dekryminalizacji narkotyków. Ich manifest odzwierciedla to stanowisko, obiecując uczynić Ministerstwo Zdrowia „szefem departamentu” w zakresie rozwoju polityki narkotykowej i promując wprowadzenie „legalnego, regulowanego rynku konopi indyjskich”.

Libijscy Demokraci zobowiązują się także do zwiększenia inwestycji w „usługi związane z uzależnieniami i wsparcie dla osób zażywających narkotyki”, mając na celu skrócenie czasu pracy policji i zaległości sądowych poprzez skierowanie osób aresztowanych za posiadanie na leczenie, a nie na sankcje karne. Choć na papierze jest to dobre, poleganie na policyjnych programach odwracania uwagi został skrytykowany ponieważ utrzymuje policję jako kluczową siłę zapewniającą interwencje osobom używającym narkotyków. Ta sama siła jest odpowiedzialna za aresztowanie i kontrolowanie osób zaangażowanych w handel narkotykami.

Ten krok od retoryki „wojny z narkotykami” nie jest nieoczekiwany, biorąc pod uwagę, że jako minister energii w latach koalicji, obecnie przywódca Lib Demokratów Ed Davey poparł przegląd brytyjskiego prawa antynarkotykowego, argumentując, że obecny system „poraża społeczności” i pozwala „baronom narkotykowym zarabiać miliardy”.

Niepokojący jest brak odniesień do redukcji szkód oraz tego, że Szkocja jest jedynym miejscem w Wielkiej Brytanii, które podkreśla się jako dotknięte „kryzysem zgonów związanych z narkotykami”. Istnieje wiele dowodów z całej Wielkiej Brytanii – z Irlandia Północna do Anglii – że cały naród cierpi z powodu szkód związanych z narkotykami i niemożności podjęcia działań ratujących życie ze względu na ograniczenia prawne.

 

Partia Zielonych

Partia Zielonych mocno włączyła reformę polityki narkotykowej w swoje zobowiązania dotyczące zdrowia.

 

Podobnie jak Libijscy Demokraci, Zieloni popierają oparty na dowodach przegląd brytyjskiego prawa antynarkotykowego, w szczególności przepisów dotyczących konopi indyjskich. Ich manifest stwierdza, że ​​„ani zakaz, ani nadzór nad drobnymi przestępstwami” nie okazały się skuteczne w ograniczaniu używania lub zakłócaniu rynków przestępczych. Partia będzie „naciskać” na powołanie Komisji Krajowej, która „zreformuje brytyjskie przepisy dotyczące narkotyków wywołujące efekt przeciwny do zamierzonego”.

Zieloni zamierzają także zwiększyć budżety na zdrowie publiczne do poziomu sprzed 2015 r., przekazując natychmiastowe środki w wysokości 1.5 miliarda funtów. Obejmuje to wspieranie osób korzystających z usług leczenia uzależnień i alkoholizmu, ale nie ma wzmianki o tym, w jaki sposób miałoby to być realizowane. Zieloni popierają także położenie kresu nowym przypadkom HIV do 2030 r. poprzez „podejście oparte na dowodach”, które tradycyjnie wspierało interwencje ograniczające szkody, takie jak programy dotyczące igieł i strzykawek.

 

Plaid Cymru

Plaid Cymru jest jedyną stroną, która wspomina o zatarciu rejestru karnego.

 

Plaid Cymru lobbuje na rzecz pełnej decentralizacji systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych w Walii i dysponuje kompleksowym opisem sposobów ograniczenia szkód związanych z narkotykami. Centralne dla nich manifest przesuwa wysiłki policji w kierunku ukierunkowania ich na „linie zasilające”, a nie na „indywidualnych użytkowników, jeśli ci ludzie nie wyrządzają większej szkody”. W ich manifeście wskazano, że niektóre osoby sprzedające narkotyki mogą robić to w celu zakupu narkotyków na własny użytek i że należy je wspierać, a nie karać.

Obejmuje to wspieranie „dekryminalizacji narkotyków miękkich”, aby szanować „indywidualne wybory” i zapewnić, że użytkownicy i handlarze, z których wiele to bezbronne dzieci, nie będą „wykorzystywani” przez „wrogie i brutalne” środowisko przestępcze. Plaid Cymru wspiera także oczyszczanie akt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w przypadku osób ukaranych lub skazanych za posiadanie narkotyków w niewielkiej ilości; są jedyną stroną, która wspomina o wymazaniu. Wzywają także do wprowadzenia pomieszczeń do zażywania narkotyków i szerszego przeglądu polityki antynarkotykowej.

Redukcja szkód jest sercem polityki antynarkotykowej Plaid Cymru. Starają się zmniejszyć liczbę osób uzależnionych od narkotyków, wprowadzając pomieszczenia do konsumpcji w całej Walii, zachęcając do bardziej „ludzkiego i zrównoważonego” podejścia do uzależnień.

 

Szkocka Partia Narodowa (SNP)

SNP wzywa do „radykalnego” podejścia do rozwiązania kryzysu związanego ze śmiercią narkotykową, który zdefiniował większość problemów związanych z narkotykami w Szkocji.

 

SNP manifest przyznaje, że ma do czynienia z „kryzysem śmierci narkotykowej” i opowiada się za „radykalnym” podejściem do zdrowia publicznego: obejmuje ono dekryminalizację narkotyków na własny użytek i wprowadzenie nadzorowanych obiektów do zażywania narkotyków.

Pierwsza oficjalna sala konsumpcyjna w Wielkiej Brytanii została zatwierdzona przez rząd Szkocji w Glasgow we wrześniu 2023. W ośrodku, który nie został jeszcze otwarty, będzie można zażywać narkotyki, w tym heroinę i kokainę, w sterylnym środowisku pod nadzorem lekarza.

Szkocja ma zobowiązany rozwiązać swój kryzys narkotykowy; Aby zastosować to podejście w praktyce, konieczne są działania nadzwyczajne, w tym przekazanie uprawnień w zakresie polityki zdrowotnej.

 

Reformuj Zjednoczone Królestwo

Partia Reform przyjmuje podejście zerowej tolerancji dla narkotyków i wzywa do zaostrzenia kar.

 

Reform jest jedyną partią, która wyraźnie wzywa do „znacznego” nasilenia praktyk zatrzymywania i rewizji w celu „stłumienia” przestępczości i zachowań aspołecznych. Ich 'kontrakt' (manifest) wzywa do wprowadzenia obowiązkowego dożywotniego więzienia dla wszystkich handlarzy narkotyków i handlarzy narkotykami, niezależnie od substancji, oraz „wysokich kar finansowych” związanych ze stworzeniem nowego przestępstwa „posiadania znacznych ilości”.

Partia popiera także militaryzację policji, planując zwiększenie jej liczebności o 40,000 XNUMX, priorytetowe traktowanie byłego personelu wojskowego, zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych, oraz wdrażanie rygorystycznych szkoleń w zakresie prezentacji i przydatności dla wszystkich funkcjonariuszy.

Podczas ostatni wywiad, przywódca reform Nigel Farage wyjaśnił swoje stanowisko w sprawie dekryminalizacji narkotyków, mając wyrażał dla niej poparcie w przeszłości. Obecnie uważa, że ​​dekryminalizacja w USA „tak naprawdę nie przyniosła większych zmian”, podkreślając, że „prawo stanowi prawo” i że substancje takie jak konopie indyjskie wyrządzają „więcej szkód w dłuższej perspektywie, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę”.

Partie polityczne z całego spektrum prezentują swoje niezadowolenie z obecnego stanu brytyjskiej polityki narkotykowej: w rzeczywistości dwie trzecie ankietowanych Brytyjczyków uważa, że ​​rząd robi zbyt mało, aby rozwiązać problemy uzależnień w Wielkiej Brytanii w 2022 lipca. I chociaż wielu uważa, że ​​interwencje takie jak miejsca konsumpcji narkotyków nie budzą kontrowersji, pojawił się znaczny opór wobec jakichkolwiek zmian w obecnym podejściu, które w nadmiernym stopniu opiera się na systemie sądownictwa karnego w zakresie rozwiązywania szkód związanych z narkotykami. Miejmy nadzieję, że wraz ze zbliżającymi się wyborami apetyt na zmiany stanie się rzeczywistością.

Poprzedni post
W Polsce trwa rewolucja w zakresie marihuany medycznej
Następny post
84 kraje w ponad 290 miastach zjednoczyły się, aby świętować kampanię „Wspieraj nie karz” w 2024 r.

Related content