TalkingDrugs z radością przedstawia swoim czytelnikom fragment ze Sputnik.kg na temat pochodzenia uprawy opium w Kirgistanie. To świetny wgląd w powstanie globalnego producenta opium i wpływ, jaki handel narkotykami wywarł na przemysł.
Pierwsze pola maku lekarskiego pojawiły się w Kirgistanie na długo przed pojawieniem się tam Sowietów. Niektóre źródła podają, że przybył do regionu w latach 1870. XIX wieku z Chin. Mak lekarski uprawiano niegdyś w dolinie wokół jeziora Issyk-Kul, gdzie klimat był najbardziej sprzyjający uprawie tej rośliny.
Carowie, a później władze sowieckie, miały państwowy monopol na produkcję opium. Obaj stanęli w obliczu przemytu i kontrabandy jego produkcji, w wyniku czego musieli zmniejszyć pola maku lekarskiego, zakazać uprawy na terenach przy granicy z Chinami i wprowadzić sankcje karne dla samouprawiających się rolników.
Rejon Issyk-Kul szybko stał się epicentrum produkcji tego cennego materiału medycznego nie tylko w Kirgistanie, ale w całym ZSRR.

Lokalizacja plantacji maku w całym Kirgistanie. Wokół jeziora Issyk-Kul w północno-wschodniej części kraju koncentrowała się pola uprawne. Issyk-Kul jest drugim co do wielkości słonym jeziorem po Morzu Kaspijskim. Źródło: Sputnik
Podczas II wojny światowej zapotrzebowanie na środki przeciwbólowe gwałtownie wzrosło, a Kirgistan musiał zwiększyć ilość produkowanego opium na potrzeby armii. Nie tylko zbierano je, ale trzeba było je chronić przed kradzieżą: każda plantacja była obserwowana przez uzbrojonych strażników 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu; policjanci towarzyszyli wszystkim dostawom surowego opium do fabryk farmaceutycznych.
W ciągu następnych dwudziestu lat po drugiej wojnie światowej przemysł produkcji opium rósł i rozwijał się: mak uprawiano w ponad 2 kołchozach (kołchoz), z zapewnieniem najlepszych gruntów pod ich uprawę. Lokalne gazety często chwaliły się osiągnięciami makowców.
Według archiwów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Kirgistanu, w 1966 roku Republika wyprodukowała 241,337 6,772 kg surowego opium, które rosło na XNUMX hektarach ziemi.
Państwo wspierało wysiłki rolników, nagradzając najlepszych hodowców maku medalami i cenioną państwową ceną skupu, wyższą niż w przypadku innych upraw rolnych.
Turdakun Usubaliev, pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Kirgiskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (SRR) w latach 1961-1985 wspomina, że Kirgistan w tamtym czasie wkładał wszystkie swoje wysiłki w plantacje maku, co doprowadziło nawet do upadku upraw innych roślin rolniczych.
„Około 50 tysięcy osób było zaangażowanych w masowe zbiory maku lekarskiego. Żadna inna uprawa nie wymagała tak dużego nakładu pracy fizycznej. Do sadzenia nasion używali tylko siewników, ale wszystkie procesy były czysto ręczne. Wiem o tym bardzo dobrze, bo jako uczeń brałem udział w uprawie i zbiorze opium”.
Cytat z książki Turdakuna Usubaliewa „Trzeba znać przeszłość, żeby nie popełniać błędów w przyszłości”
Omurbek Asanov, 83-letni mężczyzna z regionu Dżety-Oguz, również pamięta ten żmudny i pracochłonny proces. Od najmłodszych lat pracowali na plantacjach opium.
„Każda rodzina otrzymała działkę, o którą musiała dbać na każdym etapie – od sadzenia do zbiorów. Policja miała nadzorować robotników ze specjalnych wież. Jednak najbardziej przebiegłym udało się wywieźć opium z plantacji, na przykład przywiązując opium do kotów lub innych zwierząt. Część chłopów wzbogaciła się na skradzionym opium”.
Podczas gdy tysiące ludzi ciężko pracowało na plantacjach, naukowcy robili wszystko, co w ich mocy, aby wymyślić najlepszy wybór odmian maku, aby wydobyć więcej opium na potrzeby farmaceutyczne. I to działało całkiem dobrze.
Według niektórych oficjalnych źródeł, na początku lat 70. mała Republika Kirgistanu stanowiła 16% światowego legalnego handlu opium. Wydawało się, że to kopalnia złota dla kraju.
Ale sprawy potoczyły się inaczej.

Kwitnący kwiat maku lekarskiego. Źródło: Sputnik
Mimo ogromnych wysiłków lokalnych władz i organów ścigania, w siłę rosła przestępczość zorganizowana i handlarze narkotyków. Pod koniec lat 1960. lokalny handel narkotykami został przejęty przez zorganizowane gangi. Kirgistan stał się portem dla elementów przestępczych z całego ZSRR: latem w rejon Issyk-Kul przenieśli się wszelkiego rodzaju spekulanci. W ciągu sześciu lat (1962-1967) aresztowano 120 osób z innych republik radzieckich, które przybyły do Kirgistanu specjalnie w celu przemytu opium.
Schemat był bardzo prosty: przestępcy przyciągali zbieraczy maku ogromnymi zaliczkami, a specjalni handlarze wysyłali opium do „punktów sprzedaży” dla narkomanów. Opium stało się rodzajem waluty – wymieniano je na broń, złoto, żywność i odzież.
Chociaż rząd płacił kołchozom 11 rubli za 1 kg opium, na czarnym rynku można było je sprzedać za 300 do 600 rubli.
Plantacje opium były tak pilnie strzeżone, że nikt by nie pomyślał, że można ukraść choćby gram opium z pola. Lokalną policję wzmocniły oddziały organów ścigania z innych republik radzieckich.
Aby ukraść opium z plantacji, zbieracze maku stosowali wszelkie możliwe środki: kobiety ukrywały plony we włosach, pod ubraniem iw bieliźnie. Czasami nawet w pieluchach noworodków. Niektórzy wykorzystywali do tego celu również dzieci. Jednak opium najczęściej ukrywano w szklanych słojach i zakopywano na polach.

W stacji doświadczalnej w Przewalsku hodowcy wyhodowali nowe odmiany opium. Źródło: Sputnik
Adwokat Karpek Kurmanov wspomniał w swojej książce „Wyznanie adwokata”, że Kodeks karny Kirgiskiej SRR zawierał osiem przestępstw dotyczących szeregu nielegalnych działań związanych z obrotem narkotykami (od przemytu po nielegalne uprawy osobiste), za które przewidziano surowe kary – od 15 do 20 lat więzienia. Dla porównania, kodeksy karne innych republik radzieckich miałyby zazwyczaj tylko dwa przestępstwa związane z narkotykami.
Według oficjalnych statystyk Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Kirgistanu i jak pisze Kurmanow w swojej książce, co roku policja konfiskowała miejscowym ponad 200 kilogramów surowego opium. Ale to była tylko jedna dziesiąta tego, co zostało nielegalnie wywiezione poza republikę.
Niemniej szefowie grup przestępczych zajmujących się handlem narkotykami rzadko byli ścigani, ponieważ nigdy nie byli osobiście zaangażowani w „brudny” biznes handlu i sprzedaży narkotyków. Podczas gdy szefowie tylko zarządzali procesami i otrzymywali świadczenia, zwykli ludzie trafiali do więzień.
Skradzione z kirgiskich plantacji opium było transportowane po całym ZSRR i za granicę, nawet do Iranu.
Turdakun Usubalijew, który był wówczas przywódcą Republiki Kirgiskiej, poinformował centralne władze sowieckie o sytuacji i zaproponował zakaz produkcji maku lekarskiego. Egzekwowanie prawa i kontrola w tamtym czasie nie pomogły w zapobieganiu przemytowi: codziennie pojawiały się nowe grupy przestępcze, a liczba przestępstw związanych z narkotykami gwałtownie rosła.
W 1973 r. Usubaliew zażądał osobistego spotkania z Aleksiejem Kosyginem, szefem Rady Ministrów ZSRR. Tak wspomina ten epizod w swojej książce:
„Po raz kolejny zaproponowałem zakazanie uprawy opium w Kirgistanie. Wielokrotnie odwiedzałem Aleksieja Kosygina i rozmawiałem z nim przez telefon, więc wierzyłem, że dotrzymuje słowa. Wcześniej, omawiając inne kwestie związane z rozwojem Kirgistanu, nigdy nie obiecywał rozwiązania wszystkich problemów od razu. Ale kiedy to robił – zawsze spełniał swoje słowa. Byłem bardzo podekscytowany, gdy usłyszałem od niego: „Jeszcze raz przedyskutujemy tę kwestię i podejmiemy decyzję. Nie można lekceważyć sytuacji z narkomanią w Kirgistanie”. Wyszedłem więc z jego gabinetu przekonany, że sytuacja się wyjaśni”.
W 1974 r. władze radzieckie wydały dekret zakazujący wszelkiej uprawy i produkcji maku lekarskiego w Republice Kirgistanu. Zwrócono się do ministerstw o opracowanie alternatywy dla opium, która miałaby podobną skuteczność, ale mogłaby wyrządzić mniej szkód społeczeństwu.
Ta historia została pierwotnie napisana przez Mirbeka Sakenova i Karinę Rozetdinową; są dziennikarzami w Sputnik.kg. Wielkie dzięki za ułatwienie tłumaczenia i ponowne opublikowanie historii. Możesz śledzić Sputnik Kirgistan na Facebook oraz Twitter.
* Ten artykuł został uprzejmie przetłumaczony przez Anastasię Bezverkha


