Podczas gdy tunezyjski parlament rozważa zmianę legislacyjną notorycznie surowego prawa antynarkotykowego w tym kraju, organizacje praw człowieka wzywają ustawodawców do zmniejszenia kar.
W zeszłym tygodniu Human Rights Watch (HRW), Avocats sans Frontières i Tunezyjska Liga Praw Człowieka wysłały wspólnego listu do tunezyjskiego parlamentu wzywający do zaprzestania kary pozbawienia wolności za „rekreacyjne” zażywanie i posiadanie narkotyków.
List został wysłany jako odpowiedź na trwające przez ustawodawcę ponowne rozpatrzenie podstawowego aktu prawnego tunezyjskiego prawa antynarkotykowego, ustawy 52, która została opisana jako „drakońska” i odpowiedzialna za „katastrofalne żniwo w życiu tysięcy obywateli” przez Dyrektor HRW w Tunezji, Amna Guellali.
Prawo 52 stanowi, że używanie lub posiadanie każdy ilość każdy nielegalny narkotyk musi podlegać obowiązkowej minimalnej karze pozbawienia wolności na rok.
„Jeśli palisz skręta w Tunezji”, opisuje Guellali, „ryzykujesz aresztowanie, pobicie przez policję, wysłanie na badanie moczu, a następnie skazanie na rok w przepełnionym więzieniu z zatwardziałymi przestępcami jako współwięźniami”.
Rzeczywiście, prawo zezwala policji na pobranie próbki moczu do badania na obecność narkotyków od każdej zatrzymanej osoby – nawet jeśli nie została aresztowana za przestępstwo narkotykowe. 2016 Raport HRW opisuje, w jaki sposób „osobie zatrzymanej, na przykład za kłótnię w kawiarni lub z innego powodu, można nakazać poddanie się badaniu moczu”.
Za odmowę oddania próbki moczu grozi kara do roku więzienia.
Tunezyjscy prawodawcy debatują obecnie projekt nowelizacji do przepisu 52, który złagodziłby niektóre z tych surowych środków.
Proponowane poprawki zawierać zniesienie obowiązkowego pozbawienia wolności za przestępstwa związane z posiadaniem osobistym po raz pierwszy i drugi oraz pozostawienie sędziom swobody w wydawaniu wyroków za powtarzające się przestępstwa.
Jednakże, uwzględniając kroki zmierzające do ograniczenia środków karnych za przestępstwa narkotykowe, projektowane zmiany stworzyłyby również nowe przewinienie: „publiczne nawoływanie do popełniania przestępstw związanych z narkotykami”.
Guellali mówi, że ta wersja, jeśli zostanie wdrożony, „może zostać użyty przeciwko raperom, pracownikom socjalnym, a nawet samej organizacji Human Rights Watch, która opowiada się za dekryminalizacją używania narkotyków”.
Mimo to Guellali wskazuje, proponowane zmiany miałyby pozytywny wpływ na osoby najbardziej dotknięte ustawą 52: „ludzi w dzielnicach pozbawionych praw wyborczych, gdzie używanie narkotyków jest wysokie z powodu wysokiego bezrobocia”.
Ustawa 52 została wprowadzona w 1992 roku przez Zine El Abidine Ben Alego, obalonego już prezydenta Tunezji, który rządził od 1987 do 2011 roku.
Założyciel Fanni Raghman Anni, tunezyjska młodzieżowa grupa praw człowieka, opisane Ustawa 52 jako „prawo polityczne używane przez Ben Alego… do rozprawienia się z przeciwnikami politycznymi i uciszenia tych, którzy [ośmielili się] mówić przeciwko jego korupcji i systemowi”.
Prawo doprowadziło do uwięzienia tysięcy ludzi za przestępstwa bez użycia przemocy. w grudniu 2015 r. 7,451 osób przebywało w więzieniu w Tunezji za przestępstwa narkotykowe, z czego ok 70 procent zostało skazanych za używanie lub posiadanie konopi indyjskich.
Rzecznik grupy aktywistów al-Sajin 52 (więzień 52) opisuje prawo jako „oparte na założeniu, że surowe kary odstraszają ludzi od zażywania narkotyków, ale to tylko niszczenie życia zamiast zajmowania się głębokimi korzeniami problemu”.
Pomimo obaw przed proponowanym przestępstwem podżegania, obrońcy praw człowieka są przekonani, że projekt nowelizacji – jeśli zostanie przyjęty – zmniejszy szkody, jakie ustawa 52 wyrządza osobom zażywającym narkotyki.


