1. Start
  2. Artykuły
  3. Prokurator kontra Duterte: najważniejsze momenty przesłuchań przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym

Prokurator kontra Duterte: najważniejsze momenty przesłuchań przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym

Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) osiągnął etap Następny etap w długo oczekiwanej sprawie przeciwko byłemu prezydentowi Filipin Rodrigo Roa Duterte za jego Wojna z narkotykamiDo końca lutego 2026 r. Międzynarodowy Trybunał Karny zorganizował rozprawa w sprawie potwierdzenia zarzutów, w którym Prokuratura, obrońca ofiary i obrona przedstawili dowody Izbie Przygotowawczej w celu ustalenia, czy istnieją wystarczające dowody, aby MTK mógł wszcząć postępowanie walizka do formalnego procesu. 

Duterte'owi postawiono trzy zarzuty zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione podczas brutalnej walki z narkotykami. Kiedy kadencja Dutertego dobiegła końca w 2022 roku, obrońcy praw człowieka i prokurator MTK szacunkowa że około 30 000 osób zostało zamordowanych w wyniku zabójstw pozasądowych.

 

Argumenty oskarżenia

Zastępca prokuratora Mame Mandiaye Niang rozpoczęła przesłuchanie od podkreślenia wagi rozprawy, nazywając ją „przypomnieniem, że osoby u władzy nie stoją ponad prawem”. Prokuratura opisała dalej, jak „Szwadron Śmierci Davao”, po raz pierwszy wysłany za czasów Dutertego jako burmistrza Davao, stał się później wzorem dla szerszej polityki ogólnokrajowej w okresie jego prezydentury. Argumentowali, że ten tak zwany „model Davao” był równoznaczny z systematycznym atakiem na ludność cywilną Filipin.

Prokuratura przedstawiła „wspólny plan” członków administracji Dutertego i innych pośrednich współsprawców, mający na celu neutralizację „domniemanych” i „domniemanych” przestępców narkotykowych. Prokurator Edward Jeremy skupił się na sformułowaniach zawartych w dokumencie, a konkretnie na terminie „neutralizacja”, który jego zdaniem funkcjonował jako dyrektywa nakazująca zabicie. Według Jeremy’ego, osoby publicznie oskarżone przez Dutertego o bycie osobistościami narkotykowymi były rejestrowane jako „neutralizowani” nie w momencie aresztowania, ale w dniu śmierci.

Podczas swoich wystąpień prokuratura wielokrotnie powoływała się na publiczne wypowiedzi samego Dutertego jako na dowód podżeganie do przemocy przeciwko osobom zażywającym narkotyki. W przemówieniu wygłoszonym 20 września 2016 roku do filipińskich organów ścigania, Duterte poparł morderstwo i obiecał bezkarność, stwierdzając: „Jeśli wyciągnie broń, zabijcie go. Jeśli nic nie wyciągnie, zabijcie go również […] Dopóki jestem prezydentem […] żaden wojskowy ani policjant nie pójdzie do więzienia”.

Mówiąc o burmistrzu Rolando Espinosa, który Duterte oskarżony O udziale w handlu narkotykami, Duterte chwalił się: „Kazałem go wytropić, zastrzelić na miejscu. Jak psa. Tak naprawdę myślę o tobie […] jesteś jak psy”. Espinosa został później zamordowany w celi więziennej po poddaniu się. W przemówieniu wygłoszonym 30 czerwca 2026 roku do cywilów, Duterte zachęcał do samosądów, deklarując: „Jeśli czyjeś dziecko jest uzależnione, to ty będziesz tym, który zabije”. 

 

Adwokat ofiary

Odnosząc się do postępowania przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, filipiński prawnik Joel Butuyan, reprezentujący ofiary i ich rodziny, podkreślił, że „nie ma absolutnie żadnej innej drogi prawnej dla ofiar”, argumentując, że usunięcie dowodów uniemożliwiło wymierzenie sprawiedliwości w kraju. Wezwał Izbę do potwierdzenia zarzutów, ostrzegając, że zaniechanie tego umożliwi dalsze rozprzestrzenianie się „wirusa bezkarności” na Filipinach. Dla Butuyana ustalenie prawdy poprzez potwierdzenie zarzutów jest kluczowe dla zapobieżenia dalszej przemocy i bezkarności.

Paolina Massida, również reprezentująca ofiary, argumentowała, że ​​wojna z narkotykami „nie polegała na walce z samym handlem narkotykami, a raczej na kontrolowaniu ubóstwa i nierówności społecznych”. Podkreśliła, że nierówności strukturalne Wpływ na używanie narkotyków w społecznościach upośledzonych społecznie, w tym na długotrwały stres spowodowany ubóstwem i ograniczonym dostępem do formalnego zatrudnienia, ma wiele ofiar, które miały niewielką lub żadną przeszłość kryminalną, a mimo to były traktowane jako „zbędni” członkowie społeczeństwa, nękani przez policję, która mogła bezkarnie wyłudzać od nich pieniądze lub wykorzystywać seksualnie.

Jak wyjaśniła, kilku świadków potwierdziło wersję oskarżenia o systematycznym ataku, opisując zamaskowanych sprawców, którzy działali bez nakazów i podrzucali narkotyki lub broń po zabiciu cywilów. Dla rodzin ofiar, jak powiedziała Massida, potwierdzenie zarzutów stanowi „uznanie, że ich bliscy są ważni […], przyznanie, że to, co im się przydarzyło, było złe […], sygnał, że nie zostali zapomniani”.

Gilbert Andres, przemawiając w imieniu Prawnych Przedstawicieli Ofiar, argumentował, że „kampania pana Duterte’a uderzała w ich człowieczeństwo”, nie tylko poprzez same zabójstwa, ale także poprzez dehumanizującą retorykę publiczną, zaprzeczanie procesowi sądowemu i nieludzkie metody mordowania. Wyjaśnił, że ocalali członkowie rodzin spotykają się ze stygmatyzacją i izolacją z powodu kontaktów z osobami zażywającymi narkotyki, co często zmusza ich do opuszczenia niegdyś „zżytych” społeczności. W rezultacie wiele rodzin popadło w jeszcze głębszą biedę. 

 

Argumenty obrony

Nicholas Kaufman, główny obrońca obrony, przedstawił Dutertego jako „człowieka ludu”, który po prostu był twardy wobec przestępczości. Według obrony, często prowokacyjny język w przemówieniach Dutertego był raczej polityczną przesadą niż dowodem „zabójczego zamiaru”.

Kaufman wielokrotnie argumentował, że Prokuratura nie zdołała wykazać „związku przyczynowego” między retoryką Dutertego a konkretnym zabójstwem. Przypomniał Izbie, że ciężar dowodu spoczywa na Prokuraturze, którą oskarżył o opieranie się na sensacyjnych doniesieniach medialnych, „pikantnych plotkach” i teoriach spiskowych na temat skoordynowanego planu pośrednich współsprawców. Wskazując na kilka przemówień, w których Duterte nakazał policji „zabijać tylko wtedy, gdy życie jest zagrożone”, Kaufman utrzymywał, że żadna brutalna interpretacja dokonana przez bezpośrednich sprawców nie może być przypisana samemu Dutertemu.

Kaufman próbował zminimalizować skalę przemocy, porównując liczbę ofiar śmiertelnych do znacznie większej liczby aresztowań dokonanych w trakcie kampanii i zestawiając te zgony z tymi z czasów obecnej administracji Marcosa, kwestionując brak podobnych działań zmierzających do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. Kaufman wielokrotnie wykorzystywał nastroje polityczne na Filipinach, sugerując, że społeczność międzynarodowa przekroczyła swoje uprawnienia. 

 

Poza salą sądową

Mimo wysiłków obrony, oskarżenie pewność że sprawa trafi do sądu, podobnie jak przedstawiciele prawni ofiary, którzy otrzymywali więcej wnioski ofiar wziąć udział w rozprawie jeszcze przed zakończeniem przesłuchań.

Mimo to, rozprawa w sprawie potwierdzenia zarzutów to tylko jeden z kroków w długiej wojnie dyskursywnej na Filipinach, a sam proces przed MTK raczej nie przekona zwolenników Dutertego, że doszło do zbrodni przeciwko ludzkości. W końcu sama obrona nie zaprzecza przemocy i zbrodniom przeciwko ludności cywilnej, ale argumentuje, że nie można ich powiązać z polityką, wspólnym planem i przestępczym zamiarem samego prezydenta. To rodzi pytanie, czy same morderstwa są drugorzędne w stosunku do zwolenników Dutertego, ze względu na to, kogo dotyczą. Zwolennicy Dutertego nie lekceważą rozpraw, ponieważ zaprzeczają przemocy, ale po prostu dlatego, że podważają legitymację MTK do skazania Dutertego.

W epoce naznaczonej nieufnością do instytucji i rozpowszechnianiem dezinformacji, coraz ważniejsze staje się, aby dominowały narracje oparte na redukcji szkód i współczuciu. Taka zmiana zaczyna się od uznania człowieczeństwa marginalizowanych społeczności, a nie od obarczania ich winą za szersze problemy społeczne.

Ta sprawa nie dotyczy tylko odpowiedzialności Dutertego czy jakiejkolwiek innej postaci politycznej. Na Filipinach musimy pogodzić się z tym, że cierpienie ubogich społeczności zawsze było… znormalizowane i zignorowaneProces reparacji za wojnę z narkotykami rozpoczyna się na sali sądowej, ale aby osiągnąć prawdziwy i trwały pokój, należy zmienić piętno, jakie ciąży na osobach zażywających narkotyki.

Podobnie jak w szerszym, globalnym kontekście wojen z narkotykami, usunięcie jednej osoby na szczycie rzadko kończy cykl, a inna zawsze jest gotowa zająć jej miejsce.

Poprzedni post
Bangkok na prędkości: Praca, migracja i metamfetamina w miejskiej Tajlandii
Następny post
Podręcznik dekryminalizacji: Nowy raport UNAIDS przedstawia ścieżkę reagowania na HIV

Related content