1. Home
  2. Artykuły
  3. Powstanie Duterte: jak doszło do wojny narkotykowej na Filipinach

Powstanie Duterte: jak doszło do wojny narkotykowej na Filipinach

Matka trzyma zdjęcia dwójki swoich dzieci, które zostały zabite przez policję w ramach filipińskiej wojny narkotykowej.

Wojna narkotykowa na Filipinach pozostaje jednym z najbrutalniejszych przypadków sankcjonowanej przez państwo przemocy wobec osób używających narkotyków na całym świecie. Szerząca się kultura straży obywatelskiej w połączeniu z zachętą prezydenta i przyznaniem się do udziału w pozasądowych zabójstwach oznacza, że ​​każdy, kto jest powiązany (lub przypuszcza się, że jest) z handlem narkotykami, może zostać zamordowany przez każdego na ulicy.


TalkingDrugs, pierwsza część serii Duterte Rising, nawiązała współpracę z lokalnymi organizacjami, aby podkreślić, w jaki sposób trwająca wojna narkotykowa wycelowała w grupy dzieci i młodych ludzi w Davao, mieście, w którym były prezydent Rodrigo Duterte rozpoczął swoją karierę polityczną i wojnę z osobami używającymi narkotyków . Wszystkie wkłady osobiste zostały zatwierdzone przez lokalnego partnera i zanonimizowane w celu ich ochrony. 


Ta carte blanche sprawiedliwości tłumu wobec cywilów pozostawiła ślad ciał, śmierci i rozpaczy, spowita kulturą milczenia ze strachu przed zemstą. Co bardziej szokujące, strategie Duterte powodujące śmierć spotkały się z szerokim poparciem na Filipinach, co podkreśla skutki długotrwałej kampanii dehumanizacji, mającej na celu ukazanie osób używających narkotyków jako przyczyny wielu chorób narodów.

Choć jego dzisiejsza popularność jest cieniem tej, jaką miała podczas swojej kariery politycznej, Rodrigo Duterte zasłynął z wykorzystywania swojej władzy wykonawczej do wymierzania „sprawiedliwości” na Filipinach. Jego podejście do prawa i porządku – utrzymywanego przez rodzinę – doprowadziło do eskalacji wojny z ludźmi używającymi narkotyków do przemocy, jaką ma dzisiaj. Nie stało się to jednak dopiero od chwili, gdy został prezydentem; to właśnie jako burmistrz Davao Rodrigo Duterte zaczął rozwijać i doskonalić swoją reputację silnego, a jednocześnie brutalnego przywódcy.

Śledzenie dziecięcej wojny narkotykowej

Jest to popularny obszar w mieście Davao, zamieszkiwany przez wielu mieszkańców Moro. Dochodzi tu do częstych aresztowań i zabójstw barangaj (wieś). Zdjęcie: Raffy Lerma.

 

Agresywni przywódcy, tacy jak Duterte, nie powstają w próżni. Tam jest długa historia samozwańczych działań i pozasądowych zabójstw na Filipinach, gdzie zmilitaryzowane grupy i najemnicy działali ignorowani, wspierani lub czasami kierowani przez elity polityczne.

Przez lata 1980Filipiny były domem dla wielu grup zbrojnych, które wyłoniły się po dziesięcioleciach frustracji związanych z dyktatorskimi rządami prezydenta Ferdynanda Marcosa, który rządził od 1965 do 1986 r., oraz trudnościami gospodarczymi tamtego okresu. Podczas jego prezydenturyw wyniku pozasądowych zabójstw zamordowano 3,257 osób, 35,000 70,000 poddano torturom, a 77 XNUMX uwięziono. Około XNUMX% zabitych przez państwo pozostawiono w miejscach publicznych w ramach pokazu całkowitej władzy.

Nowa Armia Ludowa (NPA), pozostałość po zbrojnym skrzydle Partii Komunistycznej z siedzibą w Davao, zaczęła rosnąć liczebnie z powodu niezadowolenia społecznego. Zagłębieni w geopolitykę zimnej wojny, walczyli z siłami Marcosa w brutalnych starciach miejskich, zyskując coraz większe poparcie w miarę pogarszania się stanu gospodarczego narodu. Tylko w 1986NPA zabiła ponad 40 agentów rządowych i policyjnych. 

Jednakże już w połowie lat 1980. setki grup samozwańczych utworzyli się w całym kraju, zbrojąc się do walki z NPA, często kierowaną przez lokalnych dowódców wojskowych. Jedną z nich była Alsa Masa (czyli powstanie mas). Pod przewodnictwem sympatyków Marcosa i wspieranych przez policję miasta Davao prowadzili krwawą wojnę przeciwko komunistycznym powstańcom i ich sympatykom. Władze miasta Davao również zmobilizowały się przeciwko komunistom, uzbrojony i zachęcający obywateli do tworzenia antykomunistycznych grup samozwańczych. 

Chociaż NPA ostatecznie przegrała bitwy uliczne i poparcie społeczne, pozostały tysiące broni i uzbrojonych obywateli, zachęcanych do chwycenia za broń przeciwko tym, którzy nie zgadzali się z nią politycznie lub społecznie. Przyczyniło się to do znormalizowania kultury egzekucji w miastach, torując drogę zabójstwom związanym z narkotykami.

 

Od strażników po agentów rządowych

Powszechne powstania w całym kraju, a także sfałszowane wybory doprowadziły do ​​upadku reżimu prezydenta Marcosa w lutym 1986 r., w wyniku tak zwanej rewolucji władzy ludowej. Jednym z przywódców popularnego ruchu oporu na Mindanao był znany nauczyciel: Soledad Duterte. Jej syn, Rodrigo Duterte, został burmistrzem miasta Davao w 1988 roku.

Nowy rząd zintegrował wiele bojówek w nowo utworzoną Jednostkę Geograficzną Cywilnych Sił Zbrojnych (CAFGU). Duża część Alsa Masa, a także uciekinierów z NPA została zwerbowana do CAFGU. Siła z kolei otrzymała szeroki zakres działań, skupionych wyłącznie na reagowanie na „zagrożenia lokalnymi powstaniami”jednak zostały one określone. Wielu strażników nadal działało w mniejszych grupach, odpowiedzialnych tylko przed sobą. Zabójstwa te wywoływały głównie niewielkie oburzenie opinii publicznej: według członków Koalicji Przeciwko Doraźnej Egzekucji (CASE), organizacji utworzonej w Davao pod koniec lat 1990. XX w., ostatnie dziesięciolecia przeciwdziałania powstańcom i zbrojeniom cywilnym oznaczały pewien poziom tolerancji na egzekucje.

„Stowarzyszenie Davao szeptało: panowało poczucie, że [pozasądowe zabójstwa] zapewniają miastu bezpieczeństwo i ograniczają przestępczość” – anonimowy członek CASE powiedział TalkingDrugs. Dopóki nie ma rzekomych świadków morderstwa, nie ma dowodów na rozpoczęcie śledztwa. A ponieważ agenci rządowi byli zaangażowani w zabójstwa, nie było zbyt wielu powodów, aby się przeciwko nim wypowiadać.

„Jak możemy ufać, że policja, która, jak podejrzewamy, jest również zamieszana w zabójstwa, zapewnia nam bezpieczeństwo?” – zapytał członek CASE.

 

Wchodzi Duterte

Jedna z członkiń CASE pokazuje zdjęcia swoich dzieci, które zginęły w policyjnych operacjach antynarkotykowych: jedno w 2006 r. (kiedy Rodrigo Duterte był burmistrzem miasta Davao), a drugie w 2018 r. (podczas kadencji prezydenckiej Duterte). Ich barangaj (wieś) to obszar znany z używania narkotyków. Zdjęcie: Raffy Lerma

 

Przed dominacją Duterte na stanowisku burmistrza bezpieczeństwo publiczne było utrzymywane siłą; nie była to tradycja, którą miał zamiar złamać. Zanim Duterte został burmistrzem, był prawnikiem. Apetyt na sprawiedliwość pozasądową rozwinął się w szkole prawniczej, po tym jak zastrzelił innego studenta na uniwersytecie, który to zrobił rzekomo go znęcał. Pomimo tego incydentu ukończył studia i zanim w 1986 r. został mianowany burmistrzem, był zastępcą prokuratora w mieście Davao. Przeskakując od burmistrza do wybranego parlamentarzysty, aby uniknąć ograniczeń dotyczących kadencji, Duterte był burmistrzem miasta Davao łącznie przez 22 lata lub siedem terminów.

Pozycjonując się jako kandydat przeciwko rozpadającej się infrastrukturze i świeżym wspomnieniom chaotycznej przemocy w miastach, Digong – jak z miłością nazywa się Duterte wśród swoich zwolenników – pobiegł na populistyczna platforma prawa i porządku. Przyszedł sprzątać politykę. Trzeba mu przyznać, że miasto Davao ogromnie rozrosło się pod jego pokonfliktowym przywództwem: pomógł osiągnąć porozumienie między komunistyczną milicją a siłami policyjnymi, obsadzając byłe przywódcy grup komunistycznych na stanowiskach politycznych, a także przewodził boomowi gospodarczemu wspomaganemu przez reformę obszarów związanych z biznesem. biurokracja. Od początku wyznawał podejście zerowej tolerancji do przestępczości i narkotyków, intensywnie inwestując w potencjał organów ścigania i wymierzając surowe kary osobom używającym narkotyków oraz urzędnikom oskarżonym o korupcję. Miasto Davao stało się najczystszym, najbardziej ekologicznym i najbezpieczniejszym miastem na Filipinach oraz jednym z najbezpieczniejszych w Azji, wśród innych wyróżnień.

Miasto Davao jest obecnie bastionem Duterte: syn Rodrigo Duterte, Sebastian „Baste” Duterte, jest burmistrzem od czerwca 2022 r. Kilka dni przed wyborami, ojciec Sebastiana powiedział mu na publicznym spotkaniu: „Jeśli jesteś burmistrzem, Baste, i nie wiesz, jak zabijać – musisz zacząć się uczyć dziś wieczorem”.

W marcu 2024Sebastian rozpoczął własną wojnę narkotykową, publicznie ostrzegając, że osoby zażywające narkotyki powinny opuścić miasto. Ktoś został zamordowany tylko godziny po tym ogłoszeniu; w sumie siedem osób zostali zabici w dniach następujących po ogłoszeniu Baste. W maju, zwiększył swoje poparcie dla wojny narkotykowej i wynikającej z niej przemocy, stwierdzając, że jest to „niezbędny wysiłek na rzecz ochrony naszych społeczności przed plagą nielegalnych narkotyków, które sieją spustoszenie w życiu wielu osób”. 

Tymczasem córka Rodrigo, Sara Duterte, jest wiceprezydentem Filipin podczas obecnej prezydentury Ferdynanda Marcosa Jr. – jest synem byłego dyktatora, który rządził od 1965 do 1986. Rodzina Duterte jest jednak dobrze przygotowana, aby zapoczątkować następne pokolenie władcy filipińscy.

 

Szwadrony Śmierci Davao

Za skuteczną kampanią Duterte na rzecz ograniczenia przestępczości kryje się ukryta rzeczywistość pozasądowej przemocy wobec najbiedniejszych obywateli miasta Davao. Jako burmistrz Duterte przymykał oczy na zabójstwa dokonywane przez grupy samozwańczych. W rzeczywistości gwałtowny wzrost liczby egzekucji pozasądowych podczas drugiej kadencji Duterte, gdy burmistrz włączył się w jego publiczną kampanię przeciwko przestępczości w mieście Davao.

Pozostałości przedrewolucyjnych grup samozwańczych, byli członkowie Alsa Masa i inni chwycili za broń przeciwko sprzedawcom narkotyków i osobom ich zażywającym, a także dzieciom żyjącym na ulicy. Te luźne grupy ludzi, znane w mediach jako „Szwadrony Śmierci Davao (DDS)”, mordowały osoby niepożądane w społeczeństwie. 

Arturo Lascanas, emerytowany funkcjonariusz policji miasta Davao, który przyznał się do bycia członkiem DDS, powiedział, że Duterte osobiście nakazał śmierć dzieci i rodzin osób zażywających narkotyki. Sam Duterte przyznał się później w telewizji w maju 2015: „Czy jestem szwadronem śmierci? PRAWDA. To prawda." 

Duterte często nawoływał do egzekucji w miejscach publicznych. W Gikan w Masa, Para w Masa Według CASE, w programie telewizyjnym publikowanym w każdą niedzielę, gdy był burmistrzem, Duterte wymieniał nazwiska osób, które mogłyby „pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa Davao”. Nazwiska te często dotyczyły osób znalezionych później martwych na ulicach. 

Do połowy 1997 rDDS przypisano 60 egzekucji. W latach 1998–2009 CASE udokumentowało 841 oficjalnych zabójstw szwadronów śmierci, a rzeczywista liczba może być znacznie wyższa. Jak na przywódcę pragnącego rządzić zgodnie z prawem, Duterte wydaje się bardzo wspierać ludzi łamiących inne prawa, o ile służą one jego celom. 

Poparcie dla tych zabójstw było powszechne. Nawet organizacje praw człowieka były współwinne, akceptując ich potrzeby społeczne: uważały, że systemy sądownicze są nieskuteczne w zapewnianiu sprawiedliwości ofiarom innych przestępstw. 

„Na początku [organizacje praw człowieka] mówiły: «Zabici to przestępcy». Panował pewien poziom akceptacji, gdy zabici byli narkomanami, złodziejami…”, powiedział członek CASE. 

Ten sam członek stwierdził, że kiedy zabójstwa związane z narkotykami zaczęły nabierać tempa, rozumienie praw człowieka było wąskie; nie było jeszcze powszechności walki o prawa człowieka. Jak powiedzieli, „prawa człowieka to polityczna waluta używana przez grupy”; tolerowanie przez państwo egzekucji przestępców narkotykowych oznaczało, że będą oni wspierani przez rząd w obszarach swoich działań.  

A Raport Human Rights Watch z 2009 r. obszernie udokumentował obecność, dowody i polityczne zaciemnianie stosowania DDS do osiągnięcia celów Duterte, jakim jest zerowa tolerancja dla przestępczości i narkotyków w mieście Davao, a później w całym kraju. Pomimo międzynarodowych dowodów i potępienia pozostał buntowniczy: w 2015 r ślubował zabić tysiące więcej, jeśli zostanie wybrany na prezydenta. Po jego wyborze na prezydenta naśladowcy szwadronów śmierci odtworzyli brutalną wizję Duterte na terenie całego kraju, pobudzone zezwoleniem prezydenta na wykonywanie egzekucji na osobach używających narkotyków na całych Filipinach.

 

Celowe kierowanie do dzieci

Alejka w tym samym miejscu barangaj jak na drugim zdjęciu, z chwiejnymi budynkami stojącymi na drewnianych palach i ziejącymi szczelinami. Zdjęcie: Raffy Lerma

 

Chociaż niektóre organizacje międzynarodowe, takie jak Human Rights Watch, twierdzą, że dzieci – zwłaszcza te żyjące na ulicach – „byłyCollateral Damage”w wojnie narkotykowej na Filipinach prawda wydaje się taka, że ​​byli oni celowo i systematycznie celem, zarówno za rządów Duterte, jak i wcześniej.

Publikacja z 2004 roku pt. „W Cieniach Davao” podkreśliło, że grupy bezdomnych dzieci były częstym celem brutalności policji i strażników w mieście Davao. Na początku XXI w. społeczności dzieci połączonych ulicami, z których wiele wyprowadza się na ulice z powodu przemocy w domach lub braku rodziców, były powszechne na początku XXI wieku. Szacuje się, że do 2000 r. na ulicach Davao żyło około 3,000 dzieci. Były one celem kampanii burmistrza Duterte na rzecz bezpieczeństwa publicznego jako widoczne oznaki nieporządku: osoby zdalnie powiązane z narkotykami byłyby zatrzymywane przez policję lub oznaczane do egzekucji przez policję lub DDS. Burmistrz pobliskiego miasta Tagum również ukierunkowane dzieci ulicy w ramach swojej kampanii na rzecz usunięcia „chwastów” społeczeństwa.

W rzeczywistości CASE podkreśliło, że dzieci były celowo atakowane nawet podczas czuwania w intencji osób zabitych przez strażników. „Dwa dni po [pomniku ku czci ofiary] jeden z uczestników został zabity. Pamiętam, że powiedział mi: „Myślę, że mężczyźni mnie śledzą”, a potem został zabity”. 

„Nawet podczas wiecu w sprawie pozasądowych zabójstw doszło do zabójstw” – powiedział TalkingDrugs inny członek CASE. 

Badania przeprowadzone przez Światową Organizację Przeciwko Torturom, wraz z Centrum Rozwoju Praw Dziecka i lokalnymi partnerami, odsłonił to W latach 122–2016 zamordowano 2019 dzieci. Nieco ponad połowa z tych egzekucji została wykonana przez policję; resztę przeprowadziły zamaskowane osoby o znanych powiązaniach z policją. To tylko te oficjalnie zarejestrowane przez organizacje międzynarodowe; rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa.

 

Rebranding wojny narkotykowej

Koniec rządów Duterte i wstąpienie na tron ​​Ferdynanda „Bongbonga” Marcosa Jr. położyły kres bezwstydnie głośnej i brutalnej wojnie narkotykowej. Podczas największej jak dotąd konfiskaty metamfetaminy na Filipinach Marcos pogratulował organom ścigania bezkrwawej operacji: „Nikt nie zginął, nie było strzelaniny… takie powinno być podejście w wojnie narkotykowej”. 

Jednak choć cicha, wojna narkotykowa Marcosa pozostaje równie brutalna jak wojna Duterte.

Projekt Dahas, który od lat śledzi pozasądowe zabójstwa, zauważyłem to Od początku prezydentury Marcosa w 611 r. do kwietnia 2022 r. stracono 2024 osób. Dotychczas pod rządami Marcosa w Dahas odnotowywano średni wskaźnik zgonów wynoszący 0.9 dziennie, czyli więcej niż średnia dzienna Duterte wynosząca 0.8 w ostatnim roku jego urzędowania.

Międzynarodowy Trybunał Karny, odpowiedzialny za prowadzenie dochodzeń w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości, rozpoczął śledztwo w sprawie Duterte w lutym 2018 r. Miesiąc później Filipiny formalnie wycofały się ze Statutu Rzymskiego, skutecznie kończąc jurysdykcję MTK nad krajem rok później. Marcos podtrzymał blokadę MTK, uniemożliwiając jego dochodzenie twierdząc, jest to „zagrożenie dla naszej suwerenności”; w marcu 2023, obiecał zaprzestać wszelkich kontaktów i komunikacji z MTK, które utrzymują się do dziś.

Pod rządami Marcosa to policja, a nie strażnicy, wykonują egzekucje na osobach powiązanych z narkotykami. Zaufanie organów ścigania było możliwe dzięki: nanlaban (co oznacza „stawianie oporu przy aresztowaniu”) narracja: policja może twierdzić, że podejrzani o narkotyki stawiali jej czoła i zginęli w późniejszej strzelaninie. Nie tylko usprawiedliwia to nadmierne użycie siły wobec podejrzanych, ale także chroni policję w momentach szkód ubocznych; jeśli w strzelaninie zginie inna osoba, policja może twierdzić, że została przypadkowo złapana w krzyżowy ogień. Egzekucje w Nanlaban są niezwykle zabójcze: w 2021strzelaniny policyjne przeżyło jedynie 2% z 466 podejrzanych o narkotyki. 

Nanlaban nie jest nową taktyką: stosowano ją już wcześniej w połączeniu z zabójstwami strażników. Wydaje się jednak, że od czasu prezydentury Marcosa policja nabrała śmiałości, by przewodzić egzekucjom. The nanlaban retoryka pełni także funkcję narzędzia politycznego: sprawia, że ​​policja wydaje się skuteczna w kontrolowaniu zagrożeń przestępczych, usprawiedliwiając swoją śmierć wysiłkiem na rzecz bezpieczeństwa publicznego. Jest mniej prawdopodobne, że egzekucje policyjne będą przedmiotem publicznego dochodzenia przez opinię publiczną, chociaż istnieje wiele raportów podważających prawdę nanlabany (lub „nisukol” w języku cebuano) – gdzie potwierdzają świadkowie że organy ścigania zainicjowały strzelaniny lub celowo za cel obrano dodatkowe osoby – wewnętrzne procedury inspekcji policji często nie prowadzą do żadnych aresztowań ani ustaleń. Często utrudniają zewnętrzne dochodzenia, uniemożliwiając publiczną lub międzynarodową kontrolę ich działań.

W obecnej sytuacji wojna narkotykowa na Filipinach prawdopodobnie nie słabnie. Brak międzynarodowej kontroli i lekceważenie praw osób używających lub sprzedających narkotyki oznacza, że ​​interwencja jest trudna i mało prawdopodobna. Działanie mające na celu uniemożliwienie MTK prowadzenia dochodzeń w sprawie poprzednich zabójstw ma na celu ochronę nie tylko dziedzictwa Duterte, ale także przymknięcia oka prezydenta Marcosa na usankcjonowaną przez państwo przemoc i egzekucje. Przyznanie się do błędów z przeszłości odsłoniłoby nie tylko współudział polityczny Filipin na wysokim szczeblu w zabójstwach strażników, ale także ich kluczową rolę w tolerowaniu i organizowaniu tych zabójstw. 

W następnych kilku odcinkach będziemy badać rzeczywistość wojny narkotykowej na Filipinach oraz rzeczywistość osób wyznaczonych przez policję lub grupy samozwańczych do egzekucji.

Poprzedni post
Czy uzależnienie od narkotyków jest pojęciem rasistowskim?
Następny post
Wieczny pilot: czy portugalski system dekryminalizacji został zamrożony w czasie?

Related content