Kiedy zacząłem myśleć o zbadaniu ostatnich Proponowana poprawka do Konstytucji (PEC) nr 45 z 2023 r. i niedawna dekryminalizacja marihuany w artykule, sformułowanie autorstwa Sojourner Truth, wielka afroamerykańska aktywistka, przyszła mi na myśl. Postanowiłam ją sparafrazować, aby nadać temu tekstowi tytuł. Jako młoda czarna kobieta z faweli i obrończyni praw człowieka, często zastanawiam się, czy inni ludzie postrzegają mnie jako równą sobie, osobę, która również zasługuje na prawa i potrzebuje ich zagwarantowania.
Jeszcze kilka miesięcy temu, Federalny Sąd Najwyższy (STF) w końcu zdecydował o zmianie brazylijskiego prawa dotyczącego marihuany, dekryminalizując jej posiadanie na własny użytek. Zatwierdzenie tego środka zajęło około dziewięciu lat. Z prawnego punktu widzenia oznacza to, że jeśli zostaniesz przyłapany na posiadaniu do 40 gramów marihuany (lub sześciu żeńskich roślin uprawianych na własny użytek), nadal możesz zostać zabrany na posterunek policji, ale nie zostanie to zarejestrowane jako twoje pierwsze (ani żadne inne) przestępstwo. Ale co najważniejsze, inne kary nadal istnieć: nadal możesz zostać ukarany grzywną, otrzymać ostrzeżenie o skutkach zażywania narkotyków, wykonywać prace społeczne lub uczestniczyć w programie edukacyjnym lub kursie. Dzieje się tak, ponieważ dekryminalizacja różni się od legalizacji. W pierwszym przypadku znaczenie jest dosłowne: posiadanie nie jest już uważane za przestępstwo, więc nie można go traktować jako przestępstwa; ale nie jest zalegalizowane jak na przykład alkohol i nikotyna, z przemysłem legalnego dostępu, ani poprzez sprzedaż detaliczną, ani poprzez produkcję domową.
Za tym wszystkim „prawniczym bełkotem” kryła się główna idea stojąca za tym ruchem, która miała odpowiedzieć na ruchy społeczne i wysiłki aktywistów, aby odróżnić „konsumentów” od „sprzedawców detalicznych” – ponieważ prawdziwymi handlarzami są ci w garniturach, którzy napędzają rynek narkotykowy, a nie ci mieszkający w fawelach. Na dodatek jest już rachunek 2622/24 który ma na celu udzielenie amnestii osobom oskarżonym lub skazanym za posiadanie lub uprawę konopi w ilościach, które są obecnie zdekryminalizowane. Ten projekt ustawy zapewniłby uwolnienie osób aresztowanych dzisiaj za coś, co nie jest już przestępstwem. Mam nadzieję, że nie będą musieli czekać kolejnych dziewięciu lat na zatwierdzenie tego środka.
Czy zmiana brazylijskiego prawa dotyczącego marihuany położy kres naszemu męczeństwu?
Spoiler: Nie.
Bez wątpienia dekryminalizacja marihuany to duży krok; jednak wciąż mamy długą drogę do przebycia, zanim będziemy mogli ogłosić ją historycznym krokiem w kierunku zadośćuczynienia. Nadal istnieją przeszkody na drodze. Dwie z nich są bardzo duże: rasizm i nierówności społeczne.
Artykuł 28 Brazylijskie prawo narkotykowe stanowi, że „przy ustalaniu, czy narkotyk był przeznaczony do osobistego spożycia, sędzia bierze pod uwagę charakter i ilość skonfiskowanej substancji, miejsce i warunki, w których czyn miał miejsce, okoliczności społeczne i osobiste, a także zachowanie i pochodzenie sprawcy”. W społeczeństwie tak rasistowskim i karzącym, jak Brazylia, gdzie znaczna część populacji nadal odgrywa rolę pomocniczą w kształtowaniu polityki publicznej, w tym polityki gwarantującej podstawowe prawa, takie jak wysokiej jakości edukacja, żywność i podstawowe warunki sanitarne, nie ma lepszego usprawiedliwienia dla kryminalizacji terytorium i jego mieszkańców niż ten artykuł. W Brazylii, wśród aresztowanych w przypadku przemytu narkotyków w patrolach policyjnych 46% stanowią czarnoskórzy, a 21% biali. Większość ma mniej niż 30 lat, ma niewielkie wykształcenie i jest płci męskiej. W tej liczbie ponad połowa czarnoskórych została zaczepiona na podstawie „podejrzanego zachowania”, z pewnością dlatego, że chodzili po czarno i mówili po czarno.
Rzeczywistość pracy policji nie zmieni się dla wszystkich
W sierpniu kompleks faweli Maré, składający się z 16 faweli w Rio de Janeiro, cierpiał na 26th operacja policyjna. Dla tych, którzy nie żyją w tej codziennej rzeczywistości, przedstawię scenę: operacje policyjne w Maré zwykle odbywają się o świcie, bez określonego czasu zakończenia (potencjalnie trwające kilka dni). Szkoły, placówki służby zdrowia i rekreacji, sklepy i usługi publiczne (takie jak wywóz śmieci) są przerywane. Policja (wojskowa, cywilna i/lub federalna) często przemierza ulice i zaułki miejsca, w którym mieszkasz, a nawet lata nad nim helikopterami (popularnie zwanymi latający jaskiniowiec – odnosząc się do czaszki żołnierzy sił specjalnych, wykorzystywanych w operacjach zwalczania handlu narkotykami).
Konfrontacja między grupami zbrojnymi a agentami państwowymi jest nieunikniona. Podczas gdy leżysz na ziemi i próbujesz chronić głowę (rękami) i organy (zgiętymi nogami) przed zbłąkanymi kulami, które mogą cię trafić, zastanawiasz się, dla kogo zostały stworzone prawa człowieka i jak wytłumaczysz ich brak nauczycielowi lub szefowi, który uważa, że mieszkańcy faweli są zrobieni z tego samego materiału co Iron Man. Te doświadczenia, jeśli nas nie zabiją, to nas chory fizycznie i psychicznie.
Obecnie reforma brazylijskiego prawa dotyczącego marihuany nie zmieni tej rzeczywistości, ani wielu innych osób żyjących pod codzienną kontrolą państwa i policji. Tak, rekreacyjne używanie marihuany będzie teraz chronione, szczególnie dla białych obywateli klasy średniej; ci bez pieniędzy, wpływów lub kontaktów nadal będą zmagać się z większością państwowej przemocy wykorzystywanej do kontrolowania całych rynków narkotykowych.
Więc nasze czarne, fawele i miejskie peryferie kontynuują poszukiwania nowej, bardziej chronionej i gwarantowanej przyszłości. Więc następnym razem, gdy ty, jako osoba czarnoskóra, zostaniesz upomniany, gdy spróbujesz zapalić tego małego jointa, zapytaj siebie: czy nie jestem obywatelem?


