COVID-19 wpłynął na nas wszystkich, ale najbardziej ucierpieli ludzie przebywający w więzieniach. Wezwania do uwolnienia na dużą skalę odbiły się echem na całym świecie na początku tego roku, ze względu na zwiększone ryzyko zarażenia się COVID-19 w więzieniach lub aresztach – co po raz kolejny podkreśliło, że takie obiekty są niezgodne ze zdrowiem publicznym.
Nadzwyczajne środki odciążania więzień, które wiele rządów przyjęło w celu kontrolowania rozprzestrzeniania się COVID-19, wzbudziły nadzieję, że trwałe zmiany są tuż za rogiem.
Jednakże, śledzenie przez Harm Reduction International ujawnia, że środki te były głęboko wadliwe w ich projektowaniu i wdrażaniu - pokazując, że rządy nadal koncentrują się na karaniu nad zdrowiem i prawami człowieka, nawet w obliczu globalnej pandemii.
W niektórych krajach środki uwolnienia były tymczasowe. W Iran, na przykład wielu 85,000 osoby, które zostały zwolnione, zostały wezwane z powrotem do więzienia późną wiosną, a wiele placówek nie przestrzegało odpowiednich procedur kwarantanny. Było to nie tylko krótkowzroczne, ale także przegapiło wyjątkową okazję do szybkiego rozwiązania problemu przepełnienia więzień. W innych krajach programy zmniejszania przekrwienia były wdrażane bardzo słabo. W Wielkiej Brytanii, chociaż rząd zobowiązał się do uwolnienia 4,000 więźniów tylko w kwietniu 316 zostało zwolnionych kiedy program został wstrzymany w sierpniu.
Pomimo kilku odosobnionych przykładów wysiłków zmierzających do ograniczenia aresztowań i zatrzymań, większość krajów nadal dokonywała aresztowań w czasie stanu wyjątkowego, w tym za przestępstwa bez użycia przemocy, które nie stanowiły zagrożenia dla innych, takie jak przestępstwa związane z narkotykami. Wiele osób wykorzystało pandemię jako pretekst do wycofania demokracji i dalszej kryminalizacji grup marginalizowanych.
Globalna wojna narkotykowa napędza kryzys
Represyjne i dyskryminujące prawa i polityki antynarkotykowe napędzają obecnie masowe aresztowania i potęgują globalne nierówności, zły stan zdrowia, ubóstwo i wykluczenie. Osoby, które używają i sprzedają narkotyki, są nadreprezentowane w więzieniach na całym świecie z powodu globalnej wojny narkotykowej, charakteryzującej się karnymi prawami i politykami antynarkotykowymi. Spośród 11 milionów ludzi przebywających obecnie za kratkami na całym świecie, około 21 procent (lub jedna piąta) jest obecnie przetrzymywana pod zarzutem posiadania narkotyków.
Ciężar egzekwowania prawa antynarkotykowego spada nieproporcjonalnie na ludność czarną, brązową i rdzenną, która bardziej prawdopodobne być zatrzymywani, przeszukiwani, aresztowani, skazani i surowiej skazani za naruszenia prawa antynarkotykowego niż ich biali odpowiednicy – na całym świecie. Karna polityka narkotykowa również nieproporcjonalnie wpływają na kobiety. Na całym świecie większy odsetek kobiet osadzonych w więzieniach trafia do więzienia za naruszenia prawa antynarkotykowego niż osadzonych mężczyzn.
Wrażliwe populacje pozostawione w tyle
Odkryła to organizacja Harm Reduction International przynajmniej kraje 28— 25 procent tych, które wprowadziły środki zmniejszające przekrwienie więzień — wyraźnie wykluczyło osoby przetrzymywane pod pewnymi zarzutami narkotykowymi przed zwolnieniem.
Sri Lanka była szczególnie restrykcyjna, wykluczając z kwalifikowalności nie tylko osoby z wyrokami skazującymi za narkotyki, ale także osoby przebywające w więzieniach uznane za „uzależnione od narkotyków”. W 19 krajach osoby tymczasowo aresztowane zostały wyraźnie wykluczone; podczas gdy w Albanii i Turcji tylko osoby, które przebywały w więzieniu z prawomocnym wyrokiem, były brane pod uwagę do zwolnienia, wykluczając w ten sposób osoby uwięzione, co do których należy domniemywać niewinność.
Co najmniej 10 krajów wykluczyło osoby przebywające w więzieniach, które nie miały stałego adresu zamieszkania, czyniąc tym samym warunki mieszkaniowe warunkiem wstępnym zwolnienia. To nie tylko jeszcze bardziej szkodzi niektórym z najbardziej narażonych osób przebywających w więzieniach, ale także ignoruje długotrwałe problemy z procesem ponownego wjazdu, w tym brak możliwości mieszkania i zatrudnienia – z których wszystkie zwiększają ryzyko zarażenia się COVID-19 i innymi chorobami. choroby.
Brak wsparcia dla zwolnionych
W przypadku wielu osób, które zostały zwolnione w trybie pilnym, wydaje się, że wprowadzono bardzo niewiele środków w celu ochrony ich zdrowia i dobrego samopoczucia. Skala i skutki tego zaniedbania stają się teraz widoczne.
W Iraniena przykład wiele osób ze środowisk znajdujących się w niekorzystnej sytuacji społeczno-ekonomicznej nie miało odpowiedniego wsparcia finansowego, wsparcia w zakresie redukcji szkód i zakwaterowania po zwolnieniu. Ponadto wśród wielu osób bez stałego mieszkania zamknięcie parków po lockdownie ograniczyło im dostęp do wody i urządzeń sanitarnych. W Indiach, dziesiątki osób zwolnionych z więzień były zmuszane do przemierzania setek kilometrów pieszo, autostopem lub rowerem, aby wrócić do domu, i spotykały się ze stygmatyzacją i dyskryminacją we wszystkich aspektach życia.
Osoby używające narkotyków są również narażone na zwiększone ryzyko przedawkowania opioidów po zwolnieniu. Wynika to ze zmniejszonej tolerancji na opioidy po okresie przymusowej abstynencji, a także nieregularnego dostępu do terapii agonistami opioidowymi, takimi jak metadon i buprenorfina, co było szczególnie dotkliwe w okresie lockdownu.
Nic dziwnego, że liczba zgonów związanych z opioidami gwałtownie wzrosła w wielu krajach podczas pandemii, a Stany Zjednoczone rejestracja skoku narodowego 18 proc. w marcu, 28 proc. w kwietniu i 42 proc. w maju.
Nieludzkie warunki
W przypadku milionów osób, które pozostają w więzieniach lub zostały wezwane z powrotem do więzienia po tymczasowym zwolnieniu, nastąpiły istotne zmiany w warunkach ich przetrzymywania i poważne zakłócenia w i tak już ograniczonych podstawowych usługach dla nich dostępnych. W wielu przypadkach nałożone surowe ograniczenia zwiększyły ryzyko łamania praw człowieka i doprowadziły do tego, że warunki przetrzymywania stały się jeszcze bardziej nieludzkie niż wcześniej.
Zgodnie z oczekiwaniami wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne osób przebywających w więzieniach i aresztach był druzgocący i doprowadził do wzrostu napięć i nasilenia się przemocy. We Włoszech zamieszki w więzieniach wynikające z ograniczeń związanych z COVID-19 doprowadziły do śmierć 13 uwięzionych osób. Jak podkreśla kol Wielka Brytania Wspólna Komisja Praw Człowieka„pozostały uzasadnione pytania, czy surowe ograniczenia praw człowieka więźniów były proporcjonalne i czy życie można było chronić innymi, mniej restrykcyjnymi środkami”.
Stracona szansa
Pandemia COVID-19 obnażyła różnice zdrowotne i społeczne w krajach na całym świecie. Stanowi również wyjątkową okazję do ponownego przemyślenia i zreformowania zasadniczo wadliwych polityk antynarkotykowych i strukturalnie rasistowskich systemów wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych – na przykład poprzez przekierowanie zasobów z policji i egzekwowania prawa antynarkotykowego na dedykowane systemy opieki i wsparcia, które promują godność.
Niestety, znaczące niedociągnięcia programów odciążania więzień, wraz ze zwiększonymi ograniczeniami w więzieniach i ciągłymi aresztowaniami, wyraźnie pokazały, że rządy nadal nie chcą przedkładać zdrowia, sprawiedliwości rasowej i praw człowieka nad kary.
Ten artykuł został pierwotnie opublikowany przez Filtruj , internetowy magazyn poświęcony zażywaniu narkotyków, polityce antynarkotykowej i prawom człowieka przez pryzmat redukcji szkód. Obserwuj Włącz filtr Facebook or Twitterlub zapisz się na nią newsletter.
* Gen Sander jest analitykiem ds. praw człowieka w firmie Redukcja szkód na arenie międzynarodowej. Mieszka w Wielkiej Brytanii.


