1. Home
  2. Artykuły
  3. Eksplozja kokainy w Kolumbii podsyca kryzysy polityczne i społeczne

Eksplozja kokainy w Kolumbii podsyca kryzysy polityczne i społeczne

Kokaina jest jednym z najbardziej pożądanych narkotyków na świecie. Jej centrum produkcyjne znajduje się w andyjskim regionie Kolumbii, Peru i Boliwii, gdzie każdego roku produkuje się setki ton białego proszku i wysyła na rynki konsumenckie na całym świecie. A wszystko zaczyna się od jasnozielonych liści koki. Teraz bardziej niż kiedykolwiek ta uprawa leży u podstaw międzynarodowych sporów między historycznymi sojusznikami, a także konfliktów wewnętrznych, rozdzierając tkankę lokalnych społeczności.

Ten artykuł został po raz pierwszy opublikowany przez Przestępczość InSight. Oryginał można znaleźć tutaj.

W ciągu ostatnich kilku lat Kolumbia odzyskała tytuł największego na świecie producenta kokainy, ale według dwóch najbardziej szanowanych raportów szacunkowych dotyczących koki, odnotowała również bezprecedensową ekspansję. Rzeczywiście, podczas gdy poziom koki w Boliwii i Peru nieznacznie spadł w ciągu ostatniej dekady, eksplozja koki w Kolumbii w pojedynkę spowodowała wzrost światowej produkcji kokainy.

Uprawa nielegalnych upraw w Kolumbii wzrosła o ponad 50 procent w latach 2015-2016, z 96,000 146,000 hektarów do XNUMX XNUMX hektarów, poinformowała Organizacja Narodów Zjednoczonych, Według szacunki USAuprawa koki wzrosła o prawie 20 procent do 188,000 XNUMX hektarów.

„Żaden rząd ani organizacja pozarządowa nie oszacowała tak wysokiego poziomu produkcji koki w Kolumbii, odkąd zaczęto przechowywać dane na ten temat”, InSight Crime napisał w marcu.

Ten historyczny wzrost jest poparty dowodami z trwających badań terenowych InSight Crime. Nielegalne grupy nadal wywierają presję na rolników, aby uprawiali rośliny na niektórych obszarach, podczas gdy inni rolnicy robią to z powodu braku możliwości, a także nadziei, że w rezultacie mogą otrzymać świadczenia rządowe. Na podstawie zebranych informacji uważamy, że rzeczywiste poziomy koki znacznie przekraczają oficjalne szacunki w wielu obszarach.

Producenci kokainy znajdują również coraz bardziej innowacyjne sposoby przetwarzania narkotyku, zwiększając wydajność narkotyku z hektara. Dziś InSight Crime uważa, że ​​tylko Kolumbia się kręci Tony metryczne 1,200 białego proszku rocznie.

Przy tak ogromnych ilościach opuszczających kraj, rośnie presja na kolumbijski rząd, aby powstrzymał boom narkotykowy. Aby to osiągnąć, podjęli kilka wątpliwych decyzji.

Porozumienie pokojowe z Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii (Fuerzas Armadas Revolucionarias de Colombia – FARC) z listopada 2016 r. zawierało obietnicę, że rząd nada priorytet programom zastępczym dla rolników, aby dobrowolnie wykorzenili kokę na rzecz legalnych alternatyw. Ale proces nie był tak prosty. Zamiast skoncentrować wysiłki na tym łagodniejszym podejściu, rząd Kolumbii zdecydował się na dwutorową politykę na rok 2017: negocjacje z rolnikami przy jednoczesnym wzmożeniu operacji przymusowego zwalczania.

„Rząd kolumbijski będzie dążył do zlikwidowania w tym roku 100,000 17,593 hektarów fabryki kokainy, mimo że w 2016 r. napisał w styczniu. „Wysiłki na rzecz zwalczania zostaną równo podzielone między dobrowolne zastąpienie upraw koki legalnymi alternatywami i przymusowe zwalczanie przez siły państwowe”.

Jak można było przewidzieć, doprowadziło to do intensywnych protestów lokalnych hodowców koki i oporu przeciwko eliminatorom, co miało krwawe konsekwencje. To ostatecznie wybuchło w październiku, kiedy siły bezpieczeństwa rzekomo zmasakrowali kilku protestujących rolników w największym na świecie centrum koki: gminie Tumaco w zachodnim departamencie Nariño.

„Ofiary w Tumaco są najliczniejsze, jak dotąd widziano w takim incydencie, i mogą sugerować, że rząd kolumbijski – pod silną presją ze strony Stanów Zjednoczonych – może zwrócić się do bardziej stanowczych środków, starając się osiągnąć [wykorzenienie] bramka."

Rzeczywiście, polityka wewnętrzna to nie jedyne problemy Kolumbii. Stany Zjednoczone, które przez ostatnie dwie dekady wpompowały miliardy dolarów w wojnę narkotykową w tym kraju, spodziewają się znacznie lepszych rezultatów.

Zamiast skupiać się na działaniach prewencyjnych w kraju, urzędnicy amerykańscy surowo skarcili Kolumbię, grożąc, że to zrobią umieścić kraj na czarnej liście za „nieudane” podejście antynarkotykowe. W sierpniu czołowy amerykański dyplomata ds. walki z narkotykami William Brownfield posunął się nawet do tego ostrożność że „dwustronne problemy polityczne” mogą wynikać z różnic zdań między Stanami Zjednoczonymi a Kolumbią co do tego, jak radzić sobie z rosnącą produkcją kokainy”.

Jedną z kluczowych „różnic” jest fumigacja z powietrza upraw narkotyków, praktyka zakazana w Kolumbii w 2015 r. ze względów zdrowotnych.

„Stany Zjednoczone naciskają na wznowienie fumigacji jeszcze przed objęciem urzędu przez Trumpa, ale amerykańscy urzędnicy nie odnieśli się do utrzymującego się od dawna argumentu, że opryski z powietrza są nieskuteczną strategią kontrolowania upraw koki w Kolumbii” zgłaszane po kontrowersyjnych i mylącewypowiedzi sekretarza stanu Rexa Tillersona na ten temat.

Z Donaldem Trumpem w Białym Domu i groźbą odcięcia pomocy dla Kolumbii (i reszta świata), Kolumbia stara się z jednej strony zrównoważyć podejmowanie mądrej polityki, z drugiej strony utrzymując stosunki ze Stanami Zjednoczonymi jako jednym z głównych sponsorów „pokonfliktowych”.

Pośród całej tej kontrowersji pozostaje kluczowe pytanie: czy hazard Kolumbii się opłaci? Prezydent Juan Manuel Santos ogłosił w grudniu, że władze przekroczyły swój ambitny cel, jakim było przymusowe wykorzenienie 50,000 2017 hektarów koki w 2018 r. I wyznaczył nowy cel na 65,000 r.: XNUMX XNUMX hektarów. Jednak InSight Crime wykazały badania terenowe nie tylko to, że Kolumbia ma znacznie więcej koki, niż się podaje, ale według kolumbijskich źródeł wojskowych „dane dotyczące przymusowej likwidacji z tego roku mogły zostać zawyżone, aby wysiłki wydawały się bardziej skuteczne, niż były w rzeczywistości”.

Co ważniejsze, istnieje niewiele dowodów na to, że niszczenie pól koki doprowadzi do długotrwałego obniżenia poziomu kokainy. Wielu, jeśli nie większość rolników, rekultywuje uprawy po ich zniszczeniu, a jeśli nie ma alternatywnych dochodów, mają niewielki wybór.

„Podstawowe przyczyny ciągłej uprawy koki – w tym ubóstwo, porzucenie państwa i dynamika przestępczości – są prawdopodobnie potężniejsze w określaniu poziomów uprawy koki” – czytamy. napisał w czerwcu.

Kolumbia jest między młotem a kowadłem, gdy wkracza w rok 2018. Chociaż kraj ponownie zainwestował w swoją politykę kija i marchewki na kolejny rok, wciąż czeka na rozpoczęcie programów zastępowania „marchewką”, przygotowując grunt pod więcej tarcie. Mimo to jest mało prawdopodobne, aby Stany Zjednoczone były zadowolone z wysiłków Kolumbii. Naród andyjski może być zmuszony do wyboru między zabezpieczeniem swoich zakładów za pomocą skutecznych strategii długoterminowych a jakąś formą politycznych konsekwencji. Ale rok 2018 to rok wyborów prezydenckich w Kolumbii, które mogą odwrócić sytuację, jeśli opozycja dojdzie do władzy. Wybór nowej siły politycznej może podważyć obietnice procesu pokojowego i zastąpić je silną polityką antynarkotykową, która jest bardziej akceptowalna dla Stanów Zjednoczonych.

Ten artykuł został po raz pierwszy opublikowany przez Przestępczość InSight. Oryginał można znaleźć tutaj.

 

Poprzedni post
Interaktywna mapa: zmiany w globalnej polityce narkotykowej w 2017 r
Następny post
Nowa próba Rwandy ochrony młodzieży przed narkotykami może zamiast tego zaostrzyć szkody

Related content