Nowy raport, którego współautorem jest Kofi Annan, ostrzega, że eskalacja konfliktu zbrojnego w stanie Arakan w Birmie jest częściowo napędzana handlem narkotykami.
Rankiem 25 sierpnia br. zginęło co najmniej 71 osób podczas nalotów bojowników na posterunki policji stanowej w Rakhine, jednym z najbiedniejszych stanów Mjanmy. Uważa się, że przemoc jest częścią długotrwałego konfliktu między społecznościami muzułmańskimi Rohingya, z którymi się borykają powszechnych przesiedleń i poważnych naruszeń praw człowieka w wyniku działań rządu, a państwem Myanmar – które twierdzą, że Rohingya to nielegalni imigranci z Bangladeszu.
Rozlew krwi następuje zaledwie dzień po raport została opublikowana przez Komisję Doradczą ds. stanu Arakan – której przewodniczy Kofi Annan, były sekretarz generalny ONZ. Raport pt W kierunku pokojowej, sprawiedliwej i dostatniej przyszłości dla mieszkańców Rakhine, ostrzega to handel narkotykami w Rakhine „znacznie wzrósł w ostatnich latach [z] ogromnymi ilościami narkotyków (głównie metamfetaminy lub„ yaba ”) [skonfiskowanymi] przez urzędników Mjanmy wzdłuż granicy z Bangladeszem”.
Według raportu produkcja i handel narkotykami podsyciły konflikt w Rakhine i innych częściach Mjanmy w ostatnich latach. W raporcie zauważono, że milicje niepaństwowe – takie jak Armia Zbawienia Arakan Rohingya – wykorzystują dochody z handlu narkotykami do finansowania działań związanych z przemocą i oskarżają skorumpowanych urzędników państwowych o „ułatwianie” handlu narkotykami.
Czasy birmańskie Raporty że w 98 roku władze w całym kraju skonfiskowały 2016 milionów tabletek metamfetaminy. donosi Asia Times że w Rakhine miało miejsce wiele niedawnych kradzieży metamfetaminy na dużą skalę; w tym buddyjskiego mnicha z czterema milionami pigułek metamfetaminy w lutym i dwóch żołnierzy Myanmaru z ponad 400,000 XNUMX takich pigułek w maju.

Przesiedleńcy Rohingya w stanie Rakhine (Źródło: Wikimedia)
Oprócz przyczyniania się do przemocy społecznej, nielegalny handel narkotykami w Rakhine ma rzekomo szkodliwy wpływ na samopoczucie ludzi w mniej jawny sposób. „Ludzie ze wszystkich społeczności wyrazili poważne zaniepokojenie [handlem narkotykami] – co znacznie zwiększa ich podatność na zagrożenia. Ubóstwo i słabe usługi socjalne mogą być ważnymi czynnikami zachęcającymi ludzi do angażowania się w przestępstwa związane z narkotykami lub do samodzielnego używania narkotyków” – czytamy w raporcie. roszczenia.
W raporcie przedstawiono kilka zaleceń, które rząd Mjanmy powinien wdrożyć w celu zmniejszenia szkód związanych z używaniem narkotyków, handlem narkotykami i związaną z nimi przemocą:
- Rząd Mjanmy powinien przyjąć holistyczne podejście do walki z narkotykami, oparte na zdrowiu publicznym, bezpieczeństwie społeczności, prawach człowieka i rozwoju. Ponieważ na obszarach objętych konfliktem kwitnie nielegalna działalność, rząd powinien dążyć do społecznej, gospodarczej i politycznej integracji społeczności muzułmańskiej w północnym stanie Arakan. W związku z tym rząd powinien dążyć do zwiększenia dostępu do usług publicznych i zwiększenia możliwości utrzymania poprzez usunięcie ograniczeń w przemieszczaniu się.
- Rząd powinien wzmocnić usługi zdrowotne i usługi redukcji szkód dla osób zażywających narkotyki oraz zapewnić dobrowolność korzystania z takich usług.
- Rząd powinien zintensyfikować wysiłki na rzecz zwalczania korupcji w agencjach bezpieczeństwa działających wzdłuż granicy Mjanmy i Bangladeszu
- W swoich wysiłkach na rzecz egzekwowania prawa rząd powinien nie tylko koncentrować się na użytkownikach lub dilerach niskiego szczebla, ale raczej skoncentrować swoje wysiłki na identyfikowaniu i ściganiu głównych producentów i baronów narkotykowych.
Wdrożenie polityki mającej na celu ograniczenie marginalizacji Rohingya i poprawę ich włączenia w szersze społeczeństwo i gospodarkę może być ważnym krokiem w zwalczaniu nielegalnych praktyk handlu ludźmi. Wsparcie Komisji dla polityki ograniczania szkód jest również ważne, biorąc pod uwagę możliwość zwiększonego problematycznego zażywania wynikającego z rosnącej obfitości nieuregulowanych narkotyków wśród zubożałej ludności szukającej ucieczki przed przemocą i marginalizacją.
W oświadczeniu opublikowanym wraz ze sprawozdaniem Komisji Kofi Annan ostrzegł że „nie ma czasu do stracenia [ponieważ] sytuacja w stanie Arakan staje się coraz bardziej niepewna”.
„Mam teraz gorącą nadzieję, że wszyscy zainteresowani niezwłocznie zastosują się do zaleceń Komisji” – dodał. „Dzięki temu zapewnią pokojową, sprawiedliwą i dostatnią przyszłość stanu Arakan i jego mieszkańcom”.


