1. Strona główna
  2. Artykuły
  3. Zalegalizować kokainę, aby ocalić Amazonię

Zalegalizować kokainę, aby ocalić Amazonię

45 lat temu ministrowie spraw zagranicznych ośmiu krajów graniczących z lasem deszczowym Amazonii podpisał traktat o współpracy amazońskiej. Pakt miał na celu poprawę życia miejscowej ludności poprzez ochronę zasobów naturalnych i regulację ich wykorzystania. Prawie pół wieku później region Amazonii pozostaje centralnym etapem eksploatacji ekologicznej i Przemoc polityczna. Tymczasem zakaz kokainy napędza powtarzające się epizody brutalność w regionie, finansowanie działań przedsiębiorstw przestępczych.

Ta przemoc związana z narkotykami jest szczególnie widoczna w dolinie Javari, drugim co do wielkości szlaku przemytu narkotyków w Brazylii, który jest używany głównie do transportu kokainy z Peru i Kolumbii do Brazylia i inne rynki transatlantyckie. Przejęcie regionu przez zorganizowane syndykaty przestępcze, takie jak Rodzina Północy, Czerwone Dowództwo i Pierwsze Dowództwo Stołeczne – organizacje pochodzące odpowiednio ze stanów północnych, Rio de Janeiro i São Paulo – również przyczyniają się do wylesianie, nielegalne wydobycie, połowów i pozyskiwania drewna.

Niektórzy obawiają się, że Brazylia może stracić kontrolę nad Amazonką na rzecz zorganizowanych grup przestępczych; ale uważam, że są zbyt optymistyczni, wierząc, że region jest pod jakąkolwiek kontrolą. Podobnie jak inne kraje amazońskie, brazylijskie lasy deszczowe nie są rządzone przez siły państwowe. A kiedy nie jest możliwe zwalczanie syndykatów przestępczych, w końcu dołączają do nich agenci bezpieczeństwa publicznego. Pozostaje jednak zestaw pytań, nawet jeśli są to pytania retoryczne: czy walka z przestępczością zorganizowaną jest naprawdę niemożliwa? czy starej strategii rozmieszczania coraz bardziej uzbrojonych sił policyjnych i wojskowych w regionie przyniesie inny skutek? Czy jest jakaś inna strategia, którą kraje Amazonii mogłyby wdrożyć, aby zmienić ten scenariusz? Na dwa pierwsze pytania odpowiedź brzmi nie. Jednak w przypadku trzeciego istnieje możliwa odpowiedź pozytywna, a obowiązkiem decydentów powinno być wykorzystanie wszystkich możliwości zajęcia się potencjalnie katastrofalną utratą lasów deszczowych Ameryki Łacińskiej.

Zbawienie Amazonii może leżeć w legalizacja i regulacja produkcji i sprzedaży kokainy.

Jeśli kiedykolwiek był czas, w którym kraje amazońskie miały siłę przebicia, by przewodzić globalnemu programowi legalizacji kokainy, to właśnie teraz. Osiągnęliśmy etap, w którym nawet Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała, że ​​tak jest nie jest możliwe zbudowanie społeczeństw wolnych od narkotyków, woląc zamiast tego skupić się na ograniczaniu podaży i popieraniu szerszego dostępu do usługi redukcji szkód. Byliśmy świadkami światowych publikacji, takich jak The Economist otwarcie opowiada się za legalizacją kokainy, racjonalna kontynuacja poprzedniego wsparcia za legalizację marihuany w 2013 roku. Żyjemy w momencie, w którym Gustavo Petro, prezydent kraju, który produkuje najwięcej kokainy na świecie, chce to zalegalizować, uznając historyczną bezsensowność podejścia prohibicyjnego, które wyeksportowało jedynie szkodliwość narkotyków bogatych krajów Globalnej Północy do gwałtownych konfliktów w Amazonii i poza nią. Dzień po zaprzysiężeniu prezydenta Brazylii Luli na trzecią kadencję prezydent Kolumbii Gustavo Petro zamieścił na swoim koncie na Twitterze ich wspólne zdjęcie. W nim poprosił o zawarcie paktu między dwoma krajami w celu ratowania Amazonii, w tym wezwanie do zmiany polityki narkotykowej obu krajów. 

Kilka godzin później Lula opublikował to samo zdjęcie na swojej stronie na Twitterze, wspominając o potrzebie ratowania Amazona, ale pomijając jakiekolwiek zaangażowanie w reformę polityki narkotykowej.

Jeśli obaj przywódcy rozpoczną trans-amazoński dialog na temat regulacji środowiskowych, w tym reformy polityki antynarkotykowej w ramach tych dyskusji, będą mieli odpowiednią pozycję do zmiany przyszłości rynków latynoamerykańskich i kokainowych na całym świecie. Nadszedł czas, aby przywódcy z Globalnego Południa ustanowili autorytet w kwestii, która od dziesięcioleci rozdziera tkankę społeczną w regionie, która historycznie była pobudzana przez mocarstwa Globalnej Północy pompujące pieniądze, broń i chemikalia do krajów uprawiających kokę . Jest to okazja do popchnięcia sprawy reformy narkotykowej do przodu i wsparcia krajów amazońskich, które są tracąc rozmach z powodu wewnętrznych kryzysów politycznych, jak widać w Peru.

Podczas gdy Petro włączył reformę polityki narkotykowej do swoich przemówień na temat ratowania lasów deszczowych Amazonii, Lula nie przedstawił tego związku tak jasno, jak powinien. Chociaż miał pierwotnie zademonstrowane wsparcie dla sprawy podczas jego wyboru obietnice te muszą zostać skonsolidowane w działania, które gwarantują, że Brazylia dokona historycznego postępu, a wraz z nim wszystkie inne narody Amazonii, które mogą odnieść korzyści z radykalnej transformacji kontroli narkotyków w regionie.

Brazylia ma prawny i moralny obowiązek położenia kresu wylesianiu i przemocy w Amazonii. Cel ten nie zostanie osiągnięty bez zniesienia prohibicji narkotykowej. Kokaina nie jest winna wylesianiu Amazonii, ponieważ niektórzy twierdzili; Ani w Kolumbia ani w Brazylii, ani w innych krajach Amazonii. Ale prohibicja i jej partner w zbrodni, wojna z narkotykami, jest.

Poprzedni post
Prawicowy protest „zamyka” pokój do przyjmowania narkotyków w Paryżu
Następny post
Konopie indyjskie: opowieść o dwóch odrębnych światach

Related content

Мировые лидеры призывают декриминализировать мелкие наркопреступления

В новом отчете Глобальной Комиссии по Наркополитике «На пути реформы наркополитики. Новый подход к декриминализации», опубликованном в ноябре 2016 года…