Po niedawnej rozmowie z Pierrem van Weperenem z Grow Group PLC i Grow Pharma, jego wizja rynku marihuany w Wielkiej Brytanii zainspirowała go do dalszych rozważań na temat stanu rynku i jego przyszłych kierunków.
Dla zwolenników i osób z branży konopnej regulacje dotyczące konopi nieustannie wymagają ewolucji i reformy; jest to naturalny proces rozwijającego się rynku zbudowanego na dziesięcioleciach podejrzeń, kryminalizacji i prohibicji. Jednak Wielka Brytania jest wyjątkową wyspą postępu w dziedzinie konopi, która może lub nie może wkrótce poprawić swoje ramy regulacyjne.
Jak reforma dotycząca marihuany w Wielkiej Brytanii wypada na tle światowym?
Polityka, organizacje ochrony zdrowia i wola ludu napędzają zmiany regulacyjne. Wielka Brytania nie jest tak bardzo pro-konopna jak inne kraje, z 35% dorosłych jest za marihuaną, a 38% przeciw legalizacja marihuany. Bez względu na przynależność partyjną, Zieloni, Liberalni Demokraci i Partia Pracy konsekwentnie popierają jakąś formę reformy prawa: 61% wyborców Partii Pracy popiera legalizację, 58% Liberalnych Demokratów i 40% wyborców Partii Konserwatywnej – przy czym młodsi wyborcy są bardziej za niż starsi.
Ogólne odczucie wydaje się być takie, że politycznie, legalizacja produktów z medycznej marihuany w 2018 r. otworzyła rynek dla nielicencjonowanej medycznej marihuany na prywatne recepty; nie potrzeba dalszego wsparcia, skoro politycy uważają, że nie ma żadnych możliwych korzyści z tej kwestii. Premier Keir Starmer ma pozostał niezłomny sprzeciwiając się wszelkim zmianom dotyczącym marihuany, jej dekryminalizacji i regulacji.
Przy niezainteresowanych politykach i jedynie pewnym poparciu społecznym dla regulacji, przyszłość brytyjskiej reformy marihuany jest bardzo niepewna. Niestety, liczby nie są na tyle znaczące, aby brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowia (HSA) poczuła potrzebę reformy w tym momencie. Nawet najnowszy 252-stronicowy raport amerykańskiej Food and Drug Administration (FDA) zgadzając się z bezpieczeństwem marihuany i jej korzystnym wskazaniem w przypadku 15 schorzeń medycznych, a także legalizacja niemieckaHSA najwyraźniej nie odczuwa żadnej presji związanej z koniecznością rozważenia jakichkolwiek zmian regulacyjnych.
Jakie wyzwania stoją przed rynkiem marihuany w Wielkiej Brytanii?
Zasadniczo, dopóki marihuana nie będzie postrzegana i leczona przez pryzmat zdrowia i sprawiedliwości społecznej, a nie przestępczości — jak postrzegają to zarówno byli, jak i obecni przywódcy Wielkiej Brytanii — potrzeby pacjentów używających marihuany i innych konsumentów pozostaną niezaspokojone.
UK populacja wynosi 68 milionów ludzi, ale jest tylko około 30,000 XNUMX zarejestrowanych pacjentów z marihuaną. Podczas gdy niektóre dane wskazuje jest 1.8 miliona osób leczących się samodzielnie marihuaną, oficjalna grupa pacjentów jest zbyt mała, aby znacząco wpłynąć na procesy regulacyjne lub polityczne. Jeśli przewidywania są poprawneNawet zwiększenie tej grupy do 50,000 100,000 czy XNUMX XNUMX pacjentów może nie być wystarczające, aby sprostać ciężarowi przestarzałych przepisów dotyczących marihuany; jednak tak duża liczba ma o wiele większy potencjał oddziaływania.
Proste i funkcjonalne zmiany, które pomogłyby w rozwoju organizmu pacjenta, polegałyby na zniesieniu obecnego ograniczenia, które wyklucza marihuanę wyłącznie do lek trzeciej linii – co oznacza, że przed rozważeniem leczenia marihuaną konieczne jest wypróbowanie dwóch innych metod leczenia przez pewien czas.
Kolejną zmianą byłoby umożliwienie specjalistom medycznym wypisywania prywatnych recept na marihuanę podczas konsultacji NHS, a nawet umożliwienie prywatnym lekarzom rodzinnym przepisywania marihuany. Jednak, chociaż nie jest to zbyt wiele, przy tak małej liczbie potencjalnych pacjentów, może to być zbyt wiele, aby na to liczyć.
Dodatkowo argumentacji nie wspomagają pełni nadziei dyrektorzy firm zajmujących się marihuaną, którzy zachwalają brytyjski rynek marihuany jako przedsięwzięcie warte miliard funtów. Niesamowicie optymistyczne projekty nieumyślnie opowiadają się za utrzymaniem status quo, zamiast naciskać na reformę. Takie prognozy nie pomagają ani nie ułatwiają dyskusji na temat tego, co jest potrzebne, aby poprawić dostęp pacjentów.
Brytyjski rynek nielegalnej marihuany kwitnie
Odblokowanie prawdziwego wzrostu na legalnym rynku medycznym zależy od poprawy dostępu do leków i odciągnięcia ludzi od nielegalnego rynku. Wartość brytyjskiego nielegalnego rynku marihuany wynosi około 2.6 miliardów funtów zarówno do celów rekreacyjnych, jak i medycznych. Jednak nawet przy pokusie dodatkowego źródła dochodu podlegającego opodatkowaniu, które mogłoby łatwo przynieść poważne sumy pieniędzy do publicznych kas, a także możliwości zatrudnienia, politycy nadal wydają się mieć niewielkie zainteresowanie w naciskaniu na zmiany w zakresie zdrowia lub gospodarki.
Uświadomienie opinii publicznej legalnych opcji dostępu było trudne ze względu na ograniczenia regulacyjne dotyczące reklam. Nie pomaga w tym ciągła kryminalizacja marihuany, co oznacza, że ludzie są prześladowani przez organy ścigania i ryzykują traktowanie jak przestępcy za dostęp do swoich leków.
Niedawny Guardian badanie uwypuklił kolejne ryzyko dla policji, która nie jest pewna legalności medycznej marihuany. Prawie jedna czwarta ankietowanych funkcjonariuszy policji nie była świadoma, że medyczna marihuana jest legalna. Z ograniczeniami w dostępie pacjentów i odkrywaniu leków z konopi w połączeniu z surowym egzekwowaniem, nawet jeśli ludzie mają legalny dostęp do konopi, obraz z pewnością wygląda ponuro dla obecnych i przyszłych pacjentów.
Pomimo trudności związanych z rozwojem, brytyjska marihuana medyczna ma świetlaną przyszłość
Wielka Brytania nadal będzie silnym rynkiem marihuany: zauważalny jest wzrost liczby legalnych pacjentów z miesiąca na miesiąc, a być może na razie tak silny rynek nielegalny zapewni większy dostęp do niej osobom, które potrzebują i chcą ją mieć.
Istniejąca brytyjska infrastruktura zapewniająca dostęp do medycznej marihuany jest wystarczająco odporna w obecnej formie. Obecnie w Wielkiej Brytanii jest 32 licencjonowanych klinik i ponad 100 lekarzy, którzy mogą wystawić receptę na marihuanę, przy czym najwięcej grup pod względem wolumenu to Grow Pharma Sp. z o.o., Grupa Lyphe, Laboratoria Curaleaf, Mamedyka, Alternatywny oraz Klinika CantourageRynek jest już dobrze obsługiwany przez telekliniki i apteki w całym Zjednoczonym Królestwie, które mają zdolność przyjmowania i przepisywania produktów. Branża jest przygotowana na przyjęcie większej liczby pacjentów, gdy tylko się pojawią.
Nadal pozostaje wiele niewiadomych dotyczących przyszłości zmian regulacyjnych lub politycznych dotyczących marihuany, ponieważ zbyt wiele sił opowiada się za utrzymaniem status quo. Chociaż mało prawdopodobne jest, aby dostęp stał się bardziej ograniczony niż jest obecnie, konieczne będzie strategiczne i konsekwentne orędownictwo, aby zapewnić pacjentom lepszy i bardziej przystępny cenowo dostęp. Z kolei producenci muszą również kontynuować produkcję wysokiej jakości towarów i naciskać na procedury regulacyjne, które umożliwią lepszy legalny dostęp. Wielka Brytania może nie mieć najsilniejszych wiatrów zmian, ale gdy zmiany ogarniają Europę, nawet najbardziej oporne państwa będą musiały zwrócić na nie uwagę lub ryzykować pozostaniem w tyle.


