Pamiętam dokładną nazwę marki wydrukowaną na torebce strunowej. Pamiętam wygląd, konsystencję, smak. Pamiętam też efekty, których niestety nie odczuwam już tak bardzo z powodu tolerancji. Ale najwyraźniej pamiętam niepewność. Jestem przyzwyczajony do ryzyka, tak jak każdy, kto używa narkotyków, ale to było inne. Czułem się, jakbym uczestniczył w eksperymencie na żywo, przeprowadzonym przez państwo bez jego świadomej zgody.
Nazywam to Wyścigiem Czerwonej Królowej Chemicznej, zapożyczając od Lewisa Carrolla Przez lustro, gdzie Czerwona Królowa mówi Alicji: „trzeba biec ile sił, żeby pozostać w tym samym miejscu”. Państwo próbuje uciec od tej samej chemii, którą pomogła stworzyć prohibicja.
Od około dwóch lat codziennie stosuję N-etylonorpentedron (NEP). NEP to syntetyczny katynon, który jest uważany za nową substancję psychoaktywną (NPS). środek pobudzający efekty. Wszystko zaczęło się od prędkość (amfetaminę uliczną), którą zacząłem używać częściej z powodów, które, szczerze mówiąc, trudno w pełni opisać. Bo lubię ją, bo mi pomaga. praca, ponieważ służy jako forma samoregulacji w okresach niestabilności emocjonalnej, ponieważ oferuje komfort i sens w sposób, którego nie da się zmierzyć ani skwantyfikować. Jednak zmienność podaży alkoholu na ulicach, ryzyko fałszowania i presja prawna wywołana prohibicją sprawiły, że cyfrowy rynek NEP stał się bardziej przewidywalną i, według moich własnych standardów, bardziej racjonalną opcją.
Kiedy więc mówię o niedawnej decyzji o zakazie NEP, dotyczy mnie bezpośrednioMam na myśli to, że wpływa to na moje codzienne czynności, moje rytuały, mój dostęp do substancji, którą zintegrowałem z moim życiem, mój stosunek do ryzyka i moje bezpieczeństwo. Zamawianie z innego kraju, zwłaszcza jeśli chodzi o substancję kontrolowaną, oznacza ryzyko stania się przestępcą za…handel narkotykami', ze wszystkimi konsekwencjami, jakie miałoby to dla mojego życia, mimo że nie popełniłem żadnego poważnego przestępstwa. Zmniejszona podaż spowodowana tym zakazem może dodatkowo zaszkodzić mojemu zdrowiu, wymuszając przejście na każdą nową substancję, która pojawi się w przyszłości.
Ale mam na myśli również aspekt polityczny, ponieważ przez lata pracowałem w obszarze redukcji szkód i polityki narkotykowej i doskonale wiem, jak ta historia się skończy. Każdy nowy zakaz obiecuje większą kontrolę, ale często przynosi dokładnie odwrotny skutek: większą niepewność w dostawach, więcej substancji niestabilnych i bardziej niebezpieczne rynki.
Niekończąca się gra w kotka i myszkę
On Stycznia 12 2026The Unia Europejska (UE) zaklasyfikowała NEP jako substancję kontrolowaną po przeprowadzeniu oceny ryzyka, która wykazała szkodliwość jego stosowania.
Państwa członkowskie mają czas do 12 lipca 2026 r. na wdrożenie przepisów krajowych, a Portugalia Portugalia zatwierdziła już wniosek ustawodawczy nr 42/XVII/1.ª. Jest to 34. poprawka do dekretu-ustawy 15/93 i 34. raz, kiedy Portugalia zakazała nowej grupy substancji psychoaktywnych z niewielkim powodzeniem. W swoim własnym preambule przyznaje, że NEP został „zastępowanie wcześniej zidentyfikowanych substancji„na czarnym rynku.
Pojawienie się substancji takich jak NEP jest samo w sobie konsekwencją wcześniejszych zakazów. Syntetyczne katynony, takie jak NEP, zyskały popularność w ostatnich latach właśnie dlatego, że wcześniej zakazano stosowania stymulantów, takich jak pentedron. Teraz syntetyczne katynony, które są silniejsze, stanowią drugą co do wielkości grupę NPS monitorowanych w Europie, zgodnie z Europejski raport narkotykowy 2025, Europejskie badanie internetowe na temat narkotyków stwierdzono, że 9% respondentów zażyło syntetyczne katynon w ciągu ostatniego roku. EUDA Analiza rynku leków podkreśla, że lokalna produkcja rośnie, a dostępność rośnie – konfiskaty wzrosną z 4.5 tony w 2021 r. do ponad 37 ton w 2023 r.
Już sam termin „NPS” jest wymowny. NPS nie jest kategorią farmakologiczną, lecz raczej regulacyjną, klasyfikującą substancje, które pojawiły się właśnie dlatego, że ich poprzedniczki zostały zakazane, a ich celem jest naśladowanie działania substancji tradycyjnych i kontrolowanych, przy jednoczesnym unikaniu przepisów.
Słowo „nowy” nie odzwierciedla tu pragnienia nowości ze strony konsumentów, lecz raczej adaptację rynku do zakazu: gdy substancja staje się nielegalna, chemicy modyfikują ją w stopniu pozwalającym na obejście obowiązujących przepisów. Podczas gdy chemikowi wystarczy kilka godzin, aby nieznacznie zmodyfikować substancję, państwu zajmuje to miesiące, a nawet lata, aby ją zidentyfikować i uregulować. Tylko w 2024 roku po raz pierwszy zgłoszono 47 nowych substancji psychoaktywnych.
To niekończąca się gra w kotka i myszkę, której państwo nie może wygrać z rynkiem, który jest szybszy, bardziej zdecentralizowany i bardziej zmotywowany niż jakikolwiek organ ustawodawczy. Oto centralny paradoks: ustanawiamy prawo, aby rynek stał się bardziej sprytny i niebezpieczny.
Konsekwencje dla osób używających narkotyków
Prawa nie eliminują podaży, ale też nie eliminują popytu.
Umieszczenie leku na liście substancji kontrolowanych ogranicza ludziom dostęp do wybranych przez nich substancji w ramach ograniczonej liczby opcji dostępnych w ramach systemu prohibicyjnego, zmuszając ich do wchodzenia na bardziej niestabilne i niepewne rynki.
Konsumenci jako pierwsi odczuwają natychmiastowy wpływ, ponieważ dostawcy szybko wycofują zapasy, co powoduje wahania cen i pojawianie się zamienników. Te nowe substancje są czasami słabsze, czasami silniejsze, a czasami należą do zupełnie innych klas farmakologicznych, ale sprzedawane pod znanymi nazwami.
W rezultacie osoby zażywające NPS są poddawane przymusowym badaniom laboratoryjnym, w których dane toksykologiczne są ograniczone, badań klinicznych jest niewiele, a oficjalne informacje (o ile istnieją) są często alarmistyczne lub nieaktualne.
28% użytkowników NPS nabywa swoje substancje online (najwyższy odsetek wśród wszystkich kategorii narkotyków), co wyjaśnia, dlaczego wielu z nich wypełnia również próżnię powstałą po wprowadzeniu prohibicji, korzystając z internetowych społeczności, takich jak Reddit, Bluelight i PsychonautWiki, gdzie dane dotyczące dawkowania, interakcji i ostrzeżeń są publikowane w czasie rzeczywistym na długo przed oficjalnymi wytycznymi. Kiedy substancja zostaje zakazana, te przestrzenie również spotykają się z represjami, co rozbija jedną z niewielu funkcjonujących sieci redukcji szkód dostępnych dla użytkowników NPS.
Ustawodawcy twierdzą, że chronią nasze zdrowie, ale likwidacja podaży „szarego rynku” zwiększa ryzyko związane z używaniem narkotyków. Osoby używające narkotyków (PWUD) wiedzą, że substancje psychoaktywne niosą ze sobą ryzyko, ale szare rynki zapewniają pewien poziom przewidywalności, przejrzystości i bezpieczeństwa. Sprzedawcy dbają o swoją reputację i zyski, a użytkownicy mogą unikać transakcji ulicznych i korzystać z opinii społeczności, nawet tych niedoskonałych. Prohibicja popycha ludzi do nielegalnych i bardziej ukrytych sieci, gdzie szkody są o wiele poważniejsze niż sama substancja. Prohibicja zwiększa ryzyko konsekwencji karnych, zniechęca do szukania pomocy, ogranicza wymianę informacji oraz podnosi ceny i niepewność co do składu narkotyków.
Osoby uzależnione od narkotyków są często przedstawiane jako lekkomyślne, jednak większość osób uzależnionych od narkotyków, które znam, nie szuka chaosu. Dążą do ciągłości doświadczenia, efektów i dostępności, a wszystko to jest podważane przez ciągłe zakłócenia, które zmuszają ich do wchodzenia na nieuregulowane rynki, gdzie czystość jest niespójna. Autonomia i podatność mogą współistnieć, ponieważ decyduję się na zażywanie substancji, ale nie kontroluję tych stanów. Mimo to wynikające z tego szkody są przypisywane jako nieodłączne od „narkotyku” lub jako osobista porażka jednostki. System unika jakiejkolwiek odpowiedzialności, a prawo pozostaje niepodważalne.
Jako osoba zażywająca narkotyki i pracująca w obszarze redukcji szkód, codziennie doświadczam tej sprzeczności: namawiamy ludzi do podejmowania świadomych wyborów, jednocześnie utrzymując system, który systematycznie ukrywa rzetelne informacje o tym, co ludzie spożywają. Ostrzegają nas przed niebezpieczeństwami związanymi z nowymi substancjami te same instytucje, które je strukturalnie produkują.
Poza nieskończoną kryminalizacją
Ciągłe zakazy stosowania NPS nie są środkami ochrony zdrowia publicznego, ale dowodem na to, że „coś jest robione” w sprawie „problemu narkotykowego”, podczas gdy prawdziwym problemem jest system, który wciąż ignoruje rzeczywistość zażywania narkotyków i zmusza obywateli do kłamania, ukrywania się i ucieczki, aby przeżyć.
Z mojego punktu widzenia, zarówno w placówkach zajmujących się redukcją szkód, jak i w moim własnym ciele, wiem, że ten zakaz nie wyeliminuje używania narkotyków ani nie sprawi, że będę bezpieczniejszy. Doprowadzi jedynie do droższych, mniej przewidywalnych i bardziej niebezpiecznych dostaw.
W rzeczywistości rzeczywistość ta została nawet uznana w nowym projekcie ustawy portugalskiej, który cytuje naukowe W dokumencie tym przyznano, że podejście oparte na prohibicji w Europie nie doprowadziło do zmniejszenia spożycia, a w niektórych przypadkach zwiększyło liczbę zatruć i zgonów. W nocie nadal zaznaczono, że przepisy dotyczące leków generycznych odwraca rynki w stronę substancji bardziej niestabilnych i niebezpiecznych.
Jeśli decydentom rzeczywiście zależy na powszechnej równości w opiece zdrowotnej i chcą ograniczyć pojawianie się nowych leków, rozwiązaniem nie jest nieskończone planowanie i kryminalizacja osób, które rzekomo chronią, ale dzielenie się z nimi władzą decyzyjną. Kontrola nie jest realistyczna, dopóki nie zajmiemy się uwarunkowaniami strukturalnymi i społecznymi, które powodują szkody, i nie zapewnimy bezpiecznych dostaw poprzez regulowany rynek.
A co ze mną? Będę nadal dokonywać własnych wyborów i walczyć o nasze prawa. NEP może stać się droższy i bardziej niebezpieczny, i jestem tego świadomy. Ale nie zapominajcie, że te szkody wynikają z wyborów politycznych. A te wybory nie należą do mnie.


