1. Start
  2. Artykuły
  3. Bangkok na prędkości: Praca, migracja i metamfetamina w miejskiej Tajlandii

Bangkok na prędkości: Praca, migracja i metamfetamina w miejskiej Tajlandii

Chińska dzielnica w Bangkoku nocą.

Lek miała 21 lat, kiedy przyjechała do Bangkoku. Zaraz po ukończeniu studiów muzycznych na lokalnym uniwersytecie, była gotowa porzucić życie klasy średniej w wiejskim Phetchaburi. Marzyła o karierze muzycznej. A jeden z największych światowych centrów rozrywki znajdował się zaledwie kilka godzin jazdy autobusem. Spakowała swoje rzeczy, wsiadła w autobus i rozpoczęła nowe życie w Bangkoku – Lek bez wahania podjęła ten krok. Każdego roku tysiące młodych Tajów odbywa tę samą podróż, zamieniając prowincjonalną znajomość na obietnicę i niepewność megamiasta.

„Przeprowadzka do Bangkoku na początku była bardzo trudna” – wspomina Lek. „Ale szybko znalazłam pracę, udzielając prywatnych korepetycji muzycznych. Potem dostałam swój pierwszy występ wokalny dzięki znajomemu”. Stopniowo nawiązywała kontakty. Bary i organizatorzy imprez zaczęli ją regularnie zatrudniać. Wykonywała własne piosenki i sporadycznie podejmowała się pisania tekstów dla innych.

Wkrótce występowała na scenie siedem wieczorów w tygodniu, czasami w kilku miejscach w ciągu jednego wieczoru. Bangkok był drogi i jak wielu Tajów czuła się zobowiązana co miesiąc wysyłać pieniądze do domu. „Musiałam po prostu wyjść do ludzi i upewnić się, że ludzie wiedzą, kim jestem” – mówi. Tempo było nieubłagane. „Może nawet za bardzo. Nie znajdowałam czasu na kreatywność”. 

 

Środek na wyczerpanie

Lek wspomniała o swoim wyczerpaniu znajomej z branży, która zasugerowała coś, co jej zdaniem pomogło jej sobie poradzić: metamfetaminę krystaliczną, znaną lokalnie jako „ice”. Lek zawahała się. Próbowała już marihuany i nie przypadła jej do gustu. Ale to było coś innego.

„Od razu poczułam się skupiona” – mówi. „Poczułam się w pełni połączona z harmonią muzyki i wszystko po prostu płynęło”.

Początkowo używała go sporadycznie. Lód był narzędziem: czymś, co pozwalało wyostrzyć koncentrację, uwolnić kreatywność lub przetrwać długie noce na scenie.

Doświadczenie Leka nie jest odosobnione. Metamfetamina to najczęściej spożywane Narkotyk w Tajlandii. Jego użycie również rośnie, szczególnie po wybuchu ostatniego konfliktu w Mjanmie, gdzie produkcja wzrosła. Szacuje się, że w 2024 roku 1.5 miliona Tajów zażyło ten narkotykWiększość metamfetaminy miesza się z kofeiną i sprzedaje w formie tabletek jako yaba, chociaż w Tajlandii rośnie również popularność droższego lodu.

Metamfetamina, szczególnie w Winnow Formularz, często Pełni funkcję funkcjonalną i jest popularny wśród klasy robotniczej Tajlandii, zarówno na wsi, jak i w miastach. Pozwala pracownikom pracować intensywniej i dłużej: popularny na przykład wśród pracowników rolnych. którzy często otrzymują stawkę akordowąlub kierowcy ciężarówek opłacani według liczby przejazdów oni kończą.

Chociaż w wiejskiej Tajlandii panuje pewien stopień społecznej akceptacji dla używania metamfetaminy, to jednak mieści się ona w ściśle określonych granicach: należy go używać okazjonalnie i jako narzędzia do zwiększania dochodów; użycie poza tymi kontekstami, a zwłaszcza w przypadkach, gdy dana osoba popada w uzależnienie, może oznaczać wykluczenie ze społeczności.

Według Pavanparta Palamarta z grupy aktywistów Walka ludzi z dyskryminacją, która opowiada się za prawami osób używających narkotyków: „Jeśli bierzesz narkotyki na wsi, wszyscy o tym wiedzą i mogą o tobie źle mówić”. Jednak przeprowadzka do dużego miasta, takiego jak Bangkok, otwiera nowe możliwości zażywania narkotyków, z dala od osądu rodziny: „w mieście nikt cię nie zna.„Bardzo łatwo jest ukryć to, co robiłeś”.

 

Izolacja miejska

Życie w stolicy niesie ze sobą zarówno obciążenie emocjonalne, jak i nowe możliwości. Według badania z 2025 roku, 41% mieszkańców miast w Tajlandii przyznało, że czuje się odizolowanychLek, która mieszka sama, mówi, że często tęskni za rodziną w Phetchaburi. „Zaczęłam używać tego do regulowania emocji” – wyjaśnia. „Kiedy czuję się smutna, wiem, że to uwolni mnie od cierpienia”.

Dla wielu migrantów ze wsi do miast, oddzielenie od rodziny i znajomych może być dezorientujące. Budowanie nowych przyjaźni w rozległym mieście nie zawsze jest łatwe. Życie w mieście często rozbija więzi społeczne. „Mieszkając w mieście, żyjesz własnym życiem” – mówi Pavanpart w wywiadzie dla Talking Drugs. „Osoby, które wspieramy, mówią nam, że znalezienie przyjaciół i poczucia wspólnoty może być trudne. Używanie izotretynoiny może pomóc ludziom pokonać bariery społeczne i nawiązać relacje”.

Przez jakiś czas lód zdawał się pomagać Lek budować pewność siebie i nawiązywać kontakty. Jej kariera nabierała rozpędu. Potem nadeszła pandemia. Kiedy kraj zaczął się ponownie otwierać, ponowne otwarcie sceny muzycznej w Bangkoku nie było proste. Wiele lokali zostało zamkniętych na stałe, a branża muzyczna była niestabilna. „Tak łatwo o zapomnienie” – mówi. „Czułam, że muszę zaczynać od nowa”. Jej używanie nasiliło się. To, co kiedyś było okazjonalne, stało się rutyną. „Jeśli nie brałam, nie miałam motywacji, żeby wyjść i szukać pracy, nawet po to, żeby posprzątać pokój. Ale musiałam” – wyjaśnia.

A w okresie po pandemii, koszty utrzymania w Bangkoku gwałtownie wzrosły. Coraz trudniej było opłacić czynsz i jedzenie. Lek przyjmowała każdą pracę, jaką udało jej się znaleźć, i często musiała godzinami jeździć po mieście, żeby dorabiać za skromne wynagrodzenie. Lód, który stał się jej codziennym nawykiem, pomógł jej utrzymać tempo życia. „Pomógł mi pozbyć się części moich lęków i niepokojów” – mówi.

Choć Lek pochodzi z niższej klasy średniej, jej sytuacja przypomina sytuację wielu imigrantów pracujących w zawodach typowo robotniczych. Wysokie koszty utrzymania, skromne pensje, oczekiwania rodziny i ograniczony system zabezpieczeń społecznych pozostawiają niewielkie pole do porażek. W związku z tym dla wielu osób próbujących odnaleźć się w mieście, inne obawy – na przykład potencjalne ryzyko prawne – zeszły na dalszy plan.

Jeśli chodzi o metamfetaminę, prawo jest nieubłagane. W 2024 roku rząd Tajlandii wydał dyrektywę stanowiącą, że każda osoba przyłapana na posiadaniu jednej Winnow pigułka będzie wymagana do uczestnictwa obowiązkowa rehabilitacja; ci, którzy odmawiają, mogą ryzyko ścigania karnego. . Jednak w tym przypadku kryje się pewna ironia. Jak zauważył badacz Patrick Meehan, „duża część gospodarki Tajlandii opiera się na niekończącej się pracy”, a niekończąca się praca jest tak często możliwa dzięki metamfetaminie. Używanie stymulantów i rozwój gospodarczy wydają się nierozerwalnie ze sobą powiązane.

Kiedy pytam Lek, czy żałuje użycia lodu, milknie. „Nie wszystko było w porządku. Właściwie zaczęłam zauważać, jak to wpływa na moje zdrowie – na przykład zauważyłam, że moja pamięć jest teraz gorsza. Ale gdybym go nie używała, chyba nie pracowałabym tak ciężko” – mówi. „Życie w Bangkoku jest ciężkie. Nie jestem milionerką. Ale przynajmniej nie musiałam wracać do domu i mówić rodzicom, że poniosłam porażkę”. W mieście, w którym wytrzymałość często mylona jest z sukcesem, a konkurencja jest silna, bycie „na speedzie” często jest mniej wyborem, a bardziej warunkiem przetrwania.

Poprzedni post
Dziewięć lat po reformie tunezyjskie prawo narkotykowe wciąż zapełnia więzienia
Następny post
Prokurator kontra Duterte: najważniejsze momenty przesłuchań przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym

Related content