1. Home
  2. Artykuły
  3. Brytyjski zakaz „dopalaczy” mający na celu surowe rozprawienie się z więźniami

Brytyjski zakaz „dopalaczy” mający na celu surowe rozprawienie się z więźniami

Ponieważ mocno wyśmiewany brytyjski zakaz „dopalaczy” wejdzie w życie, więźniowie, u których wykryto te substancje, staną przed perspektywą podwyższenia kary, podczas gdy ogół społeczeństwa nie zostanie wpisany do rejestru karnego za to samo przestępstwo.

Ustawa o substancjach psychoaktywnych (PSA), opisana przez grupy społeczeństwa obywatelskiego jako „niewykonalne, nieporęczne i [prawdopodobnie] zwiększające szkody zdrowotne i społeczne”, wchodzi w życie dzisiaj, prawie dwa miesiące po proponowanej dacie rozpoczęcia 6 kwietnia.

Używając celowo szerokiego języka, PSA zakazuje produkcji i dostarczania wszystkiego, co „jest w stanie wywołać efekt psychoaktywny u osoby, która to spożywa”, ponieważ rząd próbuje zlikwidować rynek „dopalaczy” lub nowych substancji psychoaktywnych (NPS).  zwolnienia są jednak przewidziane dla najczęściej używanych w kraju legalnych środków psychoaktywnych: alkoholu, tytoniu i kofeiny.

PSA było wyśmiewane przez komentatorów politycznych, takich jak Ian Dunt, który opisywał, jak każdy, kto sprzedawał perfumy lub kwiaty grozić może siedem lat więzienia dzięki szerokiej definicji „psychoaktywności” zawartej w ustawie. Najwyraźniej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych próbowało udoskonalić tę definicję w ich oficjalnych wytycznych wydanych przed rozpoczęciem PSA.

Wydaje się jednak, że inna ciekawostka Ustawy przemknęła w dużej mierze niezauważona. Przed uzyskaniem zgody królewskiej w styczniu ówczesny projekt ustawy został zmieniony w Izbie Gmin w drugim czytaniu w celu kryminalizacji posiadania NPS przez kogokolwiek „w zakładzie karnym”, co oznacza, że ​​więźniowie mogą stanąć w obliczu przedłużenia kary do dwóch lat i / lub grzywny, jeśli zostaną przyłapani na posiadaniu. Dzieje się tak pomimo tego, że posiadanie nie jest przestępstwem dla szerszej populacji.

Nowelizacja – która pozwala także na surowsze kary dla osadzonych nieletnich i zatrzymanych uchodźców niż dla ogółu społeczeństwa – została wprowadzony przez posła Mike'a Penninga, Minister Stanu ds. Sprawiedliwości, który nadzorował uchwalenie ustawy.

Steve Gillan, sekretarz generalny Stowarzyszenia Oficerów Więziennych, częściowo przypisał używanie NSP 37-procentowemu wzrostowi liczby ataków na personel więzienny, który miał miejsce w ciągu ostatniego roku, twierdząc, że narkotyki „zmieniają stan umysłu ludzi”. Zwiększona przemoc oraz pogarszające się zdrowie psychiczne wśród więźniów były szeroko nagłaśniane w mediach – często z użyciem prowokacyjnego języka – jako wynik stosowania NPS. Pomimo takich zeznań, poprawka Mike'a Penninga nie wzywała do poprawy usług w zakresie zdrowia psychicznego dla więźniów, którzy mogą ich potrzebować. Nie domagał się również wprowadzenia środków chroniących personel więzienny przed przemocą. Zamiast tego Penning sugeruje, że surowe karanie i marginalizowanie wszystkich, którzy posiadają NPS, „uzupełni ciągłą pracę […] nad edukacją więźniów […] o krzywdach”.

Krajowa polityka antynarkotykowa nie jest już częścią zakresu prac Penninga, zamiast tego leży w gestii posłanki Karen Bradley – ministra ds. zapobiegania nadużyciom, wyzyskowi i przestępczości – która pochwalił PiS jako część strategii „wyeliminowania tego odrażającego handlu [NPS]”. Jednak ani komentarze Penninga, ani Bradleya na temat najlepszych środków walki z narkotykami nie wydają się zgodne wnioski z badania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 2014 r w którym stwierdzono, że „nie ma wyraźnej korelacji między„ surowym ”podejściem danego kraju a rozpowszechnieniem używania narkotyków przez dorosłych”.

Ponadto przepisy te odbiegają od art oświadczenie złożone przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, pod przywództwem Theresy May, że rząd zamierza ulepszyć usługi leczenia w więzieniach, aby wspierać „trwałe wychodzenie z uzależnienia”. Zamiast tego PSA obiecuje karać więźniów, którzy używają narkotyków. Charakter kary – zmuszanie ich do pozostania środowisko, w którym prawie 80 procent ludzi używało nielegalnych narkotyków – niewątpliwie ogranicza zdolność rządu do realizacji rzekomej agendy wspierania „trwałej odbudowy”.

Poprzedni post
Zachodnie wartości zderzają się z duchową tradycją Ayahuaski
Następny post
Internetowi sprzedawcy narkotyków wykorzystują usługi pocztowe Stanów Zjednoczonych

Related content